Apple atakuje Androida via HTC

Dźwiedziu Android 2010-03-02

Apple HTC Suit

Przeczytałem newsa na nie jednym portalu, czytałem analizy. Odpuściłem sobie tylko skany dokumentów i jakoś nie mogę uwierzyć, że Apple stało się patentowym trollem.
Jakoś do Apple nie pałałem szczególnym uczuciem, ale doceniałem za wprowadzanie na rynek nowych pomysłów (choć z tym bywało różnie) oraz design. Nawet miałem niedawno apetyt na 27” iMac’a. Widać czasy konkurowania przez innowację już się skończyły, skoro Apple zniżyło się do takiego poziomu.
Lektura jest niepokojąca. Patenty obejmują bardzo szerokie aspekty, które właściwie mogły by być wyciągnięte przeciwko każdemu systemowy operacyjnemu (np. „Patent #5,969,705: Message protocol for controlling a user interface from an inactive application program” lub „Patent #5,455,599: Object-Oriented Graphic System”, odpowiednio lata 1999 i 1995). Pozostałe opisują szczegóły, jak scroll w przeglądarce i wyłączanie ekranu przy przyłożeniu telefonu do ucha.
Dołóżmy do tego jeszcze takie detale jak to, że ostatni patent (Patent #7,657,849: Unlocking A Device By Performing Gestures On An Unlock Image) został przyznany Apple w tym roku [SIC!] i słuchawki z Androidem są wymienione dlatego, że są z Androidem [SIC! ponownie].
Podsumowując Apple wybrało „smaczki” z ostatnich 15 lat i zapewne chciało by wykończyć największego producenta słuchawek androidowych w USA. Niestety strategicznie jest to dobre posunięcie…

Brzmi jak typowa wojna patentowa?

Jeśli myślicie o potyczce z Nokią, to skojarzenie jest dobre, poza tym, że Nokia i Apple przeprowadzili „wymianę ognia”, natomiast HTC dowiedziało się o całej sprawie z mediów.

Zainteresowanych detalami odsyłam do Engadget, który to zamieścił opis poszczególnych patentów.

Podsumowanie zacznę od przykrego wniosku. Mianowicie w sensie prawnym Apple może być górą. Opatentował jako pierwszy (nie znaczy to, że wymyślił) i ma amunicję, którą teraz załadował. Poza tymi kwestiami patent nawet nie musi mieć żadnego sensu dla reszty świata.
Za to jeśli HTC nie pójdzie od razu na ugodę, to cała sprawa może się ciągnąć latami. Przez ten czas nie będziemy mieli się o co martwić, przez proste domniemanie niewinności.

Zachęcam do zapoznania się z argumentami przeciwników patentów na oprogramowanie. Po przeczytaniu tego tekstu może traficie na coś znajomo brzmiącego.

Na zakończenie fragment filmu „Triumph of the Nerds: The Rise of Accidental Empires” (1996), pokazujący jak bardzo zmienił się Steve Jobs.

{youtube}CW0DUg63lqU{/youtube}



x