Recenzja Samsung Galaxy Tab S8- zdjęcie główne przedstawiające tył urządzenia, z widocznym aparatem i miejscem na rysik S-Pen

Recenzja Samsung Galaxy Tab S8 5G — zabrakło niewiele

Bruno Paprocki Bruno Paprocki Recenzje

Samsung zaprezentował w tym roku trzy nowe tablety, a niniejsza recenzja dotyczy najmniejszego modelu, czyli Samsung Galaxy Tab S8 5G. Świetna wydajność, niezły ekran oraz wiele dodatkowych funkcji to dopiero początek recenzowanego sprzętu. Po więcej szczegółów zapraszam do przeczytania reszty tekstu. 

Spis treści

Zalety

  • Jasność i kolory ekranu
  • Głośniki
  • Czas pracy na baterii
  • Wydajność
  • Funkcje dodatkowe
  • Rysik S-Pen w zestawie

Wady

  • Nierównomierne podświetlenie
  • Rysik łatwo spada z tabletu

Recenzja Samsung Galaxy Tab S8 5G w trzech zdaniach

Samsung Galaxy Tab S8 jest tabletem niemal kompletnym. Brakuje w nim głównie ekranu AMOLED zamiast IPS, ale cała reszta zdecydowanie to nadrabia. Świetna wydajność, bardzo dobry dźwięk, czy bateria, która starcza na cały dzień pracy to dopiero początek.

  • Ekran 7
  • Wydajność 10
  • Jakość wykonania i budowa 9
  • Jakość dźwięku 9
  • Bateria 9

Ogólna ocena

8.8/10

Zestaw i cena 

Tył tabletu Samsung Galaxy Tab S8

Pudełko, w którym przychodzi do nas Samsung Galaxy Tab S8 jest eleganckie, ale bardzo cienkie. Zwiastuje to największy brak zestawu, czyli brak ładowarki. Producent twierdzi, że to z przyczyn ekologicznych, chcąc zminimalizować wpływ ich produktów na środowisko naturalne. 

Z rzeczy, które z kolei znalazły się w zestawie, znajdziemy sam tablet, S Pen, do którego wrócę później, trochę papierologii, a także przewód USB-C do ładowania. 

Ceny kształtują się następująco:

Samsung Galaxy Tab S8 Wi-Fi 8/128 – od 3039 PLN
Samsung Galaxy Tab S8 5G 8/128 – od 4199 PLN

Wycena Taba ewidentnie sugeruje nam wyższą półkę wśród tabletów, gdzie pewnie wiele osób skusi się na spojrzenie w kierunku iPada Air. Czy jednak słusznie?

Specyfikacja

  • Ekran został wykonany w technologii IPS, o przekątnej 11”, rozdzielczości 2560 x 1600 px, proporcjach 16:10, a to wszystko przy odświeżaniu 120 Hz
  • Procesor: Snapdragon 8 Gen 1
  • Pamięć RAM: 8 GB
  • Pamięć wbudowana: 128 GB (czytnik kart MicroSD do 1TB)
  • Aparat główny: 13 Mpix, szerokokątny f/2.0 + 6 Mpix f/2.2
  • Aparat przedni: 12 Mpix, f/2.4
  • Bateria: 8000 mAh z ładowaniem do 45 W
  • Łączność: Wi-Fi lub 5G + Wi-Fi (Wi-Fi 6e) | Bluetooth 5.2
  • Wymiary i waga: 165,3 x 253,8 x 6,3 mm | Wi-Fi: 503 g | 5G: 507 g
  • Pojedyncze złącze USB-C 3.2 Gen 1
  • Cztery głośniki od AKG z obsługą dolby Atmos
  • Dodatkowe informacje: rysik S-Pen w zestawie | czytnik linii papilarnych | trzy mikrofony
  • Dostępne trzy kolory: szary, grafitowy oraz różowy

Zobacz też: Recenzja Samsung HW-Q800A — soundbara, który daje radę

Budowa

Spód tabletu Galaxy Tab S8 z widocznym gniazdem USB-C oraz grillem głośników

W kwestii smukłości Samsung Galaxy Tab S8 zdecydowanie wiedzie prym, ale wiążą się z tym delikatne problemy. Nie jest on przez to najwygodniejszym sprzętem do codziennego użytku, zwłaszcza w biegu. Stosunkowo ciężko jest go wygodnie trzymać, zwłaszcza gdy chcemy w tym samym czasie używać dołączonego rysika. Problem ten zmniejsza się w przypadku używania etui Book Cover, ale nie jest ono w zestawie, a oddzielnie kosztuje ono niecałe 400 PLN. 

Złącza i jakość wykonania

Przyciski umiejscowione na prawym boku tabletu

Jadąc dookoła urządzenia, na lewej krawędzi znajdziemy złącza do wyżej wspomnianej klawiatury. Na spodzie znajdziemy głośniki oraz gniazdo USB-C, a z prawej klawisze do regulacji głośności oraz czytnik linii papilarnych wpasowany w przycisk blokady. Patrząc od góry, znajdziemy tylko głośniki oraz mikrofon.

Na metalowych pleckach znajduje się aparat oraz miejsce przeznaczone pod umiejscowienie rysika. Całość wykończona jest wzorowo, ale magnes w S-Penie mógłby być nieco silniejszy. Stosunkowo łatwo spada on ze swojego miejsca, a każde schowanie tabletu do plecaka wiąże się z wyciąganiem obu elementów oddzielnie. 

Przyjemne przyciski i szybki czytnik

Zastosowane przyciski mają przyjemny, dość miękki skok, ale są łatwo wyczuwalne na ramce Samsunga Galaxy Tab S8. Przycisk blokady jest dodatkowo umiejscowiony delikatnie głębiej i jest inaczej wyprofilowany, dzięki czemu nie da się go pomylić z regulacją głośności. Wbudowany w niego czytnik linii papilarnych działa nieźle, ale nie idealnie. Zdarza mu się pomylić od czasu do czasu, ale przez większość czasu działa za pierwszym dotknięciem. 

Czemu tylko IPS?

Zdjęcie tabletu przedstawiające film z platformy Netflix

Podstawowy Galaxy Tab S8 od Samsunga wyposażony jest w ekran IPS o rozdzielczości 2560 x 1600. Zarówno model Ultra jak i Plus posiadają ekrany AMOLED i bardzo chętnie zobaczyłbym też taki w jedenastocalowej wersji. O ile w kwestii kolorów czy jasności nie mogę powiedzieć nic złego, bo tablet zdecydowanie zapewnia bardzo dobre i naturalne barwy, które możemy oglądać nawet w bardzo jasnym środowisku, tak nieco gorzej jest w nocy. Zastosowany ekran w tej konkretnie sztuce ma duże problemy z podświetleniem, które nie jest równe. Przy ciemnoszarym, czy czarnym tle widać jaśniejsze i ciemniejsze plamy, sprawiając wrażenie ekranu w panterkę. Bądź co bądź, jest to już sfera premium wśród tabletów i dobrze byłoby uniknąć takich problemów. Poza tą przeszkodą cała reszta w kwestii ekranu jest już na bardzo dobrym poziomie.
Odświeżanie 120 Hz znacznie zwiększa przyjemność z użytkowania. I to nie tylko przy grach, ale również przy codziennym użytkowaniu. Przeglądanie internetu, czy nawet scrollowanie arkusza kalkulacyjnego były bardzo przyjemnym dla oczu przeżyciem (oczywiście jak na plik Excela), a mój wzrok ani trochę się nie męczył przy codziennej obsłudze. 

Tym razem AKG to nie tylko znaczek

Znaczek firmy AKG umiejscowiony na pleckach tabletu

O tym, że AKG zostało kupione przez Samsunga, było głośno kilka lat temu. Od wtedy producent rzuca logo austriackiej legendy na większość swoich produktów audio, w tym nawet na słuchawki, które były dostarczane razem z Samsungiem S8. 

Tym razem jednak widać, że samo logo AKG to nie wszystko. Cztery głośniki, które znajdują się wzdłuż obudowy tabletu, naprawdę dają radę. Oglądanie filmów, słuchanie muzyki, czy granie w gry było sporą przyjemnością i nie odczuwałem niedoborów lub nadmiaru w żadnej części dźwięku. Brzmienie jest zrównoważone, przyjemne i po prostu dobre jakościowo, oferując więcej, niż spodziewałbym się po tablecie. 

S-Pen, w którym można się zakochać

Zdjęcie przedstawiające tablet pod kątem

Samsung już od zamierzchłych czasów oferuje do swoich sprzętów rysiki, a razem z tym rozwija całą technologię. I przy Stylusie dostępnym razem z Tabem S8 doskonale to widać. Rozpoznawanie pisma jest bardzo ciężką sprawą, której Windows dalej się nie nauczył, a pisząc z pomocą S-Pena, niemal każde moje słowo zostało zrozumiane. Problemy objawiały się jedynie przy próbach wpisania linków, czy niektórych nazw własnych, co nie wydaje mi się niczym dziwnym. Służył mi on przy niemal wszystkich codziennych czynnościach, od sprawdzania maila, przez szukanie aut na otomoto, aż po testową obróbkę zdjęć w Lightroomie Express. W każdym z tych zastosowań sprawdzał się naprawdę dobrze i przyjemnie, ale…

…nie jest to akcesorium bez wad

Jak wspomniałem wcześniej, kiepsko trzyma się on swojego miejsca na tablecie. Nagminnie musiałem szukać za nim w plecaku, bo po prostu się zsuwał. Gdy nie był przypięty, to się rozładowywał i zdarzało się, że gdy chciałem go wyjąć na drugi lub trzeci dzień, to musiałem od razu go doładowywać, co jednak mocno irytowało w trakcie użytkowania. Spadanie rysika zdarzało się też przy najzwyklejszym odłożeniu go na kanapie. Wystarczyło, że kot przebiegł obok, a rysik już się wytaczał spod Samsunga Galaxy Tab S8.

Mamy też kilka dodatkowych funkcji

Przez cały czas, gdy używamy tabletu, na ekranie znajduje się mały przycisk, pod którym mamy ogrom opcji, które też możemy samemu skonfigurować. Znajdziemy tam między innymi notatki, pisanie po ekranie oraz tłumacza. Mamy też opcję skonfigurowania przycisku na S-Penie, by wykonywał on określone działanie. Całość naprawdę zwiększa wygodę używania tabletu z rysikiem. Na dodatek, bardzo szybko można się do tego przyzwyczaić, przez co możemy nie wyobrażać sobie używania tabletu już bez tego. 

Rysowanie z jego pomocą to przyjemność

Sam nie jestem rysownikiem z krwi i kości, ale znam parę osób, które z tego żyją. I jedną z nich poprosiłem o opinię na temat komfortu i dokładności rysunku. Do swoich prac używa ona tabletu graficznego z ekranem od firmy Wacom, więc Samsung Galaxy Tab S8 miał godnego przeciwnika. 

I wyszedł on z tego pojedynku może nie zwycięsko, ale podjął rękawicę. 4096 poziomów nacisku bardzo przydaje się w rysowaniu, a świetny ekran dodatkowo pozwala na idealny dobór kolorów. Ogólne wrażenia z działań na Tabie S8 były bardzo pozytywne, więc jeśli lubicie rysować, to śmiało możecie kontynuować swoje działania na najnowszym tablecie od Samsunga. 

Łączność zachwyca

Narożnik urządzenia z logo firmy Samsung

I nie ma w tym słowa przesady. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem urządzenie z aż tak stabilnym połączeniem jak Samsung Galaxy Tab S8. Nie miałem problemu z łączeniem się z urządzeniami po Bluetooth, a samo opóźnienie było niewielkie i nie rujnowało przyjemności z oglądania serialu. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie też łączność z siecią komórkową i z Wi-Fi. LTE utrzymywało się znacznie dłużej niż na telefonach w pobliżu, a anteny obsługujące domowy internet pozwalały mi odsunąć się znacznie dalej od routera względem innych urządzeń. I to wszystko bez utraty prędkości połączenia, która wyciągała maksimum z routerów. 

Ale jest parę gorszych spraw

Żyroskop z kolei już był nieco gorszy. Samsung Galaxy Tab S8 nagminnie starał się namawiać mnie do używania go w poziomie. Było to uciążliwe, gdy tablet leżał na biurku. Na bieżąco ekran się obracał, a ja powoli zaczynałem wyglądać jak Lech Wałęsa ze słynnego mema „No nie wytrzymie”. Objawiało się to również w grach takich jak wspomniany wcześniej Grid Autosport. Bardzo ciężko wyważyć idealny skręt, bo Galaxy Tab S8 bywał bardzo zero-jedynkowy. Minimalny wychył czasem nie działał, a przy próbie nieco mocniejszego obrócenia tabletu żyroskop wychwytywał to jako pełny przechył. 

Kultura pracy jest na wysokim poziomie

Samsung Galaxy Tab S8 posiada najwyższy procesor od Snapdragona, a dokładniej model 8 Gen 1. Nie jest on znany z bycia najchłodniejszym osprzętem na rynku, a mimo to recenzowany tablet pozostawał chłodny przy codziennym użytkowaniu. Przy benchmarkach faktycznie było ciepło, ale jedynie przy aparacie głównym. Podczas dłuższej sesji w Grid Autosport nie odczułem żadnych problemów z ciepłem, czy spadkiem wydajności.

System i wydajność

Samsung od lat robi tablety na bazie systemu Android, dzięki czemu całość jest naprawdę bardzo dopracowana. Nawet tak proste i przyziemne sprawy jak rozwijanie belki powiadomień są przemyślane, bo ten element pokazuje się dokładnie w miejscu, w którym go wywołujemy. W przypadku innych tabletów często byłem poirytowany, gdy musiałem zmieniać cały chwyt, by przykładowo włączyć Wi-Fi, czy wejść w powiadomienie, bo belka rozwijała się przez całą szerokość ekranu.

Samsung Dex, czyli zmiana tabletu w komputer

Przyznam, że nie byłem do końca przekonany do tej funkcji, ale sprawdza się bardzo przyjemnie. Jeśli dokupimy wspomniany wcześniej Book Cover z klawiaturą, to możemy zacząć zastanawiać się nad sprzedażą laptopa i zastąpieniem go z pomocą tabletu Samsung Galaxy Tab S8. Nie będę ukrywał, że sam zainteesowałem się tym rozwiązaniem. Całość wygląda zbliżenie do systemu Windows i działa responsywnie. Jedynym minusem, jest tylko jedno USB-C w tym zestawieniu. By korzystać z dodatkowego monitora, a jednocześnie ładować dość prądożerny tryb, jakim jest Dex, potrzebujemy oddzielnego huba z obsługą Power Delivery. Takie urządzenia nie należą do najdroższych, ale mimo wszystko nie wzgardziłbym dodatkowym złączem USB w tej sytuacji. 

Benchmarki

Działanie na baterii

Wbudowana bateria o pojemności 8000 mAh pozwala na długą pracę bez potrzeby szukania ładowarki, której w zestawie i tak nie znajdziemy. Większość uzyskiwanych wyników oscylowała dookoła 11 godzin pracy ekranu, przy normalnym użytkowaniu pod Wi-Fi i z jasnością na poziomie 40%. Czas ten ulegał skróceniu o połowę przy graniu i benchmarkach na wyższej jasności, co wciąż uważam za dobry wynik. Samsung Galaxy Tab S8 obsługuje jednak ładowanie o mocy tylko 45 watów, więc pełne naładowanie zajmuje trochę czasu. Miło byłoby zobaczyć obsługę Power Delivery o mocy chociaż 65 watów. 

Recenzja Samsung Galaxy Tab S8 5G — podsumowanie

Recenzja Samsung Galaxy Tab S8- zdjęcie główne przedstawiające tył urządzenia, z widocznym aparatem i miejscem na rysik S-Pen

Tablet Samsung Galaxy Tab S8 to z jednej strony wspaniały sprzęt, ale nie obyło się bez kilku wad. Mamy tutaj wręcz idealne wykonanie, ale za słaby magnes. Świetny ekran pod kątem kolorów i jasności, ale podświetlenie ma swoje problemy. Z rzeczy bezkompromisowych odzywa się dźwięk oraz elementy jak świetne przyciski, czy samo działanie rysika S-Pen. Można powiedzieć, że tytułowy tablet krąży po górkach i spadkach, ale ostatecznie wychodzi ze wszystkiego obronną ręką i sprawdza się naprawdę świetnie w codziennym użytkowaniu. 

Sprawdź najlepsze prezenty na Komunię

Partner poradnika:

Kup prezent na Komunię z apką PAYBACK i zgarnij punkty
Impression Tag
Sprawdź najnowsze recenzje