koło naukowe AGH Lunar Technologies stojące za projektem Lunaris w jednolitych niebieskich koszulkach z logotypem, ustawionych w dwóch rzędach na tle o tematyce kosmicznej, z uśmiechniętym mężczyzną klęczącym z przodu.

Polska misja Lunaris poleci na Księżyc. Obędzie się bez wsparcia NASA i ESA

3 minuty czytania
Komentarze

Celem polskiej misji Lunaris jest badanie interakcji materiałów i powłok z regolitem, czyli pyłem księżycowym. Ten charakteryzuje się unikatowymi właściwościami, takimi jak duża pylność, ostro zakończone krawędzie oraz elektrostatycznie naładowane cząstki. Krótko mówiąc, jest to materiał znacznie mniej przyjazny dla zdrowia i sprzętów, niż azbest. Dlatego też lepsze zrozumienie właściwości regolitu księżycowego jest kluczowe dla przyszłych misji, w tym dla konstrukcji narzędzi, skafandrów astronautów, kabli i złącz. 

Polska misja Lunaris zbada Księżyc

Ilustracja pokazująca częściowo zaciemniony Księżyc na tle ciemnoniebieskiego kosmicznego nieba.Na niego poleci Lunaris
fot: obraz wygenerowany za pomocą DALL-E 3

Oczywiście nie jesteśmy w stanie sami polecieć na Srebrny Glob. Na szczęście wcale nie musimy. Ale wesprze nas nie NASA czy ESA, a…. całkowicie inny podmiot. Otóż Orbital Space, firma z Dubaju, zorganizowała konkurs Experiment on the Moon: Lunar Payload Mission w maju 2023 roku. Spośród 400 zgłoszeń z całego świata zwyciężyło koło naukowe Akademii Hutniczo-Górniczej Lunar Technologies. 

Zaproponowane przez nich urządzenie Lunaris, od której to nazwy wzięła się także nazwa misji, jest zaawansowanym, miniaturowym laboratorium wykonanym w technologii druku 3D. Mowa tu o niepozornej skrzyneczce, której wymiary nie przekraczają 10 × 10 × 10 cm, a waga 200 gramów. To oczywiście wynika z wymogów samego konkursu, który zakładał zabranie na Księżyc takiego właśnie dodatkowego ładunku. 

Lunaris wciąż jest rozwijane

Odcisk buta na księżycowej powierzchni. To umożliwić może misja Lunaris
Fot. NASA

Warto tu dodać, że samo urządzenie wciąż nie jest gotowe, a powstał jedynie jego projekt. Ten wciąż będzie rozwijany i to nie tylko przez studentów, a dużą część polskiego środowiska naukowego skupionego na badaniu kosmosu. 

Z dużym zaangażowaniem wspieramy wszelkie tego typu inicjatywy studentów. Są one niezwykle ważne nie tylko z punktu widzenia edukacyjnego, ale również istotne dla udziału polskich inżynierów i naukowców w zdobywaniu kosmosu. Zgodnie z naszą misją udzielamy znacznego wsparcia technicznego, ułatwiamy kontakt z firmami, które są zainteresowane sponsorowaniem projektu, jak również pomagamy przygotować wszelkie związane z misją dokumenty.

prof. Tadeusz Uhl, dyrektor Centrum Technologii Kosmicznych

Co więcej, wsparcie Orbital Space nie ograniczy się jedynie do wyniesienia ładunku. Saudyjska firma również ma pomóc przy projekcie. 

Jesteśmy podekscytowani współpracą z AGH. Będziemy wspierać zespół studencki z Polski w realizacji ich marzeń. Obie nasze instytucje zobowiązują się także do zapewnienia mentoringu, wskazówek i wszelkiego możliwego wsparcia studentom w ich wyjątkowej misji, jaką jest wysłanie ładunku na powierzchnię Księżyca. Misją Orbital Space jest uczynienie kosmosu dostępnym dla wszystkich, zwłaszcza dla studentów.

dr Bassam Alfeel, Dyrektor Orbital Space 

I trudno się temu dziwić. Właśnie rozpoczęła się druga era wyścigu księżycowego, do którego dołącza coraz więcej państw. Tym razem jednak nie chodzi o samo lądowanie na jego powierzchni, a o założeniu tam bazy i w dłuższej perspektywie kolonii. Misja Lunaris ma wystartować w 2025 roku.

Źródło: AGH, Fot. Otwierające AGH / materiały prasowe

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.