Hejterzy odpowiadają – Apple powinno przeprosić za Notcha!

Jędrzej Markiewicz Artykuły 2019-06-20

Wczoraj w naszym serwisie pojawił się interesujący artykuł kolegi z redakcji. Treść dość jednoznacznie sugerowała, że rozpowszechnienie wycięcia w ekranie to absolutny sukces firmy Apple. Na negatywne komentarze pod wpisem nie trzeba było długo czekać. Postanowiłem skonsolidować ze sobą głosy zarówno zwolenników, jak i przeciwników Notcha. Przy okazji, nie odmówię sobie wetknięcia kija w mrowisko i przedstawia swojej opinii, daleko odbiegającej od tej autora wspomnianego artykułu.

„Hejterzy powinni przeprosić!”

To fakt – dzięki decyzji Apple, Notch faktycznie stał się bardzo popularną technologią w smartfonach. Nawet Samsung, który jeszcze w Galaxy S9 bronił się jak tylko mógł przed wycięciem w ekranie, również zaczął z niego korzystać. Jak to zwykle jednak bywa, stosując swoje własne rozwiązania. Galaxy S10 miał na przykład wycięcie tylko na przedni aparat, a cała reszta była schowana pod przeźroczystym ekranem. To jednak nie oznacza, że użytkownicy pogodzili się z Notchem i uznali je za rozwiązanie korzystne. Więcej – co raz częściej producenci starają się skupić właśnie na tej grupie odbiorców i przygotowywać dla nich alternatywy.

Mi 9T wbija szpilę w notchowe akrobacje Apple

Czytelnicy krytykujący Notcha często zwracali uwagę na fakt, że globalne implementowanie wycięcia wcale nie zredukuje liczby niezadowolonych. To trochę tak, jak z popularnością seriali paradokumentalnych. Stały się powszechne, ludzie je oglądają, ale i tak hejt na nie rośnie. Sam jestem również raczej po stronie krytyków Notcha – i uważam go za estetycznie nieudany eksperyment przejściowy, który przypadkiem stał się hitem. Krótkotrwałym.

Po co jest nam Notch

iPhone X notch

Zgadzam się, że Notch był (i jeszcze jest!) rozwiązaniem potrzebnym i pożądanym. Wraz z rozwojem ekranów dotykowych, producenci starali się sprostać oczekiwaniom użytkowników. Cel: jak najwięcej przestrzeni dotykowej przy jak najmniejszym obwodzie smartfonu. Z tego punktu widzenia, Notch był technologią najprostszą do zaimplementowania – i nie ukrywajmy – najtańszą. Jego sukcesu upatrywałbym więc raczej tutaj. Technologia mobilna charakteryzuje się tym, że im łatwiej coś wprowadzić, tym lepiej. Dzięki temu można wyprodukować wiele modeli telefonów, przy minimalizacji kosztów.

Dlatego to właśnie w tym miejscu jestem zmuszony skrytykować politykę Apple. Kiedyś firma słynęła z innowacyjnych technologii, które niekoniecznie były tanie, ale na pewno ich implementacja pokazywała przyszłość. Ustalanie trendów polegało na tym, że konkurencja jeszcze na długo nie potrafiła dorównać technologicznym fajerwerkom Apple. Dzisiaj jest zupełnie inaczej – kiedy w iPhonie pojawił się Notch, była to celowa komercjalizacja taniego pomysłu Essential Phone. Z niekorzyścią dla Apple – firma nic nie zyskała na tym, że z wycięcia zaczęli korzystać konkurenci. Tym bardziej, że koncerny mobilne już teraz próbują pójść o krok dalej.

Kombinowanie jest potrzebne, bo dostarcza nam innowacji!

Zenfone 6 na 30 urodziny Asusa

Autor artykułu o sukcesie Notcha wskazywał, że konkurencja niepotrzebnie kombinuje, podczas gdy wycięcie w ekranie jest wystarczającym kompromisem. Już teraz jednak pojawiają się absolutnie pozytywne recenzje takich sprzętów, jak Asus ZenFone 6. Obawy o jego kruchość są raczej przesadzone. Wysuwany aparat został wykonany ze stopu amorficznego, czterokrotnie bardziej wytrzymałego od stali nierdzewnej. Zasadne jest natomiast pytanie, jak radzi sobie z kurzem i piaskiem. Jest to jednak ciekawe rozwiązanie dla tych, którzy chcieliby spróbować czegoś innego.

Pozostali producenci także próbują za wszelką cenę pokazać, że są lepsze pomysły niż Notch. Oppo niebawem na dobre zagości na rynku europejskim i już teraz jego flagowe Reno zbiera całkiem pozytywne recenzje. Wydaje się, że na pewno rynek mobilny w 2019 i 2020 roku nie będzie stawiać wyłącznie na wycięcie w ekranie. Jestem nawet skłonny się założyć, że z każdym kolejnym miesiącem, będzie co raz więcej pomysłów czym można go zastąpić.

To jednak prawda, że wszystkie te innowacje nie poradzą sobie z technologią Apple Face ID. Pytanie tylko brzmi – czy naprawdę chcą? Obecny rozwój technologii niestety dalej stawiać musi na pewne kompromisy. Użytkownicy sprzętu Apple raczej pozostaną przy Face ID, nawet kosztem wygodnego, bądź mniej, wycięcia w ekranie. Trudno jednak winić obecny trend pozostałych firm, które wkrótce być może całkowicie wyeliminują Notcha ze swojej oferty.

Półśrodek na parę lat

Moja opinia jest taka – Notch w Apple miał pełne prawo na chwilowe zdominowanie rynku pod względem tego konkretnego rozwiązania. Ze względu na cenę przeźroczystych wyświetlaczy i problematykę Face ID takie rozwiązanie jest najbardziej sensowne. Nie jest to jednak krok milowy w dziedzinie technologii mobilnej. Kolejne pomysły innych firm tylko to udowadniają. Jeśli Notch faktycznie jest przełomowy – jego obecność w smartfonach powinna mieć rację bytu jeszcze przez dobrych parę następnych lat.

Wydaje się jednak, że to właśnie telefony bezramkowe, pozbawione jakichkolwiek artefaktów na przedniej części urządzenia, okażą się przyszłością. Czas pokaże. Ilu użytkowników, tyle opinii. Pytanie, ilu ludzi zgadza się z jedną, lub drugą wizją oceny Notcha. W końcu to od naszych decyzji portfelowych zależeć będzie przyszłość telefonów z wycięciem.

 

Jedno jednak nie ulega wątpliwości – przeprosin dla Notcha nie będzie.





Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x