Najlepsze smartfony, które nie poszły ślepo za nową modą wyświetlaczy

Łukasz Pająk Artykuły 2018-05-20

Stosunkowo niedawno przedstawiłem Wam listę najciekawszych smartfonów, które mogą pochwalić się wyświetlaczami 18:9. Jednak wciąż nie wszyscy są do nich przekonani. Nie da się ukryć, że mają one swoje wady i zalety, o czym z kolei pisałem w ramach innego tekstu autorskiego. Tymczasem nie nalegając i nikogo nie zmuszając do zakupu urządzeń z ekranami, które po prostu mogą się nie podobać, postanowiłem przygotować alternatywny wpis. Oznacza to, że tym razem przedstawię Wam kilka interesujących modeli, które wciąż stawiają na ekrany w proporcjach 16:9. Trudno wymienić wszystko – w końcu wiele smartfonów sprzed 2 i więcej lat są wciąż interesujące. Dlatego skupię się na możliwie najmłodszych telefonach. Z racji, że wyświetlacze najsłabszych modeli jeszcze nie „wyrosły”, to zacznijmy od „średniaków”

Nokia 6 – używana ~580 złotych, nowa ~750 złotych

Pierwszy smartfon, który zaprezentowała odrodzona Nokia i od razu hit. Dzisiaj doczekał się już następcy, ale oryginał wciąż jest bardzo atrakcyjny za sprawą niższej ceny, ale wciąż tych samych zalet – świetnego wykonania, czystego systemu i odpowiedniej wydajności. Jednak…

Nokia 6.1 (2018) – nowa ~1200 złotych

nokia 6 6.1 2018

…nie mogło też zabraknąć następcy, który jest wyraźnie droższy, ale jeśli czegoś brakowało pierwowzorowi, to właśnie następca to naprawił. Może poza przeniesieniem czytnika linii papilarnych na tył, ale to akurat kwestia gustu. Zyskujemy przede wszystkim więcej mocy obliczeniowej, ale też cała reszta została choć trochę ulepszona, czyli jakość zdjęć, wyświetlacz czy też wytrzymałość na jednym ładowaniu akumulatora.

Xiaomi Mi A1 – używany ~530 złotych, nowy ~850 złotych

xiaomi mi a1

To już szlagier polskiego rynku i nie tylko. Jeśli Xiaomi postanawia porzucić swoje MIUI na rzecz czystego Androida, to to naprawdę musi być hit. Czyżby okazało się, że autorski system był głównym przeciwnikiem firmy w odniesieniu sukcesu? Nie do końca, bo ten model wpasował się idealnie swoimi parametrami i ceną do luki na rynku – ponownie, nie tylko polskim.

Sony Xperia XZ1 Compact – używany ~1400 złotych, nowy ~1800 złotych

Przechodzimy na wyższą półkę, ale niekoniecznie z większymi wyświetlaczami. Marka Compact to klasa sama w sobie. W tym wypadku ostatni reprezentant ze „staromodnym” wyświetlaczem. Jednak nawet duże ramki i wspomniane proporcje nie stoją na przeszkodzie w stwierdzeniu, że mamy do czynienia z naprawdę małym smartfonem.

OnePlus 5 – używany ~1400 złotych

oneplus 5

Podobnie, jak ostatnia propozycja, tak i tym razem mamy do czynienia z ostatnim w swoim rodzaju. OnePlus 5 do dzisiaj jest świetną propozycją, ale już nie dostanie go, jako nowego. Chyba, że będziecie szukać po zakątkach magazynowych poszczególnych sklepów. Tylko wtedy zapewne ceny będą niezaprzeczalnie wysokie i nieopłacalne.

HTC U11 – używany ~1350 złotych, nowy ~2000 złotych

htc u11

Niedługo HTC przedstawi nową generację swoich flagowych modeli. Jednak U11 wciąż jest wychwalany za jakość dźwięku, zdjęć i ogólnie aparatu. Do tego dochodzą ciekawe krawędzie, które czują siłę nacisku. Czego chcieć więcej? Chociażby gniazda słuchawkowego, ale ten…

Xiaomi Mi 6 – używany ~1450 złotych, nowy ~1700 złotych

xiaomi mi 6

… w wielu smartfonach został zapomniany. Coby nie powtarzać się, kolejny smartfon też go nie ma, czyli Xiaomi Mi 6. Tak, Nokia, która się wyłania też o nim zapomniała. Jednak skupmy się na Chińczyku, który podobnie, jak HTC, czeka już na swojego następcę. Tylko to nie oznacza, że obecna generacja jest słaba. Wręcz przeciwnie – według dzisiejszych wymagań nie weźmiemy pod uwagi Mi 7.

Nokia 8 Sirocco – nowy ~3200 złotych

nokia 8 scirocco

Na deser perełka, która wyszła tylko w limitowanej liczbie egzemplarzy. Jest to też najmłodszy, więc siłą rzeczy też najdroższy smartfon w dzisiejszym zestawieniu. Jednak nie do końca najlepszy, bo mimo że został zaprezentowany w tym roku, to korzysta z zeszłorocznych podzespołów. Tylko sam wyświetlacz został „jeszcze starszy”, co w tym wypadku nie musi być wadą, bo jest to panel pOLED, który został zakrzywiony w stylu Samsunga, więc na dwie, boczne krawędzie. Nie do końca niesie to ze sobą najwygodniejsze użytkowanie, ale ewidentnie design się wyróżnia.

Zobacz też: YouTube z trybem Incognito! Jak go włączyć?

Oczywiście czekam też na Wasze propozycje smartfonów, które spełniają dzisiejsze założenia. Czy w ogóle rozglądacie się jeszcze za takimi urządzeniami, czy też – podobnie, jak z wyjmowanymi akumulatorami – już powinny one wymrzeć?



  • SecretHope

    Xperia XA, XA2,Z5 Compact i Z3 Compact.

  • cmg13

    W zestawieniu brakuje Meizu 15

  • 0001

    Tu nie chodzi Czy ktoś naśladuje na ślepo czy nie. Smartfony cały czas ewoluują , dostosowując się do obecnych czasów gdzie Proporcje ekranu 18 :9 czy 19 : 9 daje lepszy komfort przeglądania treści. Więc tytuł artykułu negujący To rozwiązanie jest nie na miejscu. Podobnie W przypadku samochodów które mają światła do jazdy dziennej led… po co ten nowy trend Jak można używać tradycyjnych żarówek …. tylko po co, jak światła led są pod każdym względem lepsze. Więc Myślimy co piszemy 🙂

    • Pabliell

      Strasznie marne porównanie wybrałeś. Żarówki LED mają praktycznie same zalety względem żarówek starszego typu.
      Nowe proporcje ekranu mają jedną zaletę – łatwiej je trzymać w dłoni. Żadnych innych. Z tego właśnie powodu wiele osób nie chce brać udziału w ślepym pościgu za trendami.

  • Mateusz Mati

    iPhone x wraz ze swoim nothem zadebiutowal w listopadzie 2017. W jaki sposób telefony które miały premiere przed ta datą mialy nie pójść za moda na wycięcia w wyswietlaczach?

    • MrVik

      Przeczytaj pierwsze zadanie – nie chodzi o notcha, tylko o proporcje ekranu. 18:9 pojawiło się przed iPhonem X (który zresztą ma 19,5:9).

  • mindla

    Już myślałem że chodzi o to że są firmy które nie chcą tego wrednego Notcha pakować do swojego telefonu a tu taki zawód że chodzi o proporcje ekranu.
    Nowe proporcje nawet mi odpowiadają natomiast to wycięcie na ekranie to dno do potęgi, zrobione według debilnej zasady „zrobię jak chcę i co mi zrobicie”.

  • Pabliell

    Zamiast Nokii 8 Scirocco podałbym „zwykłą” ósemkę, którą teraz można dostać w sklepach za 1750 lub mniej.

    • Piotr Ben

      Szkoda że resela od operatorow brak 7+ Wtedy cena by spadła

  • Takaszi

    A LG V30

    • Pabliell

      Ma ekran w proporcji 18:9, więc odpada.

  • Darek

    No chyba chciałeś wybrać najbrzydsze smartphony na rynku

  • pee.82

    Designersko przestarzałe na dzień dobry. Takie potworki.

    • Pabliell

      W dobie wszystkiego wyglądającego tak samo, takie przestarzałe potworki stają się unikalne i łatwo rozpoznawalne.

      • pee.82

        Unikalne? Dobre, te wyglądają tak samo „unikalnie” jak modele sprzed 5-6-7 lat. Błagam, mało kto chyba w dzisiejszych czasach chciałby dobrowolnie mieć 2 cm dolną i górną ramkę. Jedynie Nokia 8 Sirocco jest jeszcze jako tako do przyjęcia reszta dramat.

        • Pabliell

          Były mało unikalne, ale każdego dało się rozróżnić. Dzisiaj spojrzysz na front i musisz szukać logo. A z tyłu albo iPhone X, albo Galaxy S9. Więc mimo wszystko były bardziej unikalne niż to co mamy dzisiaj.

        • Szamajama_Okutasi

          Ja w lutym wybrałem Samsunga S7 Edge między innymi dlatego, że właśnie ma górną i dolną ramkę, a zwłaszcza tą dolną z przyciskami pod ekranem. Dla mnie to duży plus i nie podoba mi się, że producenci odchodzą od tego rozwiązania. A potworki, to robią właśnie obecnie.

    • stark2991

      Może i potworki, ale one też mają zbyt, są ludzie, którzy nie akceptują nowych proporcji



x