Aktualizacja iOS 11.3 psuje naprawiane iPhone’y

mm Mariusz Nowak Artykuły 2018-04-13

Wizyta w nieautoryzowanym serwisie to nie jest zwykle najlepszy pomysł. Szczególnie, kiedy nasze urządzenie obejmuje jeszcze gwarancja producenta. Bardzo często naprawa w takim miejscu wiąże się ze sporym ryzykiem i odpowiedzialnością. Czy jednak producent może w wyniku aktualizacji oprogramowania sprawić, że nasz smartfon przestanie prawidłowo działać? Takie zachowanie budzi już pewne kontrowersje.

Zobacz także: Potrójne aparaty to przyszłość mobilnej fotografii!

iOS 11.3 niektórym użytkownikom sprawi sporo problemów

Najnowsze informacje sugerują, że niedawna aktualizacja do iOS 11.3 może sprawić sporo problemów posiadaczom iPhone’ów 8. Wyświetlacze ich urządzeń mogą przestać poprawnie funkcjonować. Dodajmy, że oczywiście problem nie dotyczy wszystkich, a tylko tych którzy wymienili ekrany w nieautoryzowanych serwisach. Problem prawdopodobnie jest związany z brakiem aktualizacji specjalnego mikrochipa. Dlatego przestał on prawidłowo działać. Podobny problem pojawił się rok temu w przypadku iPhone’a 7. Aktualizacja oprogramowania, wydana przez Apple zlikwidowała ten problem.

iPhone X

To nie jedyne utrudnienia

Serwisy Engadget oraz Motherboard stworzyły raport, z którego wynika, że powyższe problemy nie są jedynymi. Wyświetlacze wymienione w nieautoryzowanych serwisach mają problemy z automatyczną regulacją jasności. Podobno nie ma znaczenia, czy do naprawy zostały użyte oryginalne części, czy zamienniki. Z drugiej strony skąd oryginalne części w nieautoryzowanym serwisie? Wygląda na to, że czujnik oświetlenia jest dezaktywowany automatycznie przez oprogramowanie, zaraz po uruchomieniu smartfona. Dotyczy to systemów iOS, w wersjach, 11.1, 11.2 oraz 11.3 w najnowszych modelach iPhone’ów, czyli 8, 8 Plus oraz X. Firma z Cupertino nie wydała jeszcze żadnego oświadczenia. Nie jest jasne, czy działanie jest celowe i przemyślane, czy wynika z błędów w oprogramowaniu.

apple iphone 8 8 plus x

Po co korzystać z nieautoryzowanego serwisu?

Z jednej strony użytkownicy uważają, że powinni mieć dowolność w kwestii wybrania serwisu dla swojego urządzenia. Z drugiej – kompletnie nie rozumiem po co oddawać telefon, który znajduje się na gwarancji do nieautoryzowanego serwisu, w celu wymiany wyświetlacza. Konsekwencje takiego postępowania są znane od lat. Pierwszym jest choćby zastosowanie ekranu innego niż oryginalny. Cena takiej wymiany, co ciekawe w znaczący sposób nie odbiega od naprawy w autoryzowanym serwisie Apple. Kolejnym jest utrata gwarancji producenta w tak drogim smartfonie. W pewien sposób nie dziwi mnie też zachowanie amerykańskiej firmy. Dlaczego spółka ma brać odpowiedzialność za zamienniki i przewidzieć jak one się zachowają w naszym telefonie? Choć na pewno stosowna informacja podczas aktualizacji oprogramowania do iOS 11.3 jest potrzebna. Użytkownicy muszą liczyć się z konsekwencjami, jednak powinni je znać wcześniej. Często nie zdajemy sobie sprawy do jakiego serwisu oddajemy telefon. Nawet nazwy mogą wprowadzać nas w błąd. W takich wypadkach, zważając na konsekwencje na pewno warto bardziej uważać.

Źródło: Macrumors, iFixit






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x