Jednym z kluczowych problemów elektrycznych samochodów są ich akumulatory. Właściwie to bardzo złożony problem, który daje o sobie znać na każdym etapie użytkowania. Jednak najgorszy jest ten końcowy, czyli co ogólnie można zrobić ze zużytym elektrycznym samochodem? Tutaj pojawia się Hyundai, który przebojem zdobywa rynek ze swoją marką IONIQ na czele z IONIQ 5. Firma postanowiła, że jeden z egzemplarzy przedprodukcyjnych przerobi na… oczyszczacz powietrza. Oczywiście nie jest to byle jaki sprzęt, o czym za chwilę sami się przekonacie.

Drugie wcielenie Hyundai IONIQ 5? Zużyty elektryczny samochód przeradza się w… oczyszczacz powietrza

IONIQ 5 – nowe narodziny, odrodzenie, czyli Hyundai zamienia samochód w oczyszczacz powietrza. Rozebrany został egzemplarz, który brał udział w wielu testach bezpieczeństwa. W sumie przez rok pozwolił on sprawdzić 5 kluczowych cech elektrycznego samochodu. Co się stało po jego rozebraniu? Zamiast tradycyjnej rozbiórki, specjaliści postanowili ponownie wykorzystać wybrane podzespoły, aby stworzyć coś nowego. Tym samym do końcowego oczyszczacza trafiły między innymi filtr powietrza, wentylator od systemu chłodzenia, a nawet 20-calowa, aluminiowa felga i emblematy. Do tego dołóżmy tylne światła, panele drzwi i efekt możecie podziwiać powyżej. Już rozmiar felgi świadczy o tym, że nie mamy do czynienia z małym sprzętem, a czymś słusznych rozmiarów.

Zobacz też: Przeszukania w firmach informatycznych — UOKiK podejrzewa naruszenie prawa.

Oczywiście powyższy pomysł nie oznacza, że Hyundai będzie każdy zużyty elektryczny samochód przerabiał na nowe produkty. To jedynie pokaz możliwości, ale przypominający o konieczności recyklingu. Co prawda wprost nie pojawiły się akumulatory w powyższym materiale, ale to one są kluczowe w całym procesie. Tym sposobem dajcie znać, co sądzicie o tym projekcie?

Źródło: Engadget, YouTube, Hyundai

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.