Dziś w polskich sklepach swoją premierę ma Nintendo Switch OLED i fani firmy powinni być zadowoleni. Otóż okazało się, że Nintendo poprawiło kontrolery Joy-Con, które mają być teraz znacznie bardziej wytrzymałe. Zważywszy na to, że firma mierzyła się ze sporymi problemami w tej kwestii, to dobra wiadomość dla graczy.

Premiera Nintendo Switch OLED – poprawione Joy-Cony

Nowa konsola od Nintendo wyceniona została w Polsce na 1699 złotych i od dziś jest w sprzedaży. Wprawdzie kupienie jej w sklepie może być problemem, to już zamówienie przez Internet nie powinno sprawiać problemów. Nintendo Switch OLED dostępne jest obecnie m.in. w MediaExpert (kolor biały), więc jeżeli ktoś się jeszcze zastanawiał nad kupnem, to dobra chwila, żeby to zrobić. Sprzęt może dość szybko zniknąć ze sklepów, bo zainteresowanie może być całkiem spore. Co więcej, ten model ma przynieść poprawione kontrolery Joy-Con.

Wygląda na to, że takie poprawione i ulepszone kontrolery dostępne są już od momentu premiery Nintendo Switch Lite, więc i dostaniemy je w wersji OLED. Na stronie Nintendo pojawił się wywiad z developerami firmy, którzy potwierdzili, że Joy-Cony mają teraz działać lepiej. Nintendo miało sporo problemów ze swoimi kontrolerami i ich dryfującymi analogami. Do tej pory oficjalnie nie mówiło się nic na temat ich poprawy, ale widać wszystko robiono „po cichu”.

Zobacz też: Piątek na HBO Go, czyli aktualizacja oferty.

Nintendo Switch OLED nie przynosi gigantycznych zmian względem bazowej wersji, ale są one zauważalne. Wyświetlacz został powiększony i ma teraz przekątną 7 cali. Zamiast LCD mamy tutaj OLED, co jest największą zmianą w produkcie. Rozmiar samej konsoli pozostał bez zmian, a miejsca na dane jest więcej (64 GB). W stacji dokującej pojawiło się także HDMI 2.0. Oczywiście najbardziej może cieszyć fakt, że popracowano nad trwałością kontrolerów. Zobaczymy, czy z czasem problem dryfujących analogów nie powróci.

Źródło: Nintendo

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.