Android 4.0 okiem „zwykłego” użytkownika. Rewolucja czy ewolucja?

Jakub Bereziewicz Android 2011-11-07

Ice Cream Sandwich (ICS) to według Google najbardziej zaawansowany system dostępny obecnie na rynku smartfonów i tabletów. Innowacyjny i intuicyjny Android ma pozostawiać konkurentów daleko w tyle. Ale czy wprowadzone w nim ulepszenia i modyfikacje są rzeczywiście tak wielką rewolucją, czymś nowym i zaskakującym? A może to tylko ewolucja, poprawa rozwiązań, które były już obecne na platformie? Aby to sprawdzić przyjrzymy się kilku najważniejszym z nich z punktu widzenia przeciętnego użytkownika właśnie, zadając jednocześnie pytanie „Rewolucja, czy ewolucja?”.
 

Zaczynamy od odblokowania telefonu.

Aby uniemożliwić osobom niepożądanym korzystanie z naszego smartfonu i zwiększyć tym samym poziom bezpieczeństwa, gigant z Mountain View wprowadził w ICS mechanizm odblokowywania oparty na rozpoznawaniu twarzy użytkownika. Face Unlock zwalnia nas, zatem z obowiązku pamiętania haseł, czy kodów PIN. Taki sposób odblokowywania pozwala również uniknąć kolejnej „wojny patentowej”, gdyż właściwość „swipe to unlock” znajduje się obecnie w rękach Apple.
 

W czasie prezentacji Samsunga Galaxy Nexus w Hong Kongu, prowadzącemu prezentację Matiasowi Duarte (zdjęcie powyżej) nie udało się w ten sposób odblokować urządzenia. Winę miał ponosić zbyt mocny makijaż.

Rewolucja? Raczej nie.

Od czerwca tego roku dostępna jest bowiem w Android Market darmowa aplikacja Visidon AppLock. Pozwala ona na zabezpieczenie dostępu do zainstalowanych aplikacji, w tym chociażby książki adresowej, czy programów pocztowych. Aby móc z nich korzystać urządzenie musi najpierw rozpoznać naszą twarz. Nie można co prawda zabezpieczać w ten sposób dostępu do całego urządzenia, ale wykorzystana technologia jest podobna do tej, którą proponuje nam Google.
 

Po odblokowaniu urządzenia naszym oczom ukazuje się ekran główny.

W trakcie jego projektowania szczególną uwagę zwrócono na to, aby przez swoją prostotę (w pozytywnym słowa znaczeniu) i szybkość działania zapewniał maksymalną czytelność i funkcjonalność. Nowy Android pozwala nam zatem przewijać płynnie pulpity, dodawać widgety i zmieniać ich rozmiar, tworzyć foldery poprzez umieszczanie aplikacji jednej na drugiej, a następnie dodawać je do paska skrótów na dole ekranu.
 

Ewolucja? Tak.

Gigant z Mountain View odpowiedział wreszcie na wszelkie prośby użytkowników o zmianę „biednego” interfejsu Androida wprowadzając funkcjonalności, które znamy bardzo dobrze z wielu popularnych launcherów jak chociażby ADW Launcher (EX), czy Go Launcher EX. Jednak zachwycanie się w czasie oficjalnych prezentacji możliwością dodawania aplikacji do paska skrótów było poniekąd zaskakujące, a towarzyszący mu brak euforii ze strony widowni bardzo wymowny.

Na plus zaliczyć możemy jedynie efektowne i proste zamykanie działających w tle aplikacji. Całość sprowadza się bowiem do wyciągnięcia wybranej aplikacji z listy tych uruchomionych.
 

Kolejną nowością w ICS jest zmodyfikowana przeglądarka.

Do znanej z poprzednich wersji systemu Android przeglądarki internetowej dodano możliwość zarządzania 16 zakładkami z poziomu rozwijanej listy (interakcja z nimi przebiega w ten sam sposób jak w przypadku zarządzania uruchomionymi aplikacjami), przeglądania stron zarówno w wersji mobilnej jak i w pełni desktopowej, dostępu do zakładek zapisanych w naszych przeglądarkach Chrome, czy zapisywania stron w celu ich późniejszego przeczytania (bez konieczności dostępu do sieci).
 

Rewolucja? Nie.

Nie można co prawda odmówić Google słuszności zmian wprowadzonych w domyślnej przeglądarce, ale żadna z nich nie jest niczym nowym na rynku aplikacji internetowych.

Wymienione wyżej funkcjonalności znajdziemy chociażby w Dolphin Browser, czy Read It Later (umożliwia zapisywanie stron). Pojawienie się ich w domyślnej aplikacji Google to duży plus, ale w kontekście dorównania poziomowi, jaki reprezentują obie, dostępne w Android Market aplikacje, a nie ustanowienia nowych standardów.

Zdecydowanie nie jest to rewolucyjna zmiana.

Gdy mówimy o przeglądarce, nie sposób nie wspomnieć o zarządzaniu wykorzystaniem danych (Data Usage Managment).

Ta długa nazwa definiuje funkcjonalność pozwalającą nam, użytkownikom ICS, na wgląd w wykorzystywaną przez poszczególne aplikacje ilość danych, jej przewidywany wzrost lub spadek, a także odpowiednią konfigurację alarmów i ograniczeń dotyczących poziomu jej zużycia zarówno dla całego urządzenia jak i poszczególnych aplikacji. 
 

Znów tylko ewolucja.

Jeżeli pominiemy oprawę graficzną uruchamianej z poziomu ustawień funkcjonalności, to w zasadzie uzyskamy aplikację bliźniaczo podobną do chociażby 3G Watchdog i Onavo. Data Usage Managment nie zaskakuje niestety niczym nowym.

Rozpoznawanie mowy to kolejny aspekt systemu poddany modyfikacjom.

Mechanizm pozwala na dyktowanie treści wiadomości SMS i email oraz wprowadzanie danych w wyszukiwarce.

Trzeba przyznać, że w dużej sali konferencyjnej, przy nagłośnieniu i licznych szmerach reporterów udało się prowadzącemu bezproblemowo napisać SMS, zaopatrzony nawet w charakterystyczną buźkę „:-)”.
 

No, może nie do końca bezproblemowo: śmiech widowni został zinterpretowany na końcu wiadomości jako „yahoo”.

Jeżeli jednak zapomnimy na chwilę o Iris, to słowo rewolucja w tym przypadku byłoby nadużyciem.

Zaprezentowana właściwość jest w zasadzie tą samą, którą znamy z poprzednich wersji systemu Android. Z własnego doświadczenia wiem natomiast, że wprowadzenie dzięki niej określonej treści (w języku polskim, czy angielskim) nie stanowi większego problemu już od wersji 2.1. Pod warunkiem, oczywiście, że odpowiednio „czysto” wymawiamy słowa.

Wspomniany wcześniej Iris jest natomiast odpowiedzią giganta z Mountain View na Siri od Apple.

Uważni zapewne zauważyli, że Iris to anagram słowa Siri.

Aplikacja, która według wielu źródeł powstała w 8 godzin po opublikowaniu Siri, nie może być jednak zaliczona jako rewolucyjna zmiana w Ice Cream Sandwich, gdyż dostępna jest z poziomu Android Market. I to dla systemów od wersji 2.1 począwszy.

Czas na możliwość wykonywania zrzutów ekranu.

Dzięki zastosowaniu kombinacji klawiszy odpowiedzialnych za wyłączenie urządzenia i zmniejszenie głośności możliwe jest wykonanie zrzutu ekranu. Funkcja ta z pewnością przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy wykorzystywali to tego czasochłonna metodę opartą o Android SDK.

Jest to zdecydowanie debiut jeżeli mówimy o smartfonach. Trudno go jednak nazwać rewolucją. W przypadku tabletów mechanizm pojawił się bowiem wraz z systemem Honeycomb.

Liczne zmiany dotknęły również aplikację służąca do robienia zdjęć.

Tutaj również nie znajdziemy nic zaskakującego. Funkcjonalności pozwalające edytować zdjęcia, wycinać określone fragmenty, czy przekształcać je geometrycznie (odbicia, obroty, itp.) dostępne są w wielu różnych aplikacjach z Android Market.

Dodatkowo zachwalana przez Google opcja wykonywania zdjęć panoramicznych, a zaprezentowana chociażby w Hong Kongu, nie powalała na kolana. Bardzo łatwo można było odnaleźć załamania – miejsca, w których zdjęcia zostały przesunięte względem siebie.
 

Pozytywnie można ocenić natomiast szybkość wykonywania zdjęć, która jest niemalże natychmiastowa. W tej chwili trudno jednak ocenić, co ma na nią największy wpływ: sprzęt – Galaxy Nexus, czy oprogramowanie – ICS.

Na koniec zostawiłem dwa najciekawsze rozwiązania.

Pierwszym jest Android Beam. Technologia ta pozwala na wymianę danych z wykorzystaniem komunikacji bliskiego zasięgu NFC, której obwody wbudowane są w baterię smartfona. Dzięki niej dzielenie się adresami stron internetowych, plikami, mapami, czy aplikacjami (w zasadzie ich stronami w Android Market) odbywa się poprzez zetknięcie dwóch urządzeń wyposażony w system Android 4.0. Na pulpicie urządzenia, które wysyła dane, pojawia się wówczas komunikat: „Touch to beam” wymagający jedynie potwierdzenia operacji poprzez dotknięcie ekranu.

Cały proces prezentuje poniższy filmik:

Zdecydowanie ewolucja.

Opisywana, jako natychmiastowa i łatwa w użyciu technologia, nie jest jednak tak innowacyjna jak mogłoby się wydawać. Rozszerza ona, bowiem jedynie funkcjonalność znanej z Nexusa S aplikacji PayPal, która pozwala w podobny sposób na przesyłanie pieniędzy z jednego konta na drugie.

O tak:

Drugie natomiast zostało określone jako „People”.

Jest to funkcjonalność, którą wielu użytkowników bezskutecznie poszukuje w swoich smartfonach. Na czym polega? W zasadzie trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. Wiąże się z nią bowiem szereg modyfikacji, które obejmują zarówno książkę kontaktową jak i funkcję szybkiej odpowiedzi.

Bardzo dobrym przykładem jest ta pierwsza, w której w bardzo łatwy sposób (poprzez wybranie kontaktu) możemy uzyskać kompleksowe informacje o danej osobie. Są ta nie tylko numery telefonów, adres zamieszkania, czy email, ale także dostępne profile internetowe (Google+, Twitter), czy związane z nimi aktualizacje (zdjęcia, filmy, wpisy).

Całość najlepiej obrazuje określenie użyte przez Hugo Barrę : „(…)live window into your social world.”. Aplikacja ma bowiem dostęp do wszelkich usług wykorzystanych w smartfonie, z których może czerpać informacje o danym profilu, będąc jednocześnie wykorzystywaną przez wiele innych programów, takich jak chociażby Gmail.

 

Rewolucja? Raczej nie, ale na pewno warto ją podkreślić.

I w tym przypadku znaleźlibyśmy wiele podobnych rozwiązań w produktach dostępnych w „markecie”. Trudno byłoby jednak odnaleźć jedną, tak głęboko zintegrowaną z platformą. Poza tym nieodpartym pozostaje wrażenie, że taką funkcjonalność powinniśmy uzyskać wraz z systemem, a nie poprzez instalację dodatkowych aplikacji. Za to właśnie Google należą się pochwały.

Podsumowanie

Jeżeli spojrzymy na Ice Cream Sandwich z punktu widzenia przeciętnego użytkownika, to wprowadzone w nim zmiany nie są z pewnością zmianami rewolucyjnymi. Wiele spośród nich można bowiem uzyskać instalując znajdujące się w Android Market aplikacje.

Wątpliwości zaczynają pojawiać się jednak w sytuacji, gdy zdamy sobie sprawę z faktu, iż wszystkie wymienione wyżej funkcjonalności powinniśmy otrzymać w momencie zakupu urządzenia. I w tym tkwi chyba tak naprawdę największa zasługa Google.

Nie otrzymaliśmy systemu, który zaskakuje nowymi rozwiązaniami, zadziwia pomysłowością. W nasze ręce trafi natomiast Android, którego tak naprawdę powinniśmy dostać już dawno temu.

Wszystkie wykorzystane w artykule zdjęcia pochodzą z prezentacji Google i Samsunga w Hong Kongu oraz Android Market.



  • r.

    Miałem okazję dziś, przez chwilę, pomacać ICS-a. Pierwsze wrażenia oczywiście dotyczą estetyki, bo żeby bliżej poznać system, trzeba go poużywać, a nie pogmerać w nim kilkanaście minut.

    Jest w nim jakaś świeżość (choć nieco już osłabiona przez dostępne już tu i ówdzie tematy do launcherów czy CM) i inność w stosunku do GB (którego oprawia graficzna jest strasznie siermiężna w stosunku do, rysowanego cienką kreską, ICS-a). Ale całe łał za chwilę wygaśnie, gdy wygląd ICS-a się opatrzy.

    Od strony funkcji: zakładka z widgetami jest wygodniejsza niż obecnie menu, choć robi się też bajzel (po przewinięciu kilku screenów z aplikacjami automatycznie przechodzimy do widgetów, gdzie są wylistowane wszystkie, we wszystkich dostępnych rozmiarach). Brak zapętlenia szuflady z aplikacjami/widgetami czy desktopów launchera (choć może po prostu było to wyłączone). Trochę inny układ menu. NFC nie miałem z czym przetestować. Całkiem efektowna jest lista odpalonych aplikacji, ale w sumie byłoby mi szkoda mocy CPU na generowanie miniaturek, a chyba nie ma możliwości wyłączenia tego. Fajnie, że pojawiła się aplikacja zliczająca transfery, przynajmniej wygląda spójnie z resztą systemu, a nie tak, jak się developerowi apki wydawało, że będzie fajnie. Zresztą wciąż brakuje paru fajnych narzędzi: np. taki barcode scanner już dawno powinien zostać ,,wmontowany” w system, a nie jest.

    Ogólnie to wydaje mi się, że więcej ciekawostek do odkrywania i zabawy jest w CM niż w ICS-ie.

  • platyna92

    To bardzo dobrze że Google monitoruje jakie aplikacje w markecie są przydatne i najczęściej pobierane oraz wprowadza owe udogodnienia w nowszych wersjach systemu bo nie trzeba pobierać ich z marketu

  • desire234

    Zrzuty ekranu/Screeny to ja robie na HTC Desire już od dawna..idealniej jakości. Jednego w 5 sekund. Nic nowego. Pzdr

  • rtr

    Bardzo ważną nowością będzie API do VPNów. Programiści będą mogli wtedy dodać obsługę OpenVPNa czy tak bardzo potrzebnego Cisco bez konieczności rootowania urządzenia użytkownika.

  • soulaver

    Czy są może jakieś iformacje na temat jak będą wyglądały starsze telefony z ICS? Mnie bardzo ciekawi czy telefony które dostana aktualizację a mają przyciski też będą miały belkę z przyciskami dotykowymi czy też ta będzie usunięta? W sumie może lepiej jak jej nie będzie, wtedy ekran bedzie większy.

  • zz

    htc już zapowiedziało że aktualizacje dostaną tylko najnowsze sensation, rezound i evo. Nie mogę zrobić jednego dobrego telefonu jak iphone albo chociaż żeby hardware był taki sam i dbać o niego tylko muszą produktować 10 nowych modeli co miesiąc żeby po roku je porzucać

  • pafel9

    Aleście się na tę rewolucje uparli.
    Android jest sukcesem. Po kolejnych aktualizacjach coraz lepszym. Ma w standardzie coraz więcej przydatnych i miłych dla oka rzeczy. Fakt, były czasem one już gdzieś, już wcześniej, ale niejednokrotnie np. płatne, albo nie tak dopracowane.
    Tutaj dostajemy coraz lepszy zestaw w standardzie.
    A to ze nie dla wszystkich starszych modeli… Powiem tak: stety bądź nie, ale świat idzie do przodu niespecjalnie oglądając się w tył. BTW poczciwy Fiat 126p nie doczekał się wersji z ABSem 😛

    Pozdrawiam

  • Marta555

    A mnie najbardziej wkurza zarządzanie aplikacjami w tle… Nie można zrobić rozwiązania jak symbianie czy iosie?? Wyłączam i koniec – nie żre baterii, nie aktualizuje danych itp… Myślałam że to w tej wersji wprowadzą…

  • shaka

    Aha, czyli zwykły użytkownik niby nie dostrzeże akceleracji sprzętowej w systemie i aplikacjach ? No to durny ten zwykły użytkownik. Oczekuje fajerwerków. Właśnie jaka według was była by oczekiwana rewolucja? tak się zastanawiam… Apple jeszcze większą rewolucję dał , hehe 😉

  • szewas

    Iris nie jest odpowiedzią giganta – Google leje na Siri (i słusznie wg mnie) a Iris jest niezależną aplikacją i tak – działa beznadziejnie. 🙂
    Co do reszty – rewolucji nie ma, ale jest bardzo dobra ewolucja, natomiast śmianie się i narzekanie na to, ze to i to jest na androidzie dawno temu tylko zainstaluj taką a taką aplikacje, zrób roota i jeszcze parę innych wygibasów, jest bez sensu – system goły z dodanymi takimi funkcjami jest o wiele przyjemniejszy niż taki, który trzeba doboostować tysiącem aplikacji. Więc pomysł może być stary, zerżnięty, ale dobrze, że jest OFICJALNY a nie do wyciągnięcia z marketu albo skądinąd. Pamiętajmy, że Android ma rywalizować z takim czymś co się nazywa iOS – w skrócie Inteligent Orangoutan System – czyli system dla małpy. Znany, prosty w obsłudze. Bo jeśli android ma działać przyjemnie tylko wtedy, kiedy go zrootujemy i pobawimy się nim co najmniej godzinę, zanim zaczniemy go użytkować to w tym momencie zrobi nam się telefonowy Linux, którego będą używali tylko „wybrani”. Google ma ciężki orzech do zgryzienia – muszą zadowalać zakochanych w Andku fanatyków smartfonów oraz zwykły „technologiczny pleps”. Ice Cream to właśnie ukłon w każdym kierunku – bardzo dobry ukłon.

  • hexen

    Robienie zrzutów ekranu jest na Androidzie 2.3 w ten sam sposób. Domyślnie. „People” tak samo. Oj autor chyba nie ma telefonu z Andkiem, albo jest kiepsko poinformowany.

  • pawelek243 / ztx

    Funkcja beam… mam to na ponad siedmioletnim htc BlueAngel, rewolucja i ewolucja odpada, raczej zacofanie tu pasuje.

    • zwyciezca

      Nie miałeś beam, tylko NFC, a to trochę różnica.

  • juniorbattle

    Trochę dziwne jest pisanie raz ewolucja, raz rewolucja… coś, co dla was nie jest rewolucją i tak piszecie, zapewne dla innych jest ewolucją 🙂
    Poza tym, mówicie, że Android nie wnosi za wiele nowego, lecz czego mogliśmy oczekiwać? Chcemy co wersję kompletnej przemiany? Zmiany tła? Przesuwania belek z czasem i powiadomieniami? Przecież tak nie mogą robić. Ja i tak uważam, że dużo zmienili, udało im się w miarę zunifikować system, który wygląda podobnie do 3.x
    Popatrzcie na konkurencję. iOS potrzebował 2 lat by wprowadzić kopiuj wklej czy funkcji zmiany tapety, do dziś dzień wygląda prawie identycznie do pierwszej jego wersji, Windows Phone 7 też specjalnie nie odbiega od pierwszych wersji.
    Według mnie lepiej będzie jak Google skupi się na optymalizacjach, update’ach do starszych wersji.

  • funky666

    Co do People: „Trudno byłoby jednak odnaleźć jedną, tak głęboko zintegrowaną z platformą”.

    A HTC Sense to co? Tam normalne „Kontakty” posiadają chyba wszystkie możliwości, o których tu wspomniano, może poza (wciąż niszowym) G+.

    • jeseck_

      hahaha, Social Hub w samsungach integruje kontakty z facebookiem, twiterem, i linkedin, czyli trochę lepiej choć nie ma google+
      Oceniając samego ICS, to widzę, że największa poprawa jest w interfejsie(który i tak producenci zapewne ‚ulepszą’ swoimi nakładkami), data usage się przyda, bo będzie lepiej zintegrowany z systemem i oferuje funkcjonalność znaną tylko z płatnych aplikacji.
      Skoro Google już tak ściąga od wszystkich naokoło(people jest wyjęte z WP7, a inne funcje z nakładek HTC i Samsunga i aplikacji AM) mogliby też zaimplementować sterowanie muzyką po kliknięciu na przycisk otwartych aplikacj(czyli jedyna rzecz, której zazdroszcze użytkownikom iPhone)
      Tak w sumie to ktoś wie czym zastąpiony będzie przycisk opcji?

  • odidada

    Aplikacja people jest ok , tylko nikt nie używa google+, zresztą nawet jak używa, to na pewno mniej ludzi niż FB.

  • sirmarcin1

    Hmm, a czego to użytkownicy ogólnie smartfonów jeszcze potrzebują, wydaje mi się że mamy już wszystko a nawet więcej niż chcemy i zaczynamy się w tym gubić, może i to dobrze bo nareszcie skończy się pogoń za Mpix, procesorami itp a w końcu producenci zaczną się skupiać na energooszczędności wydajności przez optymalizację. Do tej pory zawsze ktoś gonił konkurencje przeganiał i zaczynało się od nowa.. od czasu premiery Iphona 4s i ICS jakoś wszystko spowolniło, ustatkowało ustabilizowało i nikt nie przedstawia mega rewolucji bo po prostu doszliśmy do ściany jak na dzisiejsze zapotrzebowanie i ewentualnie kieszenie użytkowników, może i są w zanadrzu wielkie rewolucje ale za jakie pieniądze skoro to co jest dostępne dziś nie jest już wcale takie najtańsze ( mówię o sprzęcie ) więc nie czekajmy na nie bo i tak nie było by nas na nie stać – choć nie wierze że wszystkich ale producentów potencjalnie mała grupa odbiorców za pewne nie zadowoli i stąd ich takie a nie inne poczynania co do tych tak na prawdę nie wiadomo jakich rewolucji, bo ciężko mi sobie wyobrazić coś więcej co jest mi absolutnie niezbędne a czego jeszcze w swoim smartfonie nie mam i byłbym w stanie na tą potencjalną nowość wydać masę pieniędzy – bo to nowość

    • johan

      Zle myślenie, zawsze można coś ulepszyć. Gdyby tak było siedziałbys w. jaskini i ganial Z maczuga….

      • pafel9

        I zostało ulepszone. Ale rewolucji już nie będzie. A już z pewnością tak spektakularnej jak pojawienie się Androida w ogóle.

        😛

      • sirmarcin1

        [quote name=”johan”]Zle myślenie, zawsze można coś ulepszyć. Gdyby tak było siedziałbys w. jaskini i ganial Z maczuga….[/quote]

        A możesz wyjaśnić co jest celem strategi dorzucanie kolejnych rdzeni do urządzeń mieszczących się w ręku, oprócz oczywiście wyciągania pieniędzy… Bo chyba przyrost mocy, której i tak już jest za dużo na 2 rdzeniach, jest po prostu absolutnie nieproporcjonalny do wykorzystywań, nawet jak byś chciał grać w mega gry to ile czasu na to poświęcisz, a jak już poświęcisz to będziesz psioczył że jak chciałeś W KOŃCU skorzystać z tego urządzenia w sposób w jaki się należy czyli po prostu zadzwonić to okaże się że na zabawę straciłeś całą baterią… Tylko gry wymuszają ten rozwój a w gry nie grają ludzie którzy chcą mieć smartfon w podróży do pracy i komunikacji, niech te dwie dziedziny się rozejdą i wtedy kto chce grać i mieć wydajność niech będzie dojony a kto chce pracować niech ma zoptymalizowany sprawny i długo działający sprzęt, bo to co dostajemy teraz to wszystko wygląda tak samo i marnuje się w kieszeniach a kosztuje…

  • yeys

    „Nie otrzymaliśmy systemu, który zaskakuje nowymi rozwiązaniami, zadziwia pomysłowością. W nasze ręce trafi natomiast Android, którego tak naprawdę powinniśmy dostać już dawno temu.”

    +1

  • Saq

    [quote]Czas na możliwość wykonywania zrzutów ekranu. (…)
    Jest to zdecydowanie debiut jeżeli mówimy o smartfonach …
    [/quote]
    że co? Na iPhone 3g od [b]3 lat[/b] jest taka funkcja… a nie wiem czy i na 2g się nie da zrobić. A jak? Magiczną kombinacją klawiszy: 1.Wciskamy i trzymamy przycisk HOME i clikamy przycisk POWER.

    • jeseck_

      Tak, ta funkcja była już w pierwszym iPhonie.
      Także Samsung ściągnął po Apple i przytrzymując przycisk POWER+HOME w Galaxy S2 można wykonać „screena” ale jest to bardzo toporne i rzadko udaję się to za pierwszym razem.

      • loskamilos

        To samo mam w swoim Galaxy S, tyle że nie zauważam toporności w działaniu ;).
        U mnie co prawda jest HOME+BACK i z tego powodu czasem zdarza mi się zrobić screena wychodząc z aplikacji (nie mogąc się zdecydować czy kliknąć back czy home :).

    • gemi

      Nokia 6600 miała coś takiego, a co by nie mówić nazywana była smart-fonem i pojawiła się jakieś 4 lata wcześniej…

  • pionner121

    Dokładnie, Fafiq ma rację, od kiedy Microsoft jest twórcą Androida, coś przegapiłem? Czy to Google się do Redmond przeprowadziło? A może z Microsoftem się na siedziby pozamieniali?:P

  • Mariusz

    Jesteście czujni ;P

    Bardzo Was przepraszam. Już poprawiamy.

  • fafiq

    Przeciez „Gigant z Redmond” to Microsoft wiec dlaczemu jest tu wszedzie tak napisane? Google jest z Mountain View..

  • lukeniu

    No nareszcie coś nowego, bo piernik to nic ciekawego nie wniósł względem froyo, a tu ciekawe zmiany się zapowiadają.

  • maciek93

    „Wspomniany wcześniej Iris jest natomiast odpowiedzią giganta z Redmond na Siri od Apple.”
    Ale pomyłka… 😀

    BTW, iris działa raczej kiepsko, przynajmniej na mojej Moto Defy CM7.1 – rzadko udaje się poprawnie rozpoznać słowa, mimo bardzo dobrej jak na Polaka „English pronounciation”.

    • edmund

      [quote name=”maciek93″]”mimo bardzo dobrej jak na Polaka „English pronounciation”.[/quote]
      to jeszcze tylko popracuj nad pisownią słowa „pronunciation”