Huawei Watch 3 Pro Elite recenzja test

[Recenzja] Huawei Watch 3 Pro (Elite) – teraz to zupełnie inna liga smartwatchy

Łukasz Pająk Polecane 2021-07-08

Stało się – pierwsze produkty z HarmonyOS, czyli autorskim systemem Huawei w końcu oficjalnie poznają świat. Z racji, że to oprogramowanie przeznaczone na wiele różnorakich urządzeń, tak na pierwszy ogień do Polski trafiły smartwatche. To niewątpliwie przełomowy moment w historii firmy. Na warsztat wzięliśmy Huawei Watch 3 Pro w najwyższej wersji Elite, więc teoretycznie przed Wami recenzja tego, co najlepsze według producenta. Tradycyjnie serdecznie zapraszam do lektury.

Zalety

  • Rewelacyjne wykonanie
  • Dwa paski w zestawie (tylko Elite)
  • Responsywność interfejsu stoi na wysokim poziomie
  • W końcu mamy do czynienia ze smartwatchem, a nie przerośniętą opaską!
  • Zadowalające wskazania poszczególnych pomiarów sportowo-zdrowotnych

Wady

  • AppGallery w zegarkach z HarmonyOS dopiero rozpoczyna swoją przygodę
  • Na mobilne płatności, obsługę SMS-ów i inne drobiazgi jeszcze musimy poczekać

Recenzja Huawei Watch 3 Pro w trzech zdaniach podsumowania

Nareszcie smartwatche Huawei to faktycznie zaawansowane, inteligentne zegarki. Pozostało to, co lubiliśmy w poprzednich modelach, czyli świetne wykonanie, długi czas pracy, a teraz został dołożony rozbudowany system. Jedynie trzeba dać mu chwilę, aby w sklepie zaczęły pojawiać się coraz to ciekawsze aplikacje.

  • Zestaw 9
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Wrażenia z użytkowania 8

Ogólna ocena

8.5/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Huawei Watch 3 Pro

Huawei Watch 3 Pro Elite recenzja test 42

Opakowanie na pierwszy rzut oka może wydawać się znajome. Oczywiście pomijam kwestię oznaczeń i grafik, które nie są zbieżne z recenzowanym produktem. Po prostu Huawei wciąż zachowuje przemyślany i dobry sposób pakowania smartwatchy. Wszystko ma swoje miejsce, a konkretnie przez wszystko rozumiem: dodatkowy, gumowy pasek, dodatkowe moduły do bransolety oraz magnetyczną, indukcyjną ładowarkę.

Nie przegap
[Pierwsze wrażenie] OPPO Reno6 5G wyznacza nowy standard wzornictwa
Huawei Watch 3 Pro Elite recenzja test

Wyraźna przemiana na papierze i w cenie

W moje ręce, a raczej na mój nadgarstek trafiła topowa odmiana Huawei Watch 3. Seria dzieli się na bazowy model oraz odmianę Pro. Wśród nich także jest podział w zależności od wybranego paska, co ostatecznie przekłada się na następujące ceny:

  • Watch 3:
    • gumowy pasek (Active): 1699 złotych
    • skórzany pasek (Classic): 1799 złotych
  • Watch 3 Pro:
    • skórzany pasek (Classic): 1999 złotych
    • tytanowy pasek (bransoleta – Elite): 2299 złotych

Dzisiaj możecie jeszcze skusić się na przedsprzedażowe zestawy, w ramach których z Huawei Watch 3 otrzymacie słuchawki FreeBuds 4i, a z testowanym Watch 3 Pro wyżej notowane FreeBuds Pro. To też ostatni dzień promocji na słuchawki FreeBuds 4.

Niemniej wróćmy do Huawei Watch 3 Pro Elite, a więc przedmiotu niniejszej recenzji. Najdroższy i najwyżej notowany smartwatch w historii tego producenta musi oznaczać także zauważalną przemianę w samej konstrukcji.

Specyfikacja techniczna Huawei Watch 3 Pro

  • 1,43-calowy wyświetlacz AMOLED
    • rozdzielczość: 466×466 (1:1, 326 ppi)
    • 55,4% wypełnienia frontu
  • 2 GB RAM
  • 16 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • eSIM (LTE)
  • Bluetooth 5.2, Wi-Fi 4 (802.11 b/g/n 2,4 GHz), NFC
  • termometr, pulsometr, pulsoksymetr (SpO2), przyspieszeniomierz, barometr
  • głośnik, mikrofon
  • wodoszczelność do 5 ATM (50 metrów)
  • akumulator o pojemności 790 mAh
    • ładowanie indukcyjne (10 W)
  • HarmonyOS 2.0
  • wymiary: 48 x 49,6 x 14 mm
    • szerokość paska: 22 mm
  • waga: 63 g (bez paska)
  • wykonanie:
    • przód: szafirowe szkło
    • koperta: tytan
    • tył: ceramika

Względem bazowego Huawei Watch 3 dopisek Pro oznacza między innymi kopertę wykonaną z tytanu zamiast aluminium (minimalnie większe wymiary i waga), bardziej zaawansowany system GPS, a także pojemniejszy akumulator.

Budowa i jakość wykonania

Huawei Watch 3 Pro Elite recenzja test

Pierwszy kontakt z Huawei Watch 3 Pro jest bardzo dobry. Podobnie jak wcześniejsze urządzenia noszone tej firmy, tak i najnowszy produkt doskonale wpisuje się w sprawdzony szablon. Świetne opracowana konstrukcja chwali się perfekcyjnym spasowaniem i wykończeniem. Naprawdę ciężko doczepić się do jakiegkolwiek elementu wykonania recenzowanego zegarka. Ok, poniekąd może to być bransoleta, ale o niej za chwilę. Zacznijmy od samej koperty.

Teoretycznie przyjęło się, że najlepsze zegarki muszą ważyć sporo i pomijam tu kwestię ich inteligencji. Tytanowe wykończenie może potwierdzać tę hipotezę, bo w końcu to zwiastun wysokiej wagi, ale po odpowiednim wyregulowaniu paska w ogóle jej nie czuć. Za to docenimy odpowiednie wyprofilowanie spodu Watch 3 Pro. Ceramiczne wykończenie ma to do siebie, że skóra praktycznie nie reaguje na kontakt z zegarkiem. Tym sposobem nie należy obawiać się o jakiekolwiek odczyny alergiczne.

Na krawędziach zauważymy zupełnie nowy system sterowania, o którym nieco dokładniej w kolejnej kategorii. Niemniej pojawia się obracana koronka, która wcześniej nie była wykorzystywana przez Huawei i z pewnością spodoba się fanom Apple Watcha. Z kolei drugi przycisk możemy zaprogramować do uruchamiania dowolnej aplikacji. Domyślnie jest to skrót do ćwiczeń. Oprócz sterowania krawędzie pozwalają nam dojrzeć całkiem donośny głośnik i mikrofon. Z racji, że Watch 3 Pro wspiera eSIM, to może robić za telefon i sprawdza się w tym nie najgorzej.

Front pozostał klasyczny. Za taflą szafirowego szkła chowa się wyświetlacz, który jest identyczny w Watch 3 i Watch 3 Pro, ale ten drugi dorobił się większych ramek. Firma wykorzystała je do widocznego podziału na 24 sekcje, co poniekąd gryzie się z 12-godzinnym cyferblatem.

Dwa paski w zesawie, czyli Huawei Watch 3 Pro dopasujemy do marynarki i dresów

Huawei Watch 3 Pro Elite domyślnie pakowany jest w zestawie z założoną metalową bransoletą. Siłą rzeczy regulacja musi odbywać się poprzez demontaż lub wstawianie dodatkowych modułów, a tych w zestawie na szczęście nie brakuje. Sam proces początkowo nie należy do najprostszych, ale to kwestia wprawy. Nie będziemy też tego robić codziennie, więc chwila cierpliwości lub zabawy i po problemie.

W zestawie znajdziemy także drugi, gumowy pasek, który bez większych przeszkód możemy w dowolnej chwili założyć. Zarówno metalowa propozycja, jak i ta z tworzyw sztucznych sprawdzają się bardzo dobrze. Nie ma mowy o losowym rozpinaniu bransolety lub wyślizgiywaniu się gumy. Szeroka regulacja i odpowiednie zabezpieczenia robią swoje.

Wrażenia z użytkowania

Huawei Watch 3 Pro Elite recenzja test

Zanim przejdziemy do najważniejszej nowości w serii Huawei Watch 3, popatrzmy jeszcze na wyświetlacz, który – uwaga, to zaskoczenie – ewidentnie został stworzony pod smartwatcha. Przede wszystkim jest bardzo jasny i bez problemu notuje ponad 1000 nitów, więc musielibyśmy dobrać naprawdę niekorzystną tarczę, aby zegarek stał się nieczytelny. Niemniej jasność to nie wszystko – liczy się także jakość barw i tutaj także nie mogę się przyczepić. Co może się nie spodobać? Teoretycznie ogólna wielkość, która nie wszystkim może dobrze leżeć na nadgarstku – szczególnej jeśli jest on mały. Huawei nie przewidział mniejszych ekranów.

Wrażenia z korzystania dopełniają jeszcze głośnik i mikrofon, które już wiecie, że jak na smartwatcha są w porządku. Nie doszukujmy się niskich tonów, a porządnych wokali, które przydają się nie tylko podczas rozmów telefonicznych, ale także podczas ćwiczeń, kiedy zegarek informuje nas o postępach. Szkoda jedynie, że wyłącznie w języku angielskim – w końcu inne akcesoria Huawei (np. głośnik Sound) potrafią komunikować się z nami ładnym, kobiecym głosem w polskim wydaniu.

Na koniec system haptyczny, czyli wibracje. Dodatkowe rozwiązanie w tej materii sprowadzają się tak naprawdę do imitowania mechanicznego przeskoku podczas kręcenia koronką. W samym systemie też miejscami można spostrzec dodatkowe wibracje. Ogólnie są one wyczuwalne, choć dosyć krótkie.

HarmonyOS 2.0 – świetny start, ale to początek przygody

Przechodzimy do systemu. W tym miejscu bierzemy smartfon i nie zaglądamy do Sklepu Play, a na stronę Huawei. Spokojnie, możemy zeskanować QR Code, który wyświetla Watch 3 Pro po uruchomieniu na czysto. Jest to istotne, gdyż siłą rzeczy w markecie Google nie znajdziemy aktualnej wersji, która będzie w pełni wspierać recenzowany zegarek. To teoretycznie niedogodność, ale w pełni do przełknięcia. Oczywiście w przypadku smartfonów Huawei wystarczy zajrzeć do AppGallery. Sama aplikacja to doskonale znana i chwalona pozycja z ekosystemu marki – Zdrowie. Podstawowa konfiguracja jest szybka i prosta. Później możemy dodać eSIM (lub podłączyć się do Wi-Fi) i teoretycznie wszystko jest gotowe do tego, aby Huawei Watch 3 mógł pracować niezależnie od smartfona.

Smartwatch Huawei w końcu ze sklepem z aplikacjami – witamy AppGallery

HarmonyOS 2.0 to zdecydowane ulepszenie względem Light OS, który był wykorzystywany w poprzednich smartwatchach Huawei. To po prostu pełnoprawny system zamknięty w inteligentnym zegarku, czyli dostosowany do mniejszego wyświetlacza. Sterowanie pozostało równie intuicyjne, choć oczywiście teraz jest jeszcze bardziej rozbudowane za sprawą koronki, która przewija listy i oddala/zbliża obraz, na przykład spisu aplikacji. Tak, wygląda on bardzo znajomo, ale jeśli nie lubicie formy ikon, to można przełączyć widok w tradycyjną listę. Ogólnie możliwości personalizacji są całkiem spore. Nie brakuje tarcz, sposobów na ich dostosowanie, a także stworzenie swoich – w tym animowanych.

Spis domyślnie zainstalowanych programów zawiera podstawowe aplikacje związane między innymi z ćwiczeniami, obsługą połączeń, odtwarzania muzyki (możemy podłączyć słuchawki Bluetooth bez obaw o jakość dźwięku) oraz poszczególnych czujników. Do gry wchodzi także AppGallery, aczkolwiek aktualnie nie znajdziemy tutaj zbyt wielu rozbudowanych propozycji. To tak naprawdę główna niedogodność HarmonyOS, ale patrząc na rozwój sklepu HMS, zapewne to tylko kwestia czasu, aż znajdą się wydawcy z ciekawymi aplikacjami.

Jakby nie patrzeć, HarmonyOS 2.0 zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie z uwzględnieniem, że jest to zupełna nowość na rynku. Pewne elementy wciąż można dopracować, jak chociażby niektóre instrukcje. Zegarek mówi, aby czegoś szukać w konkretnym miejscu w aplikacji Huawei Zdrowie, ale okazuje się, że nie ma takowej lokalizacji (np.: automatyczne udostępnianie Wi-Fi ze smartfona). Siłą rzeczy jeszcze nie wszystko zostało udostępnione Polakom, jak chociażby autorski asystent Celia. Podobnie jest z systemem płatności, który na moment pisania recenzji dostępny jest wyłącznie w Chinach. Na deser brakuje możliwości odpowiadania na powiadomienia (w tym SMS-y) z poziomu zegarka.

Zestaw zaawansowanych czujników

Huawei Watch 3 Pro Elite recenzja test

Na papierze Huawei wyposażył Watch 3 Pro we wszelkie aktualnie oferowane czujniki, których możemy spodziewać się w smartwatchach. Do tego otrzymujemy rozbudowane analizy poszczególnych wyników, więc całość w teorii zapowiada się nieźle. W praktyce też jest dobrze. Zastosowany zestaw czujników optycznych TruSeen 4.5 został tak naprawdę zaprzęgnięty do wszystkiego – analizowania pulsu, natlenienia krwi (SpO2), śledzenia snu oraz mierzenia temperatury skóry.

Idąc od końca, trzeba pamiętać, żeby nie oczekiwać stałych 36,6 stopni Celsjusza – nadgarstek nie jest zalecany do tego typu badań, ale może nam wskazać, gdy faktycznie zaczynamy się przegrzewać. Najczęściej wyniki oscylują w granicach 34 stopni Celsjusza.

Badanie jakości snu to punkt, który był bardzo mocny w urządzeniach noszonych od Huawei i wciąż nie można zarzucić mu nic złego. Otrzymujemy trafne, dosyć rozbudowane oceny, choć nietrudno zauwazyć, że niewiele zmienia się w tej materii od kilku generacji. Tylko czy to źle? Momentami konkurencja potrafi być już bardziej precyzyjna w ocenach, a raczej poradach, jak spać lepiej.

Trzeba pamiętać o aktywności fizycznej, ale w razie problemów zegarek wezwie pomoc

Pulsoksymetr i pulsometr są po prostu w porządku. Siłą rzeczy trzeba mieć z tyłu głowy, że metalowa bransoleta musi być naprawdę dobrze dobrana, aby wykonywane pomiary były robione na tych samych zasadach, a wyniki odwzorowywały rzeczywistość. Niemniej mam wrażenie, że tutaj Huawei mógłby jeszcze spojrzeć na swoje algorytmy, gdyż momentami Watch 3 Pro wskazywał podwyższony puls o około 15 uderzeń na minutę. Niezależnie, czy to w trakcie ćwiczeń, czy też spoczynku.

Na pewno żadnych uwag nie mogę mieć co do śledzenia aktywności fizycznych. Smartwatch sam rozpoznaje najpopularniejsze czynności pokroju spacerów i biegania, a zbierane pomiary są bardzo rzetelne. Przede wszystkim dobrze wypada GPS, choć wciąż czekamy na nawigację od Huawei (Mapy Petal). Niemniej w pomieszczeniach (na przykład baseny) także wszelkie odległości i powtórzenia są zliczane tak, jak być powinny. Siłą rzeczy zliczanie kroków dobrze wpasowuje się w całokształt zegarka.

Na koniec sprawdziłem wykrywanie upadków i tu bardzo ważna wiadomość – wszystko działa, jak należy. System poprawnie reaguje zgodnie ze wcześniej skonfigurowanym przez nas schematem.

Akumulator, który potrafi się dostosować

Na papierze model Watch 3 Pro powinny wybrać osoby, które szukają dłuższego czasu pracy bez dostępu do ładowarki. Wtedy według Huawei możemy liczyć na 5 dni pracy w ramach inteligentnego trybu zamiast 3 dni. W tym ustawieniu to oprogramowanie decyduje, czy warto włączać poszczególne czujniki i sprawdza się to całkiem dobrze. W moim przypadku, kiedy starałem się ćwiczyć (na różne sposoby) przez 1 godzinę dziennie i korzystać ze wszelkich udogodnień, faktycznie byłem w stanie uzyskać tydzień roboczy bez podłączania do ładowarki. Jeśli zrezygnujemy ze wszystkiego, co smart, to Huawei podaje 21 dni pracy. Próbując tego scenariusza na małej próbce (~5% zużycia) i skalując ten test, również nie widzę przeciwwskazań do zbliżenia się do tego wyniku. Naturalnie im więcej będziemy ćwiczyć i korzystać ze wszelkich modułów (na czele z GPS), to jeden bardzo intensywny dzień zużyje całą energię.

Ładowanie do pełna z pomocą najmocniejszej ładowarki, którą otrzymujemy w zestawie, trwa niecałe 3 godziny. To dosyć długo, ale także musimy pamiętać, że akumulator nie należy do najmniejszych. Sama przystawka w zestawie jest magnetyczna, więc nie mamy wątpliwości, czy sprzęt nie rozłączy się podczas przypadkowego szturchnięcia. Oczywiście możemy wykorzystać również każdą inną ładowarkę, która wspiera Qi, a także smartfony z indukcyjnym ładowaniem zwrotnym.

Recenzja Huawei Watch 3 Pro – podsumowanie

Huawei Watch 3 Pro Elite recenzja test

Huawei Watch 3 Pro to zdecydowanie jedno z tych urządzeń, które warto zapamiętać. Cała seria Watch 3 dla tego producenta musi okazać się przełomowa i poniekąd tak jest. W końcu otrzymujemy rozbudowany system operacyjny, przed którym oczywiście jeszcze długi okres rozwoju i oswajania się z rynkiem, ale przede wszystkim tkwi w nim potencjał. Przy tym smartwatche Huawei nie straciły nic z poprzedników. Wciąż mówimy o dobrym zarządzaniu energią i zaawansowanych systemach śledzenia m.in. aktywności fizycznej. W połączeniu z eSIM możemy w końcu zostawić telefon w domu. Naturalnie za tymi wszystkimi, pozytywnymi zmianami jednocześnie kryje się wyższa cena. Niemniej warto pamiętać, że do testów otrzymałem najdroższy z dostępnych smartwatchy z serii Watch 3. W przypadku bazowego modelu już ta różnica względem poprzedników (patrz: recenzja Huawei Watch GT 2 Pro) nie jest drastyczna.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje