Tegoroczna konferencja Made by Google dobiegła końca. Gigant z Mountain View zaprezentował podczas jej trwania kilka bardzo ciekawych nowości. W tym tekście zebrałem wszystkie, o których warto wspomnieć.

Pixel 4 i Pixel 4 XL

google pixel 4 materialy promocyjne

Gwiazdą wieczoru na prezentacji była bez wątpienia rodzina Pixel 4, w której skład wchodzą dwa urządzenia: Pixel 4 i Pixel 4 XL. Są to smartfony z najwyższej półki – zarówno cenowej, jak i wydajnościowej. W ich wnętrzach znajdziemy m.in. Snapdragona 855 wraz z towarzystwem 6 GB RAM-u i od 64 do 128 GB pamięci wbudowanej. Ceny urządzeń zaczynają się od 799 dolarów (ok. 3112 zł).

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Jeśli chcecie się o nich dowiedzieć absolutnie wszystkiego, to koniecznie odwiedźcie mój wpis dedykowany premierze Pixela 4 i Pixela 4 XL.

Pixelbook Go

Pixelbook Go to nowy notebook Google z rodziny Pixel. Ekran urządzenia jest w pełni dotykowy, a jego przekątna mierzy 13,3 cala. Z wyglądem sprzętu możecie się zapoznać powyżej – prezentuje się bardzo elegancko i minimalistycznie, nieco przypomina nowe MacBooki Pro. Specyfikacja urządzenia wygląda następująco:

  • Ekran dotykowy o przekątnej 13,3 cala (16:9, rozdzielczość Full HD / 4K)
  • Intel Core m3, Core i5, Core i7
  • 8/16 GB RAM
  • 64/128/256 GB pamięci wbudowanej
  • Dwa głośniki z przodu
  • Kamera 2 Mpix zdolna do nagrywania w 1080p i 60 FPS
  • Titan C
  • Wi-Fi: 802.11 a/b/g/n/ac, 2×2 (MIMO), dual-band (2.4 GHz, 5.0 GHz)
  • Bluetooth 4.2
  • Dwa porty USB-C
  • Wyjście słuchawkowe jack 3,5mm
  • System ChromeOS
  • Waga: 1,04 kg
  • Grubość: 13,4 mm

Pixelbook Go działa pod kontrolą systemu ChromeOS. Niestety nie uświadczymy tu czytnika linii papilarnych czy odblokowywania twarzą, bo Google chciało za wszelką cenę obniżyć koszt urządzenia. Jak już się pewnie domyśliliście, sprzęt kupimy w kilku wariantach. Ceny kształtują się następująco:

  • 8GB RAM, 64GB SSD, FHD, Intel Core m3 ósmej generacji – 649 dolarów (ok. 2528 zł)
  • 8GB RAM, 128GB SSD, FHD, Intel Core i5 ósmej generacji – 849 dolarów (ok. 3307 zł)
  • 16GB RAM, 128GB SSD, FHD, Intel Core i5 ósmej generacji – 999 dolarów (ok. 3891 zł)
  • 16GB RAM, 256GB SSD, UHD, Intel Core i7 ósmej generacji – 1399 dolarów (ok. 5450 zł)

Google poinformowało, że z czasem pojawią się jeszcze dwie kolejne konfiguracje. Pixelbook Go jest dostępny w dwóch wariantach kolorystycznych: Just Black (czarny) i Not Pink (odcień różu).

Pixel Buds 2

Doniesienia o pojawieniu się Pixel Buds 2 na tegorocznej konferencji Google okazały się prawdą. Gigant z Mountain View rzeczywiście pokazał nam drugą generację swoich bezprzewodowych słuchawek. Tym razem mamy jednak do czynienia z całkowitym brakiem kabli, które w pierwowzorze irytowały wiele osób.

Pixel Buds 2 otrzymamy w ciekawym, minimalistycznym etui o kształcie jajka. Słuchawki prócz dźwięku wysokiej jakości, charakteryzują się też masą nowych funkcji. Jedną z najważniejszych jest tu bez wątpienia integracja z Asystentem Google, co oznacza, że możemy z nim porozmawiać, nie dotykając telefonu.

Gigant z Mountain View chwali się ponadto, że Pixel Buds 2 mają bardzo duży zasięg Bluetooth – podobno nie stracą zasięgu nawet, gdy słuchawki będą po jednej stronie boiska do piłki nożnej, a smartfon po drugiej. A skoro już przy smartfonach jesteśmy, to należy wspomnieć, że drugą generację Pixel Buds można bez problemu sparować z każdym smartfonem / tabletem z Androidem 6.0 i wyższym, iPhone’ami, iPadami, a nawet z laptopami, które obsługują Bluetooth 4.0 i wyższe.

Pixel Buds 2 mają pracować do 5 godzin na jednym ładowaniu lub nawet do 24 godzin, gdy będziemy korzystać z dołączonego etui, które pełni także rolę powerbanka. Słuchawki będą dostępne w czterech kolorach: Clearly White (biały), Oh So Orange (pomarańczowy), Quite Mint (miętowy) i Almost Black (prawie czarny). Ich cena wynosi 179 dolarów (ok. 698 zł). Do sprzedaży trafią wiosną 2020 roku.

Google Nest Mini

Google Nest Mini

Nest Mini to nowy inteligentny głośnik od Google, który wygląda niemal identycznie jak Google Home Mini z 2017 roku. Oczywiście zmiany zaszły wewnątrz, bo wydobywający się z niego dźwięk jest znacznie lepszej jakości niż u poprzednika. Co interesujące, Nest Mini w zestawie posiada także uchwyt pozwalający na zamocowanie go na ścianie.

Zobacz także: Czy warto instalować antywirusa na Androidzie?

Bas w urządzeniu jest dwa razy mocniejszy od Google Home Mini, a ponadto można je sparować z innymi głośnikami z tej samej linii, by stworzyć lepszy system dźwiękowy. Nest Mini posiada również trzeci mikrofon, który ma wbudowany specjalny czip odpowiedzialny za uczenie maszynowe, co ma wpłynąć pozytywnie na działanie Asystenta Google.

Sprzęt wyceniono bardzo rozsądnie, bo na zaledwie 49 dolarów (ok. 190 zł). W wybranych krajach można już składać zamówienia przedpremierowe. Wysyłka rozpocznie się 22 października.

Google Nest WiFi

Google Nest Wifi

Google Nest WiFi to swojego rodzaju połączenie routera z inteligentnym głośnikiem. Urządzenie łączy się bezpośrednio z modemem i zwiększa zasięg WiFi. Wraz z Nest WiFi Google sprzedaje tzw. punkty Nest Wifi, które mają za zadanie jeszcze bardziej poszerzyć zasięg połączenia. Oczywiście jak już wspomniałem, jest to także inteligentny głośnik, który jest w pełni zintegrowany z Asystentem Google.

Sprzęt wyceniono na 169 dolarów (ok. 658 zł) za pojedynczą sztukę, 269 dolarów (ok. 1048 zł) za Nest WiFi + dodatkowy punkt oraz 349 dolarów (ok. 1360 zł) za Nest WiFi i trójpak dodatkowych punktów zwiększających sygnał. Sprzedaż rozpocznie się 4 listopada w wybranych krajach.

Podsumowanie konferencji Made By Google 2019 – na koniec

Google zaprezentowało naprawdę sporo ciekawych urządzeń. Prócz wyżej wymienionych, warto jeszcze wspomnieć, że firma oficjalnie zdradziła datę premiery Google Stadia – ta ma się odbyć 19 listopada. Dajcie znać w komentarzach, które urządzenie pokazane na tegorocznej konferencji Google najbardziej was zainteresowało!

Źródło: The Verge

Kacper Kościański

Pasjonat nowych technologii, dobrych seriali i gier.