lg g flex wyswietlacz

LG G Flex został przyjęty przez świat bardzo dobrze. Duża w tym zasługa znacznie lepszego rozwiązania w stosunku do bezpośredniego konkurenta jakim jest Samsung Galaxy Round, ale to nie zmienia faktu, że oba modele mają także swoje grono przeciwników uważających takie urządzenia za bezsensowne.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Jednak producent G Flexa wiąże duże nadzieje w związku z rozpoczęciem produkcji elastycznych wyświetlaczy, a razem z nimi „wygiętych” smartfonów. Dzisiaj dostępny na świecie jest tylko i wyłącznie wspomniana na początku akapitu słuchawka, ale patrząc w przyszłość, LG uważa, że to właśnie tego typu urządzenia będą stanowić sporą część sprzedanych ogólnie smartfonów przez koreańską firmę. Ilość sprzedawanych zakrzywionych urządzeń ma zacząć gwałtownie rosnąć. W 2015. roku ta wartość ma osiągnąć wynik 12% ogólnej sprzedaży, a już trzy lata później ta sama statystyka ma wzrosnąć do 40%. Śmiałe plany Koreańczyków muszą wiązać się z większą ilością modeli charakteryzujących się nieszablonową – dzisiaj – obudową. Nie będą to tylko topowe smartfony, ale również bardziej przystępne cenowo słuchawki, które rozsławią tę technologię na większą skalę.

Być może przez te pięć lat uda się producentom stworzyć w pełni elastyczne urządzenie, które będzie można – w granicach rozsądku – dowolnie układać. Ta wizja jest mocno optymistyczna, więc najprawdopodobniej przyjdzie nam poznawać słuchawki wzorowane na protoplaście jakim jest G Flex.

Źródło: SlashGear

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.