Na rynku smartfonów wieje nudą. Sony i Samsung zawiedli – Apple zrobi to samo

mm Mariusz Nowak Artykuły 2018-03-26

Tekstów podsumowujących 2017 rok, na początku aktualnego napisaliśmy wiele. Minione dwanaście miesięcy było bardzo udane dla mobilnego rynku. Nie odbyła się żadna rewolucja, jednak nowe konstrukcje wniosły duży powiew świeżości.

Zobacz także: Znamy datę aktualizacji Oreo dla Samsungów

2017 – rok „bezramkowych” konstrukcji

Przede wszystkim nie zawiedli najwięksi giganci mobilnego świata. Samsung pokazał Galaxy S8 i jego większą wersję Galaxy S8+. Urządzenia koreańskiej firmy wyróżnia ekran Infinity Display. Pokrywa on praktycznie cały przedni panel urządzenia. Jedynie na górze i dole telefonu pozostały niewielkie niezagospodarowane pola. Świetny efekt poprawia zagięcie wyświetlacza po bokach. Design jednak czasem wygrywa z funkcjonalnością. Nowy ekran wymusił przeniesienie skanera linii papilarnych na tył smartfona, przez co odblokowywanie telefonu nie jest specjalnie wygodne. Trudno też wskazać specjalne zalety zagiętego wyświetlacza. Jednak całość prezentuje się świetnie. Samsung Galaxy S8 to jeden z zdecydowanie najlepiej wyglądających telefonów na rynku. Nie zawiodło wreszcie Apple. Pokazany we wrześniu flagowy model Amerykanów zrywa wreszcie z nudnym designem poprzedników. Firma krytykowana była za niewykorzystanie gabarytów swoich modeli i ekrany zbyt małe w stosunku do ich wielkości. iPhone X jest pierwszym „bezramkowym” modelem marki i daje przykład jak będą wyglądały tegoroczne smartfony Apple. Cały 2017 rok stał tak naprawdę pod znakiem ograniczania i zmniejszania ramek.

… i kompromisów

Chcemy ogromnych ekranów w niewielkich obudowach, ale powoduje to kompromisy. W części smartfonów czytniki linii papilarnych przeniesiono na tylny panel. Nikt mnie nie przekona, że jest to wygodne. Miejmy nadzieję, że w 2018 roku skanery umieszczone w ekranie zadebiutują w pierwszych smartfonach. We właściwym dla siebie stylu, z tego problemu wybrnęło Apple. iPhone X nie ma skanera linii, a odblokowywany jest za pomocą Face IDtrójwymiarowego skanera twarzy. Rozwiązanie zupełnie nowe dla świata smartfonów, będące bardzo dużą i znacznie bardziej bezpieczną ewolucją dotychczas stosowanego przez niektórych odblokowywania 2D.

Co przyniesie 2018 rok?

Wszystkie informacje, które się pojawiają, świadczą o tym, że póki co niestety… nic ciekawego. Ogromną zmianę designu zapowiadało Sony. Telefony japońskiej firmy od lat wyglądają praktycznie tak samo. Niestety mimo charakterystycznego wyglądu sprzedają się kiepsko. Klienci nie byli zainteresowani kolejnymi produktami spółki. W dodatku polityka wydawania dwóch smartfonów na rok – w dodatku wyglądających tak samo, raczej się nie sprawdziła. Sony po prostu musiało coś zmienić. Zapowiedzi ogromne, a efekt? Flagowa Xperia XZ2 zaprezentowana miesiąc temu nie wyróżnia się niczym szczególnym. Design jest ponownie krok do tyłu za konkurentami. Wydawało się, że może być tylko lepiej, a tymczasem wbrew modzie otrzymaliśmy telefon z grubymi ramkami przypominający konstrukcje innego producenta w kryzysie – HTC. Z drugiej strony przyznam, że na żywo Sony Xperia XZ2 wygląda znacznie lepiej niż na zdjęciach. Jednak jak na tyle lat czekania to chyba za mało.

boring smartphone

Nuda też u gigantów

Rok temu świetny Galaxy S8, więc w tym mamy apetyt na więcej. Tylko czy jest sens zmieniać zwycięski skład? Chyba nie – z tego założenia wyszedł Samsung. Galaxy S9 to ulepszona wersja zeszłorocznego flagowca. Wygląd? Jest rewelacyjny, przez rok nic się nie zmieniło i na tle reszty dalej wygląda świetnie. Odblokowywanie? Działało co najwyżej przeciętnie i tutaj niewiele się zmieniło. Najlepszy na rynku jest ekran, nie mówiąc o aparacie. Galaxy S9+ bije na głowę konkurencję. Mimo wszystko użytkownicy poprzedniej generacji nie muszą zmieniać swojego modelu na nowszy. Dopłata by była duża, a różnice niewielkie. Galaxy S9 może jednym z najlepszych urządzeń na rynku. Tylko jest po prostu nudny…

Galaxy S9

Nie wierzę w całkowicie nowy wygląd iPhone’a SE. Spodziewam się opakowania iPhone’a 7 w mniejszą, może i tą samą obudowę, co obecny kompaktowy smartfon. Tak zwykle robi Apple. W końcu cena będzie dużo niższa niż flagowców i taki smartfon nie może z nimi konkurować. Jeśli w ogóle iPhone SE drugiej generacji się pojawi to będzie nudnym, małym telefonem z możliwościami i parametrami dwuletniego iPhone’a 7. Identyczna sytuacja jak w przypadku Samsunga będzie z następcą iPhone’a X. Obecny model zmienił tak wiele, że nie ma co spodziewać się żadnych zmian w designie. Trudno też mówić o nowych funkcjach, je również dostaliśmy. Face ID może co najwyżej został udoskonalone – identycznie było z Touch ID jakiś czas po premierze. Pojawi się nowy model – wersja z większym ekranem. Różnice? Większy ekran, czyli po prostu rozciągnięty iPhone X.

iphone x plus

Rok 2018 będzie rokiem nudnych smartfonów. Na nowości musimy poczekać co najmniej do kolejnego. Na pewno największą nowością może być skaner linii papilarnych w ekranie. Czy wygra z rozpoznawaniem twarzy 3D?

 

 

 

 





x