Ceny aut rosną, jednak wciąż są osoby, które koniecznie chcą mieć całkowicie nowy pojazd. Które samochody z polskich salonów są najtańsze? Postanowiliśmy to sprawdzić i przygotowaliśmy listę modeli, które można kupić na początku 2022 roku za możliwie najmniejsze pieniądze.

Najtańsze samochody z polskich salonów w 2022 roku — czym się charakteryzują?

Szukając możliwie najtańszego auta z salonu, nie będziemy mieli zbyt dużego wyboru. Przede wszystkim będziemy musieli się zdecydować na dosyć mały samochód z segmentu A lub B. O dieslach lub silnikach elektrycznych możemy zapomnieć. Wśród jednostek napędowych najtańszych samochodów na rynku dominują silniki benzynowe o małej pojemności. Najgorzej nie wygląda natomiast sytuacja z wyposażeniem aut z naszego zestawienia. Mimo że są w nim głównie podstawowe elementy, to w obecnych czasach standardem potrafi być to, co jeszcze kilka lat temu trzeba było zamawiać jako opcję. Niestety, od tej zasady są wyjątki. Wciąż często trzeba dopłacać za klimatyzację oraz regulację wysokości fotela.

Hyundai i10

fot. Hyundai

Południowokoreańska marka od 2019 roku produkuje trzecią generację niewielkiego Hyundaia i10. Samochód ma niecałe 3,67 m długości, 1,68 m szerokości i 1,48 m wysokości. Najtaniej kupimy egzemplarz wyprodukowany jeszcze w 2021 roku w wersji z 4 miejscami w środku, benzynowym silnikiem o pojemności 1 litra i mocy 67 KM, 5-biegową, manualną skrzynią biegów i wersją wyposażenia Access. Zawiera ona m.in. poduszki powietrzne przednie, boczne i kurtynowe, system ESC, tempomat, asystenta utrzymywania pasa ruchu, asystenta unikania kolizji z wykrywaniem pieszych, podgrzewane lusterka oraz komputer pokładowy z 3,5″ wyświetlaczem. Głośniki znajdziemy jednak tylko w przednich drzwiach, a autem wyjedziemy z salonu na stalowych felgach. Poważną wadą dla wielu osób może być konieczność dopłaty 3900 zł za pakiet Cool&Sound, aby mieć m.in. manualną klimatyzację oraz regulację wysokości fotela kierowcy.

  • Hyundai i10 (1.0 MPI 67 KM, wyposażenie Acces, kolor Polar White) – 45 300 zł (za pakiet Cool&Sound dopłacimy 3900 zł, a za 5 miejsc w środku 1200 zł)

Dacia Sandero

fot. Dacia

Dacia Sandero to 5-drzwiowy hatchback segmentu B i największy samochód w naszym zestawieniu. Ma blisko 4,1 m długości, 1,85 m szerokości oraz ok. 1,5 m wysokości. W najtańszej dostępnej wersji auto jest wyposażone w benzynowy silnik 1.0 SCe o mocy 65 KM. Podstawowa wersja wyposażenia zawiera m.in. system wspomagania ruszania pod górę, poduszki powietrzne (również boczne i kurtynowe) oraz ekran LCD. Fotel kierowcy nie jest jednak regulowany na wysokość, tylne szyby są otwierane ręcznie, brakuje również elektrycznego ustawiania lusterek. Nie ma też klimatyzacji — tą znajdziemy dopiero w wersji Comfort za 52 400 zł.

  • Dacia Sandero (1.0 SCe 65 KM, wyposażenie Access, kolor Biel Alpejska) – 43 500 zł

Kia Picanto

fot. Kia

Kia Picanto jest dostępna w bardzo podobnej cenie do Hyundaia i10, a w jej przypadku mamy już do czynienia z egzemplarzami z roku produkcyjnego 2022. To niewielkie auto ma 3,59 m długości, 1,59 m szerokości i 1,48 m wysokości. Konfigurując jego najtańszą wersję, musimy wybrać benzynowy silnik 1.0 DPI o mocy 67 KM z manualną, 5-biegową skrzynią biegów oraz wyposażenie w wersji M. W jego skład wchodzi m.in. 6 poduszek powietrznych, ESC, podgrzewane lusterka, wielofunkcyjna kierownica i czujnik zmierzchu. W przeciwieństwie do Hyundaia i10 za regulację wysokości fotela kierowcy oraz manualną klimatyzację nie musimy już dopłacać.

  • Kia Picanto (1.0 DPI 67 KM, wyposażenie M, kolor Honey Bee) – 40 990 zł (cena z konfiguratora, w cenniku marki Kia na 2022 rok widnieje cena 45 900 zł)

Najtańsze samochody z salonów — pozostałe modele

Poniżej 50 000 zł możemy kupić również podstawowe wersje Mitsubishi Space Star, Fiata Pandy i Toyoty Agyo. Chcąc kupić model innych producentów lub po prostu większy samochód, niż z segmentu A lub B, musimy przygotować się na większy wydatek. Podobnie jak w przypadku, gdy odpowiada nam np. Dacia Sandero, ale zależy nam na dodatkowym wyposażeniu lub mocniejszym silniku.

Czytaj także: Nowy taryfikator mandatów już obowiązuje — ile za używanie telefonu podczas jazdy?

Alternatywą pozostają oczywiście samochody używane. Mając tyle pieniędzy do wydania, co na najtańsze auta z salonu (a nawet mniej), szukając kilkuletnich egzemplarzy, będziemy mieli naprawdę duży wybór. To już jednak temat na zupełnie inny artykuł.

zdjęcie główne: Kia

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.