Kobieta z telefonem komórkowym stojąca przed chatką krytą strzechą wśród drzew.
LINKI AFILIACYJNE

Starlink dotarł do amazońskiej wioski. Internet zmienił życie odizolowanego plemienia

3 minuty czytania
Komentarze

Internet dotarł do jednego z najbardziej odizolowanych obszarów Ziemi. Plemię Marubo, zamieszkujące odludne rejony Amazonii, po raz pierwszy w swojej historii uzyskało dostęp do internetu. Dzięki sieci satelitarnej Starlink Elona Muska, mieszkańcy wioski mogą teraz łączyć się ze światem zewnętrznym. Jak wpłynęło to na członków plemienia?

Mężczyzna używający smartfona przy satelicie Starlink w zalesionym obszarze.
Członek plemienia Marubo instaluje antenę w wiosce. Fot. V. Moriyama / NYTimes, zdjęcia z reportażu

Starlink zdominował światowy rynek internetu satelitarnego za sprawą 6000 nisko orbitujących satelitów. Dzięki nim internet trafia do dowolnego miejsca na Ziemi – tam, gdzie do tej pory były białe plamy. Stał się też niezbędną infrastrukturą wszędzie, gdzie mają miejsce konflikty militarne: używany jest przez żołnierzy na Ukrainie, siły paramilitarne w Sudanie czy rebeliantów Houthi w Jemenie.

Niedawno Elon Musk ogłosił, że Starlink przekroczył liczbę trzech milionów klientów w 99 krajach. Według analityków roczna sprzedaż wzrosła o około 80 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym, do około 6,6 miliarda dolarów.

Ciąg dalszy pod materiałem wideo

Internet w życiu plemienia Marubo

Lud Marubo mieszka we wspólnych chatach rozsianych wzdłuż rzeki Ituí, głęboko w amazońskim lesie deszczowym. Jego członkowie (plemię liczy 2000 osób) mówią własnym językiem, zażywają ayahuaskę, aby nawiązać kontakt z duchami leśnymi i łapią pająki, aby zrobić zupę lub trzymać je jako zwierzęta domowe. Przez cały czas żyli w izolacji. Dopóki nie zmienił tego Elon Musk – a konkretnie Starlink, który połączył ich z internetem.

Cztery osoby w ciemnym pomieszczeniu oglądają coś na smartfonie.
Nastolatki korzystające z mediów społecznościowych. Fot. V. Moriyama / NYTimes, zdjęcia z reportażu

Fizycznie dotarcie do wiosek plemienia może zająć nawet tydzień. Teraz wszystko jest bliżej, na wyciągniecie ręki, za sprawą internetu. Zaowocowało to nowymi kontami na Facebooku i Instagramie. Można prowadzić rozmowy wideo z bliskimi albo wezwać pomoc w nagłych sytuacjach. Jednak szybko pojawiły się problemy, które mogą zagrozić ich tradycyjnej kulturze.

Korzyści, ale i ciemna strona internetu

Mieszkańcy uzależnili się od sieci. Internet stał się niezbędny w ich życiu, ale ma to swoją cenę. Starsi członkowie plemienia narzekają na to, że młodzi stali się leniwi z powodu internetu i uczą się zwyczajów białych ludzi. Nastolatki spędzają czas, przyklejone do ekranów, uzależniają się od platform społecznościowych, grają i chętnie korzystają z treści dla dorosłych, które dla plemienia są tematem tabu. Mowa tu bowiem o kulturze, która patrzy z dezaprobatą nawet na całowanie się w miejscach publicznych.

Grupa osób siedzących na drewnianych ławkach, korzystających z telefonów komórkowych w zadaszonej, otwartej przestrzeni na świeżym powietrzu.
Mieszkańcy wioski mogą korzystać z sieci tylko w określonych godzinach. Fot. V. Moriyama / NYTimes, zdjęcia z reportażu

Dlatego wprowadzono ograniczenia w korzystaniu z sieci. Liderzy plemienia włączają internet tylko na dwie godziny rano, pięć godzin wieczorem i przez całą niedzielę.

Satelity Starlink, krążące nad Brazylią, dały mieszkańcom wiele korzyści w zakresie zdobywania pracy i edukacji. Otwierają przed nimi nowe możliwości, które nie wiążą się z pozostaniem w wiosce i kultywowaniem tradycyjnego stylu życia. Niezależnie od zagrożeń, wszyscy członkowie plemienia są zgodni – nie mogą żyć bez internetu.

Przeczytałeś wszystko? To wspaniale! Dziękujemy! Teraz prosimy cię o poświęcenie jeszcze 10 sekund na wypełnienie krótkiej ankiety. Twoja pomoc jest dla nas nieoceniona, ponieważ sprawdzamy preferencje Polaków w zakresie pracy z domu.

Źródło: NYTimes, Zdjęcie otwierające: Victor Moriyama / NYTimes, Instagram

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.

Motyw