samsung-fabryka-trzesienie-ziemi

 

O Galaxy Note7 słyszeli już chyba wszyscy. Nawet osoby, które nie interesują się mobilnym rynkiem. Niestety, ale nie poznali tego smartfonu z dobrej strony, gdyż jak doskonale wiecie ma on ukrytą wadę fabryczną, która naraża życie zarówno posiadaczy urządzenia jak i osób znajdujących się w pobliżu. To jednak nie jedyny problem Samsunga.

 

Nieprzewidziane wydatki związane z Galaxy Note7 z pewnością nie należą do najmniejszych. Około trzech milionów urządzeń musi zostać wymienionych, co generuje ogromne koszty, a do nich trzeba teraz doliczyć kolejne straty związane z trzęsieniem ziemi o magnitudzie 5,8, które wczoraj nawiedziło Koreę Południową. Dotknięta została jedna z fabryk Samsunga, w której wytwarzane są z tworzyw sztucznych obudowy do poszczególnych smartfonów. Oczywiście Koreańczycy zapewniają, że wszelkie elementy wrażliwe na wstrząsy przejdą odpowiednią kontrolę i nie ma mowy o żadnych, większych opóźnieniach pomimo zatrzymanej linii produkcyjnej.

 

Siłą rzeczy, powyższy problem nie sprawi, że czas oczekiwania na wymianę Galaxy Note7 się wydłuży. Tak naprawdę my, konsumenci, którzy kupują gotowy produkt, nie odczujemy żadnej różnicy – czysto teoretycznie…

 

 

źródło: Phone Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.