Dwóch mężczyzn siedzi przy biurku z napisem "ZERO" na tle panoramicznego widoku wieczornego miasta.
LINKI AFILIACYJNE

Kanał Zero i jego zarobki okiem ekspertów. To „fenomen na polskim YouTube”

4 minuty czytania
Komentarze

Kanał Zero wystartował z prawdziwą pompą 1 lutego tego roku. I po zaledwie kilku dniach udało się mu osiągnąć fenomenalny wynik ponad 10 milionów wyświetleń. Ostatnio pisaliśmy o tym, jak projekt Krzysztofa Stanowskiego w zaledwie 11 godzin pobił wynik Kanału Sportowego, a teraz redakcja Android.com.pl zapytała ekspertów o to, jak widzą przyszłość Kanału Zero.

Kanał Zero z fenomenalnym wynikiem

Ekran komputera z widocznym graficznym logo Kanał Zero w stylizowanej prezentacji, z elementami czerwonego i czarnego koloru oraz odbiciami świetlnymi.
Fot. Kanał Zero / YouTube, zrzut ekranu

Miliony wyświetleń w kilka dni to wynik, którego całemu Kanałowi Zero może pozazdrościć wiele osób. Na start projektu czekano od miesięcy, a każda informacja o nim była szeroko komentowana w sieci. Pierwszy film pojawił się 1 lutego 2024 roku i teraz dość regularnie na kanale publikowane są nowe materiały.

Redakcja Android.com.pl postanowiła zapytać ekspertów o to, jak należy interpretować taki wynik. Na nasze pytania odpowiedział Marcin Pyć z Lifetube, agencji zajmującej się influence marketingiem oraz zrzeszającej u siebie setki kanałów na YouTube. Nasze pierwsze pytanie dotyczyło tego, czy wynik Kanału Zero można porównać do jakiegokolwiek innego kanału, który dopiero co debiutował na YouTube.

Wynik pierwszych dni Kanału Zero można określić mianem fenomenu na polskim YouTubie. Wpływa na to z całą pewnością hype, który udało się zbudować Krzysztofowi Stanowskiemu wokół startu kanału w ostatnich miesiącach. Duże znaczenie ma też sama częstotliwość publikacji (ok. 10 długich materiałów opublikowanych w czasie 3 dni), jak również oczywiście ich jakość i tematyka. Nawet zagadnienia, które na platformie są stosunkowo niszowe, jak np. tematyka filmowa, potrafiły na Kanale Zero przekroczyć granicę 500 tysięcy wyświetleń. To pokazuje, że Krzysztofowi Stanowskiemu udało się zaskarbić uwagę bardzo szerokiego grona widzów, którzy na co dzień nie oglądają treści związanych z filmem.

Marcin Pyć, Head of Network Management w Lifetube dla Android.com.pl

Czy Kanał Zero dalej będzie rosnąć?

Dwóch mężczyzn siedzi naprzeciwko siebie przy okrągłym stole w studiu telewizyjnym z panoramicznym widokiem na nocne miasto w tle. Na stole logo "ZERO", a w tle regały z różnymi nagrodami i statuetkami.
Fot. Kanał Zero / YouTube, zrzut ekranu

Wiadomo było, że wyczekiwanie na start nowego projektu, wygeneruje duże zainteresowanie. Warto jednak zastanowić się nad tym, czy to faktycznie dalej się utrzyma i przez kolejne miesiące będzie na zbliżonym poziomie.

Z całą pewnością warto jeszcze wstrzymać się z długoterminowymi prognozami dotyczącym wyników na kanale, ponieważ obecnie widzami kieruje ciekawość projektu, a sam temat Kanału Zero jest „na językach”. Potrzeba około dwóch, trzech miesięcy, żeby ocenić, na jakim uśrednionym poziomie utrzymywać będą się wyniki pojedynczych nowych publikacji. W wypadku świeżych projektów na YouTubie początkowe wyniki notują największe liczby, a z czasem zazwyczaj spadają i utrzymują się na stabilnym poziomie.

Marcin Pyć, Head of Network Management w Lifetube dla Android.com.pl

Ile może zarabiać Kanał Zero na YouTube?

Krzysztof Stanowski na czarnym tle opowiadający o Kanale Zero.
Fot. Kanał Zero / YouTube, zrzut ekranu

Oczywiście nie mogliśmy też pominąć kwestii związanych z zarobkami. Takie wyświetlenia na YouTube to może być żyła złota, o czym przekonaliśmy się przy loterii 7 Aut organizowanej przez Buddę. Kanał Zero nie jest tutaj wyjątkiem, choć na bardziej szczegółowe dane trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Widać jednak, że z samych reklam na YouTube czy wyświetleń można trochę zarobić. Licząc, że za tysiąc wyświetleń byłoby 12 złotych, wtedy przy 10 milionach można wyciągnąć nawet 120 000 złotych.

W wypadku treści publicystycznych skierowanych do dojrzalszego widza można liczyć na zarobek za każdy tysiąc wyświetleń na poziomie kilkunastu złotych. Na końcowy wynik ma oczywiście wpływ masa dodatkowych czynników, takich jak częstotliwość publikacji, ich długość, liczba przerw reklamowych umieszczonych w treści, jak również moment roku. Pierwszy kwartał generuje zwyczajowo najniższe wyniki finansowe pod kątem AdSense na YouTube w porównaniu z pozostałymi kwartałami. Wynika to z faktu, że duża część reklamodawców zwiększa swoje wydatki w trzecim, a w szczególności w czwartym kwartale.

Marcin Pyć, Head of Network Management w Lifetube dla Android.com.pl

Źródło: YouTube / opracowanie własne. Zdjęcie otwierające: Kanał Zero / YouTube, zrzut ekranu

Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.