IRIScan Desk 5 Pro recenzja

[Recenzja] IRIScan Desk 5 Pro – skaner, który zabierzesz ze sobą wszędzie

Bartosz Szczygielski Akcesoria 2021-07-21

IRIScan Desk 5 Pro to przenośny skaner, który możemy schować w szufladzie lub zabrać ze sobą na służbowy wyjazd. Sprzęt swoim wyglądem przypomina lampkę, którą stawiamy na biurku, ale to tylko pozory. Urządzenie potrafi całkiem sporo, ale nie ze wszystkim radzi sobie tak dobrze, jak można byłoby sobie tego życzyć. Co nie zmienia tego, że to bardzo interesujące urządzenie, które przyda się wszystkim tym, którzy mają problemy z miejscem na biurku lub często podróżują.

Zalety

  • Zajmuje mało miejsca
  • Prostota konfiguracji
  • Szybkość działania
  • Multum możliwości skanowania

Wady

  • Jakość nie zawsze zachwyca
  • Cena jest dość wysoka

Recenzja IRIScan Desk 5 Pro w trzech zdaniach podsumowania

IRIScan Desk 5 Pro to przenośny i wygodny skaner. Diabelnie prosty w obsłudze oraz konfiguracji. Czasem jednak jakość skanów może nie być wystarczająca.

  • Zestaw 9
  • Budowa 7
  • Obsługa 8
  • Jakość wyjściowa 7

Ogólna ocena

7.8/10

IRIScan Desk 5 Pro – nietypowy skaner

Skanery zazwyczaj kojarzą się z dość sporymi urządzeniami, które potrafią zajmować sporo miejsca na biurku. W przypadku IRIScan Desk 5 Pro tego problemu mieć nie będziemy, ponieważ po złożeniu urządzenia bez trudu zmieścimy je w szufladzie biurka. Można je także ze sobą zabierać na wyjazdy służbowe, ponieważ oprócz samego skanera potrzebujemy jedynie kabla USB, by go zasilić. W pudełku znajdziemy urządzenie, dodatkowy przycisk do robienia skanów oraz sporej wielkości podkładkę, która ma pomóc w skanowaniu. Do tego dochodzi także instrukcja, czyli jedynie podstawowe rzeczy, ale więcej nie potrzeba.

Żeby zacząć korzystać z urządzenia, trzeba ściągnąć ze strony producenta program do skanowania. Trzeba też przejść krótki etap rejestracji, ale ten nie zajmuje długo. Do samej rejestracji potrzebujemy jeszcze numer urządzenia, który znajduje się na opakowaniu, więc jeżeli ktoś kupuje ten sprzęt z drugiej ręki, dobrze się upewnić, że taki numer jest dalej dostępny. Następnie dostajemy maila z informacją skąd pobrać oprogramowanie, które waży około 500 MB i można zaczynać pracę. Jeżeli chodzi o samą specyfikację techniczną urządzenia, to prezentuje się ona następująco.

Zobacz też: Recenzja Huawei Watch 3 Pro – nowy smartwatch w rodzinie.

Specyfikacja techniczna

  • Technologia skanowania: 12-megapikselowy przetwornik CMOS
  • Rozdzielczość maksymalna: 4032 × 3024 pikseli
  • Format dokumentu: A3 (420 × 290 mm / poziomo)
  • Szybkość skanowania: 2 sekundy na stronę w trybie kolorowym; 30 stron/min
  • Regulacja: stała
  • Rozdzielczość filmów: 2048 × 1536 (QXGA), 1600 × 1200 (UXGA), 1280 × 1024 (SXGA), 640 × 480 (VGA)
  • Wbudowane lampy LED: 4
  • Rozdzielczość wyjściowa: 300 dpi
  • materiał wyjściowy: Kolorowy / czarno-biały / odcienie szarości
  • Interfejs/sterowniki: USB 2.0 typu B × 1 (podłączenie do komputera) – USB 2.0 typu A × 1 (rozszerzenie USB)
  • Zasilanie: 5 V przez USB
  • Formaty wyjściowe: Dokument: JPG, PDF (obraz), PDF (indeksowany), PDF (tekst), Word, TXT, Excel; e-book: EPUB; wideo: AVI, MPEG, FLV, WMV
  • Wymiary (wys. × dł. × gł.): Po złożeniu: 375 (wys.) × 85 (dł.) × 75 (gł.) mm; standardowo: 375 (wys.) × 85 (dł.) × 270 (gł.) mm
  • Masa: 800 gramów
  • Zalecany dzienny nakład skanowania: Maks. 500 arkuszy dziennie

Jak to działa?

IRIScan Desk 5 Pro recenzja

Jak już wspomniałem wcześniej, nie jest to klasyczny przykład skanera. Nie spotkamy tutaj ruchomej głowicy, która skanuje dokumenty. IRIScan Desk 5 Pro wyposażone jest bowiem w obiektyw, który stale monitoruje skanowany obszar i robi zdjęcie. Co ciekawe, sprzęt pozwala także na nagrywanie filmów, choć ze względu na umiejscowienie kamery pod ramieniem, nie jest najwygodniejsze rozwiązanie. Skaner ma także diody doświetlające, które uruchamia się wciskając przycisk dotykowy na końcu ramienia. Dostępne są trzy stopnie doświetlenia, więc nawet w zupełnych ciemnościach sprzęt poradzi sobie ze zrobieniem zdjęcia. Warto tutaj dodać jeszcze jedną rzecz. Wprawdzie w tym modelu dostajemy specjalną matę, które pozwala nam na postawienie skanera, to można go także przymocować na stałe do biurka. Dla osób, które potrzebują małego i składanego skanera, to może być całkiem sensowne rozwiązanie. Warto jednak uważać, bo jak za mocno o skaner zahaczymy, to po prostu się przewróci, choć jest dobrze wyważony.

Sam proces skanowania nie różni się niczym od zwykłych skanerów. Każdy kto choć raz miał do czynienia z jakimkolwiek programem do skanowania poradzi sobie z obsługą i tego od IRIScan. Warto dodać, że nie ma obsługi w nim języka polskiego. Jednak nie jest trudno zrozumieć to, jak należy go obsługiwać, a szczególnie, że w sieci są dokładne filmy instruktażowe. Można skanować dokumenty, książki, kody kreskowe czy wreszcie nagrać materiał wideo. Formatów wyjściowych dla dokumentów jest sporo do wyboru – począwszy od standardowego JPEG, przez PDF, a skończywszy na Excelu. Proces skanowania sprowadza się do tego, że wybieramy z menu interesujący nas format czy ustawienia koloru (oryginalne, czerń i biel, skala szarości) i klikamy przycisk skanuj. Gotowy obraz można jeszcze edytować, czyli np. przyciąć lub też ustawić inny obszar skanu, niekoniecznie prostokąt czy kwadrat. Oprogramowanie automatycznie przycina obraz tak, by dopasować skanowaną treść i działa to bardzo dobrze. Nawet wtedy, kiedy dokument czy książka nie leżą idealnie prosto.

Sporo możliwości, ale…

W przypadku skanowania książek czy czasopism można nawet osobno zeskanować okładkę, a całość dać od razu do formatu ePUB. Można także ustawić czas (5 lub 7 sekund) przy skanowaniu tak, by nie musieć cały czas klikać przy kolejnych stronach. Wygodne i faktycznie potrafi oszczędzić chwilę. Nie zabrakło także opcji konwertowania do tekstu, ale tutaj zdarza się zgubić kilka wyrazów, a szczególnie przy polskich znakach. Co ciekawe, można wyeksportować skan do formatu dźwiękowego, czyli dostać coś na kształt audiobooka. I działa to zaskakująco dobrze, bo potrafi mówić po polsku i akcentować w odpowiednich miejscach. Wiele tutaj zależy od tego, czy tekst da się łatwo odczytać ze skanu, ale i tak robi to wrażenie.

Jakość skanów jest zadowalająca (powyższe skany robione były przy włączonym doświetleniu i kiepskim oświetleniu zewnętrznym). Kolory są jednak trochę przygaszone i mimo całkiem sporej rozdzielczości maksymalnej, widać, że nie jest to plik, który można potem dalej szeroko wykorzystywać. No chyba, że zdecydujemy się na dalszą obróbkę. Skanerowi zdarza się zlewać niektóre elementy ze sobą podczas korzystania z czerni i bieli, ale to przypadłość wielu urządzeń. Nie najlepiej wychodzą też skany, gdzie liczą się szczegóły, a szczególnie w rysunkach czy mapach. Część może po prostu zniknąć.

Recenzja IRIScan Desk 5 Pro – podsumowanie

IRIScan Desk 5 Pro to ciekawy sprzęt, który może znaleźć zastosowanie w domu czy pracy. Bardziej do podstawowych skanów, które posłużą nam do zachowania informacji, niż do tego, by odwzorować je 1:1. Na domowe potrzeby czy przy konieczności szybkiego zeskanowania dokumentów, sprzęt nada się idealnie. Cena IRIScan Desk 5 Pro jest dość wysoka. Patrząc teraz na sklepy w Polsce trzeba liczyć się z wydatkiem około 1400 złotych. Jeżeli jednak ktoś poszukuje przenośnego skanera, to IRIScan Desk 5 Pro warto wziąć pod uwagę w swoich poszukiwaniach.

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.

Sprawdź najnowsze recenzje