lg g3 mini beat s

 

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Jeszcze dzisiaj w nocy pisałem informację odnośnie przejścia certyfikacji Tenaa przez nowy model LG, a już teraz Koreańczycy postanowili nie czekać i przedstawili światu następcę LG G2 Mini. Prezentacja odbyła się oczywiście w rodzimym kraju, a więc Korei Południowej, ale nie zabrakło informacji dla Europejczyków.

 

Pierwsze „mini” zaskoczenie? LG zrezygnowało własnie ze słówka „mini”. Następca G2 Mini w Azji będzie obecny jako G3 Beat, a w Europie (i najprawdopodobniej za Oceanem) jako G3 S. Design nie uległ ogromnym zmianom i zgodnie ze wcześniejszą zapowiedzią największą różnicą jest pozbycie się jednej diody LED. Wszelkie rozmiary oczywiście uległy pomniejszeniu w stosunku do bazowego modelu, a specyfikacja praktycznie nie różni się od wcześniejszych plotek i prezentuje się następująco:

 

  • 5-calowy wyświetlacz HD (1280×720);
  • układ Snapdragon 400 z 1 GB RAM;
  • aparat 8 MPx z laserowym auto-focusem, druga: 1,3 MPx;
  • 8 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+karta microSD);
  • akumulator o pojemności 2540 mAh;
  • Android 4.4 KitKat z nowym interfejsem UX (znanym z G3).

 

Smartfon ten na tle swojej konkurencji zbytnio specyfikacją się nie wyróżnia, ale zajęty przedni panel w 74% przez wyświetlacz to z pewnością główna zaleta na tle chociażby HTC One Mini 2 nie mówiąc już o Sony Xperia Z1 Compact.

 

lg g3 mini s

 

LG G3 Beat/S dostępny będzie w sprzedaży jeszcze w tym miesiącu w kolorach złotym, białym i czarnym. Oczywiście informacji o cenach zabrakło.

 

 

źródło: Phone Arena




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.