Jewellust

Mariusz Urban Gry 2009-07-02


W dzisiejszych czasach coraz większy nacisk kładzie się na casual gaming, czyli gry mające nas chwycić na kilka minut, nie posiadające specjalnie zawiłej fabuły a mimo to potrafiące wciągnąć na krótko bądź też bardzo długo. Ich cechą jest to, że łatwo pojmuje się zasady gry i taki właśnie jest Jewellust.


Ekran główny gry, bardzo kolorowy

Gra o zasadach prostych, wręcz banalnych. Należy tak przesuwać kolorowe klejnoty, by uzyskać trzy lub więcej w rzędzie pionowym lub poziomym. Ułożenie takiej kombinacji spowoduje zniknięcie klejnotów w łańcuchu, a na ich miejsce spadną kolejne. Jeśli podczas spadania klejnotów ułożą się one w kolejne trójelementowe łańcuchy, tworzymy tak zwane ‚combo’.


Zasad gry uczymy się po uruchomieniu pierwszego lepszego trybu

Co jakiś czas trafia nam się specjalny gem, a celem głównym jest takie ułożenie klejnotów, by główny gem znalazł się na samym dole, po czym spadł i trafił do naszej układanki. Prawda, że proste? Do tego dochodzą różne dodatkowe pola, które można aktywować, jak na przykład „Horizontal blast”, które powoduje zniszczenie wszystkich klejnotów w danym rzędzie (nie kolumnie). Do wyboru mamy dwa główne tryby gry: kampanię oraz survival. W kampanii mamy jasno postawione cele w każdym poziomie, natomiast w survivalu musimy jedynie w określonym czasie złożyć pełną układankę, natomiast co jakiś czas jest coraz trudniej za sprawą udziwnień lub algorytmu gry, który podsuwa nam coraz cięższe kombinacje klejnotów i czasami trzeba się nieźle natrudzić, by znaleźć miejsce gdzie można coś połączyć.


Wbrew pozorom gra potrafi nas zaskoczyć wartką akcją 😉

Zalety:
– gra ma proste zasady
– potrafi wciągnąć na bardzo długo
– świetny sposób na zagospodarowanie choćby pięciu minut wolnego czasu
– kolorowa

Wady:
– potrafi długo wczytywać
– poziom trudności skacze nieregularnie, zwłaszcza w późniejszych częściach gry

Ocena: 4+/6





x