Asus Rog Flow X13 XG Mobile recenzja test

[Recenzja] Asus ROG Flow X13 ze stacją XG Mobile (RTX 3080) to genialne połączenie

Łukasz Pająk Recenzje 2021-07-03

Pojęcie laptop dla graczy budzi jeszcze sporo mieszanych emocji. Szczególnie jeśli dodamy do tego chęć stworzenia możliwie najmniejszego sprzętu, co by nie dźwigać ze sobą nic wielkiego i ciężkiego. To po prostu kłóci się ze sobą. Świadomy tego Asus postanowił pokazać, że jednak można stworzyć laptopa tej kategorii, który będzie udany. Efektem tych działań są tak naprawdę dwa urządzenia. Oprócz małego i lekkiego notebooka firma pokazała stację z zewnętrzną kartą graficzną. Całość nazywa się odpowiednio Asus ROG Flow X13 i ROG XG Mobile, a niniejsza recenzja pokaże Wam, co wyszło z takiego połączenia. Serdecznie zaparzam do lektury.

Zalety

  • Podzespoły z najwyższej półki
  • Koncepcja wykorzystania zewnętrznej karty graficznej sprawdza w każdym calu
  • Świetny wyświetlacz z panelem dotykowym (i obracaną konstrukcją)
  • Mnogość zastosowań robi wrażenie

Wady

  • Nie wymienimy karty graficznej w stacji ROG XG Mobile
  • To sprzęt dla graczy, więc jest ciepło i dosyć głośno

Recenzja Asus ROG Flow X13 (+stacja XG Mobile) w trzech zdaniach podsumowania

Asus postanowił stworzyć małego, ale potężnego laptopa, czego efektem jest ROG Flow X13 z dodatkową stacją XG Mobile. W ten sposób firma stworzyła świetną parę, którą możemy zabrać ze sobą wszędzie, a jednocześnie w stacjonarnych warunkach wykorzystać ogromną moc obliczeniową. Tylko to wszystko ma swoją ceną – oprócz gotówki trzeba przygotować się na nieco cieplejsze doświadczenia.

Asus Rog Flow X13 XG Mobile recenzja test
  • Zestaw 9
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Budowa 9
  • Wyświetlacz 9
  • Akumulator 7
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 10

Ogólna ocena

8.7/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Asus ROG Flow X13 z ROG XG Mobile

Asus Rog Flow X13 XG Mobile recenzja test

Decydując się na zestaw laptop ze stacją, otrzymujemy naprawdę spore pudełko, w którym możemy liczyć na dwa, mniejsze opakowania oraz dodatkowe akcesoria. Wśród tych ostatnich znajdziemy prostą, tekturową podkładkę pod laptopa, a także pokrowce na sprzęt z dodatkowym paskiem, co by można było wszystko łatwiej transportować. W pudełku laptopa pojawia się wyłącznie zasilacz (100 W, USB-C), który jest w miarę kompaktowy. Stacja ROG XG Mobile skrywa w sobie wyłącznie sam sprzęt oraz przewód zasilający.

Nie przegap
Polsat Box Go i Polsat Go — nie wiesz, na co się zdecydować? Podpowiadamy!
polsat box go grupa plus roznice

Za unikalne rozwiązania trzeba słono płacić

Za chwilę poznacie specyfikacje techniczne obu recenzowanych produktów, ale musicie wiedzieć, że nie jest to budżetowa półka. Ceny ROG Flow X13 zaczynają się od 5999 złotych za podstawową wersję, a kończą na 7299 złotych. Jeśli jednak zdecydujecie się na zestaw ze stacją ROG XG Mobile, to w sumie należy przygotować blisko 17 tysięcy złotych. Tak, to nie jest mała kwota, więc od razu zobaczmy, z czym się ona wiąże.

Specyfikacja techniczna Asus ROG Flow X13

  • 13,4-calowy wyświetlacz
    • WUXGA:
      • rozdzielczość: 1920×1200 (16:10)
      • sRGB: 100%
      • Adobe: 75%
      • DCI-P3: 75%
      • panel dotykowy
      • częstotliwość odświeżania obrazu: 120 Hz
    • WQUXGA:
      • rozdzielczość: 3840×2400 (16:10)
      • sRGB: 116%
      • Adobe: 86%
      • DCI-P3: 85%
      • panel dotykowy
      • częstotliwość odświeżania obrazu: 60 Hz
  • procesor:
    • AMD Ryzen 7 5800HS
      • litografia: 7 nm
      • 8-rdzeniowy (16-wątkowy, 2,8 GHz, turbo: 4,4 GHz)
      • 20 MB Cache
    • AMD Ryzen 9 5900HS
      • litografia: 7 nm
      • 8-rdzeniowy (16-wątkowy, 3 GHz, turbo: 4,6 GHz)
      • 20 MB Cache
    • AMD Ryzen 9 5980HS
      • litografia: 7 nm
      • 8-rdzeniowy (16-wątkowy, 3 GHz, turbo: 4,8 GHz)
      • 20 MB Cache
  • układ graficzny:
    • zintegrowany AMD Radeon (8-rdzeniowy)
    • NVIDIA GeForce GTX 1650 Max-Q (ROG Boost) z 4 GB GDDR6 VRAM
    • NVIDIA GeForce RTX 3050 Ti (ROG Boost) z 4 GB GDDR6 VRAM
  • 16 lub 32 GB LPDDR4X RAM (4266 MHz, Dual Channel, wlutowany)
  • 512 GB lub 1 TB dysk SSD (M.2 2230, NVMe, PCIe 3.0)
  • akumulator o pojemności 62 Wh
  • łączność (Intel Wi-Fi AX200):
    • Wi-Fi 6 (802.11ax)
    • Bluetooth 5.1
  • złącza:
    • HDMI 2.0b
    • USB-A (3.2 gen. 2)
    • interfejs ROG XG Mobile (USB-C + PCIe 3.0 x8)
    • USB-C (3.2 gen. 2, USB Power Delivery, Display Port)
    • gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm
  • podświetlana klawiatura wyspowa, kamera HD (720p), czytnik linii papilarnych, głośniki stereo (2x 1 W)
  • Windows 10 Home lub Pro
  • wymiary: 29,9 x 22,2 x 1,58 cm
  • waga: 1,3 kg
  • wykonanie: szkło Corning Gorilla Glass, tworzywa sztuczne, aluminium i stop magnezu

Specyfikacja techniczna Asus ROG XG Mobile

  • interfejs: PCIe 3.0 x8 (+ USB-C)
  • układ graficzny: NVIDIA RTX 3080 z 16 GB GDDR6 VRAM (eGPU)
  • złącza:
    • 4x USB-A (3.2 gen. 1)
    • DisplayPort 1.4
    • HDMI 2.0a
    • Ethernet (RJ-45)
    • slot na kartę SD
  • zasilacz 280 W
  • wymiary: 3 x 39,5 x 53 cm
  • waga: 1 kg

Jak sami widzicie, mamy do czynienia z topowymi podzespołami, które są aktualnie dostępne na rynku. To poniekąd tłumaczy cenę, która mimo wszystko wciąż dla wielu będzie zaporowa. Swoją drogą producent chwali się, że wraz z ROG XG Mobile jesteśmy w stanie podłączyć aż cztery zewnętrzne ekrany. Tradycyjnie pogrubiona część specyfikacji laptopa oznacza wersję, która została dostarczona do testów. Dokładniej jest to Asus ROG Flow X13 w wydaniu Supernova.

Budowa i jakość wykonania

Asus Rog Flow X13 XG Mobile recenzja test

Na pierwszy rzut oka (i dotknięcia) ROG Flow X13 może niektórym sugerować wykonanie z włókna węglowego, aczkolwiek jest to tylko taki rodzaj wykończenia. Ogólnie laptop został stworzony z dosyć szerokiego wachlarza materiałów. Całość sprawia wrażenie dobrze dopracowanej i dobrze złożonej konstrukcji i tak też jest w rzeczywistości. ROG Flow X13 może pochwalić się wysoką sztywnością i tak naprawdę jedyny element, do którego mogę się przyczepić, to… widoczne odciski palców. Nawet niekoniecznie szeroko rozumiane zabrudzenia, a właśnie odciski palców są najbardziej uciążliwe na każdej powierzchni laptopa. To trochę zaburza ogólny, spójny design, który nie krzyczy, że mamy do czynienia ze sprzętem dla graczy. Wręcz przeciwnie, jest to jeden z najbardziej stonowanych modeli tej kategorii, co oczywiście może się podobać.

Proste przetłoczenia w swego rodzaju gumowym korpusie również wyraźnie poprawiają ergonomię. Asus postanowił, że nie będzie szalał z oznaczeniami, wiec pokrywę zdobi wyłącznie aluminiowa plakietka. Dodatkowo możemy dojrzeć zawiasy oraz drobne, gumowe nóżki, z których pomocą laptop zwiększa przestrzeń do wymiany ciepła.

Od spodu widzimy praktycznie to samo, ale w bardziej podkreślonym wydaniu. Te same przetłoczenia zostały wykorzystane do stworzenia maskownic dwóch wentylatorów, a także głośników. Ponownie widzimy gumowe nóżki, które ogólnie nie mają problemów z utrzymaniem laptopa na swoim miejscu. Firma postanowiła podciąć powierzchnie przy krawędziach, co szczególnie widać przy głośnikach, które nie przekazują dźwięku bezpośrednio w stół. Dźwięk może się wyraźnie odbijać od wszelkich powierzchni. Istotne jest, aby to jednak były twarde blaty, gdyż wtedy zyskamy ponadprzeciętną jakość. Siłą rzeczy miękkie powierzchnie skutecznie tłumią głośniki. W odpowiednich warunkach możemy liczyć na dobrą jakość dźwięku, w której docenimy dobrze wyskalowaną scenę, gdzie częstotliwości nie krzyczą wzajemnie na siebie. W tej samej scenie doszukamy się także niskich tonów – nie rzucają one na kolana, ale są obecne.

Na krawędziach dużo się dzieje, ale nie znajdziemy zbyt wiele

ROG Flow X13 to dosyć mały, ale jednocześnie naszpikowany różnymi technologiami laptop, więc Asus na pewno miał zagwozdkę, co powinno pojawić się na krawędziach. Ostatecznie firma zdecydowała się na:

  • tył: zawiasy, wyloty systemu chłodzenia
  • przód: wgłębienie do otwierania pokrywy
  • lewa strona: diody informujące o stanie pracy i akumulatora, gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm, HDMI, złącze ROG XG Mobile (USB-C + PCIe)
  • prawa strona: przycisk blokady zespolony z czytnikiem linii papilarnych, USB-A, USB-C, dodatkowa maskownica układy chłodzenia

Zdecydowanie czymś wyjątkowym jest specjalne złącze do podłączenia drugiego bohatera niniejszej recenzji. Asus postanowił, że wykorzysta interfejsy USB-C oraz PCIe do transmisji danych z ROG XG Mobile, co ma gwarantować znacznie wyższą przepustowość w porównaniu do tradycyjnych rozwiązań eGPU opartych o Thunderbolt. Samo złącze jest zasłonięte gumową zaślepką, o której powinniśmy zawsze pamiętać. W końcu jakakolwiek wilgoć w tym miejscu może mieć fatalne skutki. Dlatego zgubienie zaślepki może być kłopotliwe, a szkoda, że firma nie przytwierdziła jej w żaden sposób do obudowy.

Kolejny element warty omówienia to czytnik linii papilarnych zatopiony w klawiszu blokady. Ogólnie nie jestem fanem takich rozwiązań, bo nie należą one do najwygodniejszych. Niemniej w tym wypadku mamy do czynienia z laptopem 2w1, więc tkwi w nim potencjał. Szczególnie że sam skaner jest szybki, precyzyjny i odpowiednio duży.

Asus ROG Flow X13 to laptop konwertowalny

Konwertowalny oznacza możliwość zamiany z formy laptopa w tablet. Taką możliwość zapewniają panel dotykowy oraz oczywiście zawiasy, które w ROG Flow X13 sprawdzają się znakomicie. Pracują one płynnie i stawiają idealny opór. Dlatego nie ma większych problemów z otwarciem pokrywy z wykorzystaniem tylko jednej reki. Asus pamiętał, aby odpowiednie powierzchnie chronić w każdym ustawieniu za pomocą gumowych wypustek. Nie ma też problemów z samorozkładającymi się zawiasami – sprzęt pewnie stoi w założonej pozycji i się nie chybocze.

Po otwarciu pokrywy zauważymy stosunkowo małe ramki. Tradycyjnie ta dolna jest najgrubsza, więc firma wkomponowała w nią nazwę marki. Na górnej zauważymy poprawną kamerę do wideo rozmów, a także dwa mikrofony. Zastosowane szkło zostało żywcem wyjęte ze świata smartfonów (Gorilla Glass), więc całość zachowuje się w taki sam sposób pod kątem odcisków palców. Są one widoczne, gdy ekran jest wyłączony, ale dosyć łatwo można się ich pozbyć.

Wygodna klawiatura, która sprawdzi się nie tylko w grach

Przejdźmy na palmrest, który wyróżnia się wspomnianymi już, gumowymi wypustkami przy zawiasach, a także na rogach. Wraz z minimalnie głębiej osadzoną klawiaturą ta powierzchnia może robić za podstawkę dla panelu dotykowego. Pozostając w górnej częsci, Asus postanowił wyróżnić cztery klawisze, które odpowiadają między innymi za regulację głośności i działanie mikrofonu. Ostatni z nich otwiera aplikację Armoury Crate do zarządzania laptopem. Z racji, że mamy do czynienia ze sprzętem dla graczy, to klawiatura oferuje osobne strzałki kierunkowe, choć w mniejszym rozmiarze. Do tego dochodzi 3-stopniowe podświetlenie. Co prawda jednobarwne, ale z możliwością doboru animacji. Jak się zachowują poszczególne klawisze? Bardzo dobrze. Faktura klawiatury oferuje odpowiednie tarcie, a krótki skok jest wyraźnie wyczuwalny. Dlatego ROG Flow X13 sprawdzi się dobrze w grach i bardzo dobrze podczas codziennego użytkowania.

Touchpad nie należy do największych, ale dobrze wkomponowuje się w całą konstrukcję. Teoretycznie jego jedynym mankamentem jest nadwrażliwość na wilgoć. Wystarczą delikatnie spocone palce, aby poszczególne gesty zaczęły przeskakiwać. Poza tym jest bardzo dobrze.

ROG XG Mobile – cenny dodatek z wieloma możliwościami

Przechodzimy do drugiego sprzętu, jakim jest stacja ROG XG Mobile. Sama w sobie jest droższa od laptopa, ale nie ma się czemu dziwić. W końcu chowa w sobie jedną z najlepszych i najdroższych kart graficznych na rynku. Co prawda w mobilnym wydaniu, ale z odpowiednio mocnym chłodzeniem. Mimo wszystko o wydajności jeszcze będziemy rozmawiać. Skupmy się na konstrukcji, która niestety nie umożliwia swobodnej wymiany układu na dowolny nowszy, gdy zajdzie taka potrzeba. Dlatego nie jest to zwyczajna obudowa eGPU. Wynika to między innymi z zastosowanego autorskiego złącza, które ponownie zostało zabezpieczone zaślepką. Rada ode mnie – obie zaślepki można połączyć ze sobą i w ten sposób odrobinę maleje ryzyko ich zgubienia.

Patrząc na konstrukcję ROG XG Mobile, docenimy dodatkowe złącza. To tak naprawdę stacja dokująca dla ROG Flow X13, która znacząco zwiększa jego możliwości. Jeśli czegoś brakowało nam w samym laptopie, znajdziemy to właśnie w tym akcesorium. Asus chce, aby pokazywać ROG XG Mobile, więc pojawia się odpowiednia nóżka. Tak samo widoczny wentylator otrzymał czerwone podświetlenie. Oczywiście ogólne wykończenie stoi na wysokim poziomie, a wzornictwo? Dobrze wpisuje się w design całego zestawu. Nie jest nachalne, ale też wyróżnia się na rynku. Co można było lepiej rozwiązać? Wydłużyć kabel na tyle, aby można było go przeciągnąć za laptopem, co by stacja mogła stać po jego prawej stronie.

Obsługa ROG XG Mobile nie stanowi większego problemu. Po podpięciu stacji do laptopa i zablokowaniu suwakiem pojawia się powiadomienie z pytaniem, czy chcemy przełączyć się na obsługę zewnętrznej karty. Zaledwie kilka sekund i sprzęt budzi się do życia. W momencie odłączania trzeba jedynie pamiętać, aby przed odblokowaniem i wyciągnięciem złącza poprosić oprogramowanie o przepięcie na wewnętrzne podzespoły. Cały proces wygląda bardzo podobnie do bezpiecznego usuwania sprzętu USB, ale w tym wypadku lepiej nie ryzykować.

Wyświetlacz i jakość obrazu

Asus Rog Flow X13 XG Mobile recenzja test

Asus daje nam do wyboru wyższą rozdzielczość (4K) połączoną z wyższą jakością obrazu lub wyższą częstotliwość odświeżania obrazu (120 Hz). Recenzowany egzemplarz oferuje więcej pikseli, czego naturalnie nie da się nie zauważyć. Szczególnie że mówimy o panelach w proporcji 16:10, które same w sobie dają dodatkową linię, bardzo przydatną w codziennej pracy biurowej lub podczas przeglądania Sieci. Jeśli chodzi o jasność, to ROG Flow X13 wypada po prostu dobrze (~340 nitów). Panel został dobrze wykonany i nie ma mowy o żadnych wyciekach lub plamach. Całość jest równomiernie podświetlana. Nie mogę przyczepić się także do oferowanej jakości barw. W oprogramowaniu możemy je dostosować, ale już po wyjęciu z pudełka mamy do czynienia z dobrze skalibrowanym ekranem.

Akumulator – czas pracy i ładowania

Asus Rog Flow X13 XG Mobile recenzja test

Mały laptop, ale ze stosunkowo dużym ogniwem. Jak na 13-calowy sprzęt akumulator o pojemności 62 Wh może robić dobre wrażenie. Niemniej pamiętajmy, że mówimy o sprzęcie dla graczy z dodatkową kartą graficzną i prezentowaniem obrazu w rozdzielczości 4K, więc oszczędność energii nie była priorytetem. Asus nie podcinał skrzydeł podzespołom, aby zyskać dodatkowe minuty pracy. Dlatego ostateczne rezultaty są akceptowalne, ale jak na takie dane na papierze, można było oczekiwać nieco więcej. Oczywiście jesteśmy w stanie włączyć iGPU do wielu zadań i stosować specjalne tryby oszczędzania energii, ale nie po to kupujemy sprzęt tej klasy, aby się ograniczać. Tym sposobem możemy liczyć na około 7 godzin przeglądania sieci i 8 godzin oglądania filmów. Z kolei ładowanie do pełna trwa dwie godziny. Nie ma znaczenia, czy korzystamy wtedy z dołączonego zasilacza, czy też stacji ROG XG Mobile.

Oprogramowanie i wydajność

Asus Rog Flow X13 XG Mobile recenzja test

Jak to bywa w przypadku Asusa, trzeba ponarzekać na irytujące McAffe, które na każdym kroku ostrzega nas przed zagrożeniami i kończącymi się promocjami. To na szczęście koniec złych wiadomości, bo dalej jest tylko dobrze i bardzo dobrze. Na pierwszy ogień idzie aplikacja MyAsus, która służy do podstawowej obsługi laptopa. Jedną z jej ciekawszych funkcji jest współpraca ze smartfonem – nie mamy tu akurat ograniczenia co do marki. Całość działa całkiem sprawnie i swobodnie możemy bezprzewodowo wymieniać się plikami z urządzeniem mobilnym, a także udostępniać ekran.

Drugi program to wspominany wcześniej Armoury Crate ze swoim skrótem na klawiaturze, który tak naprawdę jest centrum zarządzania dla graczy. W tym miejscu możemy sterować podświetleniem klawiatury, jakością obrazu, ale przede wszystkim możemy zarządzać profilami w grach i zachowaniem podzespołów w poszczególnych warunkach. Pojawia się także możliwość sterowania z poziomu smartfona, więc nie musimy minimalizować rozgrywki, aby przestawić interesujące nas parametry.

Głośność i temperatury

Asus ROG Flow X13 to specyficzny laptop dla graczy, bo zamknięty w stosunkowo małej obudowie. Mimo wszystko w środku zmieściła się dodatkowa karta graficzna, która wymaga odpowiedniego chłodzenia. Procesor również jest wymagający, ale sam system odprowadzania ciepła sprawdza się dobrze. Nie są zauważalne znaczne spadki wydajności. Niemniej jest gorąco. Podczas maksymalnego obciążenia obudowa nad klawiaturą bez problemu przekracza 50 stopni Celsjusza, więc jeśli omsknie nam się palec lub nie trafimy w przycisk, to nie będzie przyjemne uczucie. Na szczęście musimy naprawdę rozpędzić laptop, aby nagrzewał się do takich temperatur. W trakcie spokojnej pracy obudowa nie przekracza 35 stopni Celsjusza.

Wentylatory są słyszalne, jak na tak mały laptop. W spoczynku zlewają się z otoczeniem, stosunkowo rzadko się uruchamiając. Niemniej w grach i ogólnie pod obciążeniem nie ma problemów z osiągnięciem hałasu na poziomie 43-45 dB. Nie jest to bardzo dokuczliwy dźwięk, ale na pewno słyszalny.

ROG XG Mobile również potrafi się nagrzewać i hałasować. Tylko stacji na szczęście nie musimy dotykać podczas pracy. Mimo wszystko lepiej nie kierować wylotów systemu chłodzenia w swoją stronę, gdyż przez nie może wydobywać się powietrze o temperaturze ponad 70 stopni Celsjusza. Sama obudowa nagrzewa się do około 55 stopni Celsjusza. Niemniej to wentylator jako pierwszy daje znać o nagrzewaniu się RTX 3080, bo ten może rozkręcić się nawet do 50 dB. Jednak jeśli nie chcemy go słyszeć i nie chcemy korzystać z pełnej mocy, to możemy w oprogramowaniu przyciszyć stację.

Benchmarki i wydajność

Powyżej możecie zobaczyć, jak radzi sobie sam Asus ROG Flow X13, gdy do dyspozycji ma wyłącznie wbudowane układy obliczeniowe na czele z jednostką graficzną NVIDIA GeForce GTX 1650 Max-Q. Już w takiej konfiguracji można stwierdzić, że recenzowany laptop nie należy do najsłabszych. Przede wszystkim na wierzch wychodzi bardzo mocny procesor od AMD. Do tego GTX nie męczy się z wysokimi ustawieniami w Wiedźminie 3, średnimi w Forzie Horizon 4 i Motorsport 7, a także z niskimi w Shadow of the Tomb Rider i Far Cry 5. Warto jedynie pamiętać, że sprzęt bez podłączonej ładowarki oferuje niższą wydajność.

Podłączenie stacji ROG XG Mobile sprawia, że praktycznie żadna gra nie powinna być nam straszna w najwyższych możliwych ustawieniach i w rozdzielczości 4K. Przetestowałem kilkanaście tytułów i prawie żaden w takich warunkach nie zszedł poniżej 60 klatek na sekundę, jeżeli tylko nie miał blokady. Najniższy wynik zanotował Shadow of the Tomb Rider w postaci… 63 klatek na sekundę. Tym samym możliwości tego zestawu są rewelacyjne. Wspomniałem prawie, bo jedynym wyjątkiem okazał się Cyberpunk 2077, który w 4K, z pełnym ray tracingiem i ustawieniami na ultra/niewyobrażalne notował średnio 33 klatki na sekundę.

Siłą rzeczy w codziennym użytkowaniu także czuć, że mamy do czynienia z bardzo mocnymi podzespołami. Mnóstwo pamięci operacyjnej i bardzo szybki dysk SSD robią dobrą robotę. Oczywiście trzeba tylko pamiętać, że z czasem, gdy zacznie czegoś brakować, to wyłącznie dysk jesteśmy w stanie wymienić.

Recenzja Asus ROG Flow X13 ze stacją ROG XG Mobile – podsumowanie

Asus Rog Flow X13 XG Mobile recenzja test

ROG Flow X13 to zdecydowanie jeden z najciekawszych sprzętów w swojej klasie. Asus po raz kolejny pokazał, że potrafi stworzyć coś wyjątkowego (patrz: ROG Zephyrus Duo 15 lub ROG Strix SCAR 17). W końcu na co dzień mamy do czynienia z lekkim, wygodnym i dobrze wykonanym laptopem, który sam w sobie oferuje mocny procesor oraz wypada dobrze w wielu aspektach multimedialnych. Jeśli jednak będziemy chcieli zagrać w najnowszy tytuł, to siadamy wygodnie przy biurku i podpinamy ROG XG Mobile, ciesząc się ogromną wydajnością. Oczywiście wcześniej trzeba przygotować od groma gotówki, ale za wygodę się płaci.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje