Jeśli wierzyć Samsungowi, to w Chinach Galaxy S7 i S7 Edge mają ogromne wzięcie

mm Adam Lulek Newsy 2016-03-17

samsung-china-pre-orders

 
Premiera najnowszych flagowców Samsunga wzbudziła wiele emocji. Jedni komentatorzy krytykują firmę za nudę i brak większych zmian, inni z kolei chwalą za ulepszenia. Wśród nich wymienia się większą pojemność akumulatora, powrót slotu na karty microSD oraz certyfikat IP68, według którego flagowiec nie boi się wody. Wraz z poprawkami polepszyła się przedsprzedaż urządzeń w stosunku do roku poprzedniego.
 
Dlaczego więc tytuł jest tak „niedowierzający”? Nie do końca należy ufać danym Koreańczyków. Na przykład w Holandii ilość zamówień „pre-order” była 2,5 raza większa niż…w przypadku wcześniejszych smartfonów. Informacje te nie wskazywały dokładnie o jakie liczby chodzi. Więcej o tym możecie przeczytać TUTAJ.
 
Teraz jednak mamy kolejne dane dotyczące przedsprzedaży, tym razem z Chin. W ciągu zaledwie 5 dni, czyli od 11 – 16 marca, aż 10 mln klientów chce kupić Galaxy S7 lub S7 Edge. Z tego 6,35 mln stanowiła przedsprzedaż złożona w sieci JD.com. Spekuluje się, że do 18 marca aż 15 mln osób zamówi wspomniane urządzenia przez w sumie 8 kanałów dystrybucji. Wygląda na to, że prognozy szefa Samsunga, co do powrotu firmy na rynek chiński się powoli sprawdzają.
 
źródło: sammobile



  • Ironpiter

    Z tego co kiedyś czytałem raport w Chinach prawie wogole Samsung nie ma wzięcia. Kupują inne typu Meizu

  • christeros

    Powrót do wymienialnej baterii i mamy wyniki sprzedażowe za czasów S4

    • stark2991

      Ludzie którzy kupują tylko takie telefony to margines, promil. Cała reszta przerzuciła się z braku wyboru na smartfony unibody i przestali na to tak patrzeć

  • ojciec

    w sumie to jak przywrócili slot na kartę i wodoodporność to faktycznie klientów może być więcej ale czy aż tyle więcej



x