Intel opublikował właśnie raport z wyników za 2Q 2020 roku. Dobrą wiadomością jest wzrost przychodów o 20%, a zysk na akcję wzrósł o 16%. Złą wiadomością jest to, że firma musi opóźnić procesory wykonane w procesie technologicznym 7 nm o co najmniej sześć miesięcy. To natomiast oznacza kolejne pogłębienie się przepaści technologicznej pomiędzy liderem rynku, a AMD i to na korzyść tego drugiego. Taka sytuacja nie tylko jest szkodliwa z biznesowego punktu widzenia giganta, ale także wizerunkowego. 

Intel z opóźnieniem procesu 7 nm

Intel z opóźnieniem procesu 7 nm

Intel dość późno zaplanował wprowadzenie procesu 7 nm, także, nawet gdyby wydał układy w nim wyprodukowane zgodnie z planem, to i tak byłby spóźniony względem Czerwonych. Co gorsza, to opóźnienie o 6 miesięcy nie jest pierwszym. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie dotychczasowe problemy Niebieskich w tej kwestii, to dają nam one łącznie 12 miesięcy opóźnienia. Rok to natomiast w branży naprawdę spory szmat czasu. Jak możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie firmy:

Terminy wprowadzania na rynek procesorów 7 nm przesuwają się o około sześć miesięcy w stosunku do wcześniejszych oczekiwań. Głównym czynnikiem napędzającym jest wydajność procesu 7 nm, który na podstawie ostatnich danych wykazuje obecnie tendencję spadkową o około 12 miesięcy w stosunku do wewnętrznego celu firmy.

Zobacz też: StarCraft II ma już 10 lat, więc Blizzard robi prezent graczom

Powodem takiego stanu rzeczy ma być pandemia COVID-19, która spowodowała problemy w działalności i produkcji. A dokładniej pandemia i bezprecedensowe środki wprowadzone przez władze, które znacznie zwiększyły niepewność ekonomiczną i popytową firmy. Mimo wszystko Intel uważa, że sześć miesięcy wystarczy, aby uzupełnić 12-miesięczny deficyt. Mimo to w raporcie nie wspomniano, w jaki sposób Intel planuje przyspieszyć zarówno linie produkcyjne 7 nm, jak i 10 nm. Zwłaszcza że problemy związane z pandemią wciąż nie ustąpiły. Intel obiecał, że w swoim czasie podzieli się tym planem z opinią publiczną.

Źródło: TechSpot

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.