Samsung Galaxy A5 (2016) – pierwsze wrażenia

Łukasz Pająk Polecane 2016-01-22

samsung galaxy a5 recenzja test pierwsze wrazzenia

 

Samsung po długoletniej fali krytyki nareszcie zdecydował się na aluminium zamiast tworzyw sztucznych. W portfolio tego producenta ciężko już znaleźć model, który byłby w pełni plastikowy, a doskonałym przykładem tej sytuacji jest seria Galaxy A. Pierwsza rodzina tych urządzeń bardzo dobrze przyjęła się u operatorów. Jak będzie w przypadku następców? Czas pokaże, ale razem z wprowadzeniem dwóch nowych modeli do Polski, nam przyszło sprawdzić ten wyżej stawiany, a więc Galaxy A5.

 

Ceny nowych smartfonów już poznaliście, ale czy są one warte? Po otwarciu pudełka z testowym modelem, który nie jest przeznaczony do sprzedaży, ujrzałem samo urządzenie, słuchawki, a także wtyczkę informującą mnie o szybkim ładowaniu, więc na start jest już dobrze. Jednak przejdźmy do samego urządzenia. Od razu rzuca się w oczy wykonanie i design, które nawiązuje do Galaxy S6, z delikatnymi zmianami. Najważniejsza dotyczy wystającego aparatu, który teraz aż tak nie wyróżnia się w stosunku do grubości całego smartfonu. To oczywiście zaleta, a dalej jest tylko lepiej. Odpowiednio wyprofilowane krawędzie, wyświetlacz 2,5D oraz spasowanie na najlepszym poziomie. W szczegóły nie chcę teraz wchodzić, aczkolwiek jest to wyznacznik serii Galaxy A. Po włączeniu urządzenia wita nas ekran wykonany w technologii SAMOLED, co bardzo dobrze zgrywa się z kolorystyką smartfonu, a także dodaje mu uroku. Również miłym zaskoczeniem jest czytnik linii papilarnych, który – nie spodziewałem się tego – działa równie dobrze, co ten w zeszłorocznym, flagowym modelu Samsunga. Galaxy A (2016) na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie urządzenia z wyższej klasy, a pod niektórymi aspektami nawet jest lepszy niż wspominana już „S6’ka”. Czemu? Oczywiście dlatego, że ma slot na karty MicroSD, a także opcjonalny tryb DualSIM (wtedy żegnam się z rozszerzeniem wbudowanej pamięci).

 

samsung galaxy a5 adadskl

 

Oprogramowanie na pierwszy rzut oka działa bardzo dobrze, ale muszę mieć na względzie, że mam egzemplarz, który może sprawiać problemy. Mimo wszystko, przez kilkadziesiąt minut użytkowania, przystosowania go pod siebie, a także do testów, nie zauważyłem żadnych nieprawidłowości poza kilkoma dodatkami i odpowiednimi napisami podczas uruchomiania systemu Android. Ten jest jeszcze w wersji Lollipop, ale z pewnością zostanie zaktualizowany do Marshmallow.

 

Czego oczekuje od tego urządzenia? Przede wszystkim dobrego działania na jednym ładowaniu, a dotychczas Samsung mógł się pochwalić dobrymi wynikami związanymi z akumulatorem. Już szybka ładowarka o tym świadczy, ale nie uświadczymy w przypadku tego modelu bezprzewodowego ładowania. Również aparat powinien się wyróżniać na tle konkurencji. Co do wydajności to nie wymagam wiele, ale patrząc na cenę to wolałbym nie mieć problemów z wymagającymi tytułami.

 

Jakby nie patrzeć, seria Galaxy A u nas jest głównie kupowana u operatorów i właśnie w niskich cenach w abonamentach te smartfony najbardziej się liczą. Ciężko znaleźć im konkurencję, która oferowałaby tyle samo, z uwzględnieniem jakości wykonania i spasowania obudowy. Na koniec, tradycyjnie, chciałbym się dowiedzieć na co zwrócić szczególną uwagę przy testowaniu tego urządzenia? Pełna recenzja powinna pojawić się w ciągu dwóch tygodni.

 

PS. Otrzymaliśmy model w czarnej odmianie.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x