Nextbase 622GW recenzja test opinia - 57

[Recenzja] Nextbase 622GW, czyli lepiej już się nie da

Łukasz Pająk Recenzje 2021-11-22

Firma Nextbase niedawno oficjalnie zawitała do Polski i w ten sposób stała się jednym z kluczowych graczy na rynku wideorejestratorów. W końcu nie mówimy tu o zupełnie nowym producencie. Zdobyte doświadczenie na innych rynkach zaowocowało stworzeniem ciekawego portfolio, na którego szczycie stanął tytułowy model. Co potrafi flagowa propozycja? Sprawdźmy to — przed Wami recenzja Nextbase 622GW z modułem tylnej kamery. Serdecznie zapraszam Was zarówno do poniższej lektury, jak i do sprawdzenia testu Nextbase 522GW z kamerą kabinową.

Zalety

  • Bardzo bogaty zestaw
  • To my decydujemy, jak chcemy zamontować wideorejestrator
  • Dobrze rozwiązana kamera wsteczna (i sam pomysł na moduły)
  • Mnogość dodatkowej funkcjonalności
  • Więcej niż akceptowalna jakość nagrań

Wady

  • Brak języka polskiego w oprogramowaniu W takim przypadku należy zaktualizować oprogramowanie z poziomu samej kamery
  • Trzeba pamiętać o kupieniu naprawdę dużej i szybkiej karty pamięci
  • Współpraca ze smartfonem wymaga jeszcze dopracowania

Recenzja Nextbase 622GW w trzech zdaniach podsumowania

Topowy model musi robić dobre wrażenie i tak właśnie jest w przypadku recenzowanego sprzętu. Firma postarała się praktycznie w każdym zakresie, choć zdarzyły się braki. Przede wszystkim zaskakuje nieobecność języka polskiego i siermiężna współpraca ze smartfonem.

  • Zestaw 9
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Budowa 8
  • Wrażenia z użytkowania 9
  • Jakość nagrań 9

Ogólna ocena

8.8/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Nextbase 622GW

Test niżej notowanego modelu od Nextbase pokazał mi, żeby oczekiwać bogatego zestawu. Takie podejście mnie nie zawiodło. Firma udowadnia, że można oferować sprzęt z bogatą liczbą dodatków, a nie bogatą liczbą akcesoriów, które trzeba dokupować. Pomijając już wszelkie naklejki i instrukcje, bardzo doceniam Nextbase za dawanie wyboru użytkownikowi, jak chce przymocować sprzęt do szyby. Możemy postawić na taśmę dwustronną lub przyssawkę. Nie trzeba wydawać dodatkowej gotówki. Do tego otrzymujemy podwójne okablowanie, czyli tradycyjny zasilacz samochodowy (z wymiennym bezpiecznikiem) lub osobny kabel USB-A – Mini USB (do transferu danych). To jeszcze nie koniec, gdyż firma ułatwia montaż okablowania za sprawą specjalnego narzędzia, które jednocześnie jest pomocne w odklejaniu taśmy. Tą swoją drogą możemy wymienić, bo w zestawie przewidziano drugą sztukę.

Nie przegap
Szukasz internetu domowego? Koniecznie sprawdź, na co pozwala 5G
plus oppo 5g router test

Flagowa specyfikacja i cena

Cena Nextbase 622GW wynosi niecałe 1200 złotych. Jak na wideorejestrator to całkiem sporo, ale jest to też akceptowalna cena, jak spojrzymy na możliwości tego konkretnego sprzętu. W końcu mówimy o następującej specyfikacji technicznej:

  • 3-calowy wyświetlacz IPS HD (960×480, dotykowy)
  • 6-warstwowy obiektyw (f/1.3)
  • sensor Omnivision OS08A10 (8 MPx) z filtrem polaryzacyjnym
  • kąt widzenia: 140 stopni
  • wspierane rozdzielczości:
    • 4K w 30 kl./s.
    • 1440p w 30 i 60 kl./s.
    • 1080p w 30, 60 i 120 kl./s.
  • akumulator o pojemności 280 mAh
  • Bluetooth 4.2, Wi-Fi 4 (802.11n)
  • wsparcie dla Amazon Alexa
  • obsługa MicroSD do 256 GB
  • podwójny układ GPS (z GLONASS)
  • czujnik wstrząsów, tryb nocny i parkingowy, czujnik ruchu, Nextbase Emergency SOS
  • wymiary: 96 x 53 x 45
  • waga: 125 g

Naturalnie sprzęt wspiera możliwość montażu stałego zasilania oraz dodatkowe moduły, które kosztują 250 złotych. Wśród nich znajdziemy kamerę na tylną szybę, kamerę tylną lub kamerę kabinową. Tym razem otrzymałem tą pierwszą, podczas gdy ostatnio testowałem razem z 522GW kamerę kabinową.

Montaż, budowa i jakość wykonania

Nextbase 622GW recenzja test opinia

Wykonanie Nextbase 622GW wypada bardzo dobrze. Jest to wideorejestrator, który nie stawia wyłącznie na tworzywa sztuczne. Główna część sprzętu wykorzystuje aluminium. Całość jest bardzo dobrze spasowana i tak naprawdę nie mam za bardzo, do czego się przyczepić. Patrząc na całą konstrukcję i dotykając ją, nietrudno odnieść wrażenie, że jest to sprzęt z wyższej półki.

Front został zdominowany przez wystający obiektyw z ruchomym filtrem polaryzacyjnym. Obok niego pojawia się osłona przeciwpyłowa, będąca jednocześnie ochroną mocowania w postaci autorskiego rozwiązania Click&Go, które opiera się na silnych magnesach. Dlatego widoczna powyżej zaślepka musi iść w kąt (najlepiej do pudełka). Ostatnim elementem na froncie jest głośnik, który może pochwalić się całkiem dobrą jakością dźwięku. Naturalnie wciąż w kontekście wideorejestratorów.

Po drugiej stronie naszym oczom ukazuje się duży, bo 3-calowy wyświetlacz dotykowy. Pod nim umieszczono fizyczny i podświetlany przycisk z logiem Nextbase, będący klawiszem ochrony. Innymi słowy, wywołuje on zapisywanie 30-sekundowego materiału, który nie będzie nadpisywany. Trochę szkoda, że firma idzie w stronę dotykowych paneli kosztem fizycznych przycisków, które jakby nie patrzeć, w samochodzie mają większą wartość. Niemniej z drugiej strony nie musimy zbyt często dotykać wideorejestratora w trakcie jazdy. Dlatego przejdźmy do kolejnych elementów na tej powierzchni, a są to dwie diody informujące o stanie pracy i mikrofon, który nie ma problemów ze zbieraniem dźwięku ze środka auta.

Krawędzie sprzętu to w głównej mierze wszelkie maskownice do odprowadzania ciepła. Oprócz nich na górze znajdziemy zaślepkę ze złączem MiniUSB (do komunikacji z komputerem). Od dołu pojawia się przycisk resetowania oraz czujnik światła. Lewa strona została zarezerwowana dla przycisku zasilania i slotu na kartę MicroSD, podczas gdy prawa to kolejna zaślepka, ale dla gniazda HD-Out i modułów. W tym wypadku również gumowy element nie został przytwierdzony na stałe, więc korzystając z tego złącza, musimy sami znaleźć nowe miejsce dla zaślepki.

Prosty montaż, czyli Ty decydujesz, jak całość ma wyglądać na szybie

Już chwaliłem mnogość opcji montażu Nextbase 622GW i jeszcze raz to zrobię. To my decydujemy, czy chcemy na swój sposób na stałe przytwierdzić kamerę do szyby z pomocą uchwytu na taśmę dwustronną, czy też decydujemy się na przyssawkę, której lokalizację możemy zmienić w każdej chwili. Pierwszy sposób z pewnością zajmuje mniej miejsca, a drugi jest zdecydowanie wygodniejszy, gdy często przekładamy kamerę lub nie chcemy się męczyć ze zrywaniem kleju z szyby. Po zdecydowaniu się na jedną z opcji podłączamy magnetyczny moduł Click&Go, do niego kabel MiniUSB i w tym momencie nie pozostaje nam nic innego, jak przyłożyć samą kamerę. To też ważne w procesie montażu, że nie musimy męczyć się ze zdejmowaniem całego uchwytu, bo kamera trzyma się na mocny magnes.

Tym razem pooglądamy, co dzieje się za samochodem

Jak już wspomniałem wcześniej, razem z 622GW do gry wchodzi specjalny moduł od Nextbase. Jest to kamera na tylną szybę, która kosztuje 249 złotych i pozwala nagrywać obraz w FullHD i 30 kl./s. Sam produkt składa się z odpowiednio długiego przewodu, który podłączamy do głównego sprzętu, a po drugiej stronie do dodatkowego modułu. Ten możemy podzielić na dwie części: samą kamerę z ogonem oraz naklejany magnes, do którego mocowany jest moduł. W zestawie otrzymamy także dodatkową taśmę dwustronną, gdybyśmy chcieli zmienić miejsce montażu. Wykonanie kamery jest równie dobre, co bazy, a kulista konstrukcja pozwala w dowolny sposób ustawić właściwe oko. Jednocześnie nie ma obaw o przestawianie się sprzętu przy otwieraniu i zamykaniu bagażnika.

Wrażenia z użytkowania

Nextbase 622GW recenzja test opinia

Nextbase 622GW to coś więcej, niż zwykły wideorejestrator. Firma chwali się wieloma interesującymi rozwiązaniami, które sprawiają, że na swój sposób możemy mówić o smart kamerze samochodowej. Niemniej zacznijmy tradycyjnie, czyli od konfiguracji. Już wiecie, że montaż jest całkiem prosty i bardzo przemyślany. Samo oprogramowanie również wyznaje tę zasadę, chociaż na początku pojawia się niezbyt przyjemne zaskoczenie. Otóż testowany egzemplarz nie został wyposażony w system z językiem polskim, mimo że 522GW wspierał naszą mowę. Dlatego podejrzewam, że to tylko kwestia czasu, aż pojawi się odpowiednie oprogramowanie. Aktualizacja: język polski należy zainstalować poprzez aktualizację systemu z poziomu samej kamery.

Tym sposobem przechodzimy przez krótki proces wybierania naszych ustawień i gotowe, możemy już nagrywać. Naturalnie uprzednio montując odpowiednio szybką i dużą kartę pamięci MicroSD. Klasa U3 to minimum, ale do tego dodajmy pojemność – 128 GB pozwoli nam nagrać około 3 godziny materiału z obu kamer.

Obsługę systemu 622GW oceniam znacznie lepiej od 522GW, gdzie zdarzały się problemy z wydajnością. W przypadku dzisiejszego bohatera nie ma problemów z rozpoznawaniem poleceń i szybką reakcją. Wszelkie dostępne opcje możecie obejrzeć w ramach powyższej galerii, ale jeśli nie chcecie tego robić na kamerze, to te same opcje znajdziecie w aplikacji na smartfona. Mówimy tutaj między innymi o doborze rozdzielczości, ekspozycji, długości nagrań, załączenia audio, wszelkich znaczników, podwójnych plików i wielu, wielu innych.

Nie brakuje dodatkowej funkcjonalności

Polecam skorzystać właśnie z programu MyNextbase Connect (na Androida i iOS), z której pomocą skonfigurujemy między innymi system Awaryjne SOS. Pozwala on automatycznie wezwać pomoc w ramach wykupionego abonamentu. Jeśli nie będziemy reagować w momencie wypadku, to kamera z pomocą smartfona wyśle informacje o naszej lokalizacji z naszym wywiadem medycznym do najbliższej jednostki pogotowia. Drugim ciekawym rozwiązaniem jest kompatybilność z Amazon Alexa, czyli nasza kamera staje się swego rodzaju centrum multimedialnym samochodu. Możemy w ten sposób na przykład przełączać muzykę, jeśli nasz smartfon jest jej źródłem. Co nie do końca przypadło mi do gustu z MyNextbase Connect? Przede wszystkim ogólny toporny interfejs, przeciętne tłumaczenie i dziwne ekrany, których nie jesteśmy w stanie przerwać, gdy kamera zerwie połączenie. Niemniej najbardziej irytujące jest to, że nie możemy w szybki sposób zapisywać nagrań w pamięci urządzenia. Jednocześnie możemy przesłać wyłącznie 5 filmów.

Na deser pojawia się aplikacja na komputer, czyli MyNextbase Player, która pozwala w szybki sposób przeglądać nasze nagrania ze wszelkimi metadanymi związanymi na przykład z GPS.

Jakość nagrań

Tymczasem przechodzimy do tego, co najważniejsze, czyli jakości nagrań. Nextbase 622GW to flagowa propozycja firmy i już specyfikacja zdradziła ciekawe możliwości. Przede wszystkim pojawia się wsparcie dla nagrań 4K w 30 kl./s. oraz FullHD w 120 kl./s., które odpowiednio świetnie sprawdzą się w mieście i na trasie. Dodatkowo otrzymujemy specjalne tryby na kiepską pogodę, fizyczny filtr polaryzacyjny i dodatkową stabilizację obrazu. Efekt jest taki, że Nextbase 622GW faktycznie ma szansę stać się liderem w swojej klasie. Poziom szczegółowości i możliwości radzenia sobie w niesprzyjających warunkach robią wrażenie. Nie mogę też złego słowa powiedzieć w kontekście modułu tylnej kamery, która w swojej cenie robi to, co powinna.

Przykładowe nagrania z Nextbase 622GW

Przykładowe nagrania z modułu tylnej kamery

Recenzja Nextbase 622GW – podsumowanie

Nextbase 622GW recenzja test opinia

Składając wszystko w całość, Nextbase musi jedynie popracować nad swoją aplikacją na smartfony i dołożyć język polski do oprogramowania 622GW, abym naprawdę nie mógł się niczego przyczepić. Jakość nagrań i dodatkowa funkcjonalność wypada rewelacyjnie w wydaniu tego wideorejestratora. Oczywiście odbija się to na wysokiej cenie, ale ta ostatecznie zdaje się sprawiedliwa. Tylko trzeba doliczyć do niej jeszcze koszt karty pamięci i od siebie poleciłbym właśnie też jeden z dodatkowych modułów.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje