Propaganda FBI, CIA i NSA? Nie używajcie smartfonów Huawei

Łukasz Pająk Artykuły 2018-02-16

Huawei jest bardzo bliskie pokonania Apple w światowych rankingach sprzedaży. Najpopularniejszy chiński producent z roku na rok zbliża się do „Jabłuszka”. Według niektórych rankingów, sprzedaż telefonów od firmy z Państwa Środka już jest wyższa od iPhone’ów. Amerykanom, którzy wspierają rodzimą gospodarkę, nie jest to na rękę i wiele wskazuje na to, że chcą oferować pomoc. Dosyć specyficzną…

Niedawno mogliśmy usłyszeć, że smartfony Huawei w końcu będą dostępne u amerykańskich operatorów. Rozmowy z AT&T były już na ukończeniu, kiedy to zostały zerwane. Nieoficjalnie mówi się, że to reprezentanci rządu Stanów Zjednoczonych mieli wpływ na tę decyzję i wiele poszlak właśnie na to wskazuje. Mimo wszystko, nie są to oficjalne informacje, ale polityka ewidentnie wkrada się w branżę mobilną. Prezes Huawei otwarcie skomentował całą sytuację na tegorocznych targach CES w Las Vegas – określił ją, jako wielką stratę dla firmy, ale jeszcze większą dla konsumentów.

 

FBI, CIA, NSA, a na deser Dyrektor Wywiadu Narodowego odstraszają

The Verge ogłosiło, że powyższe organy wprost sugerują, że korzystanie z telefonów od Huawei nie jest najlepszym pomysłem. Skąd ten wniosek? Wszystko sprowadza się do złośliwego oprogramowania, które jest w stanie kraść informacje, czyli po prostu szpiegować. Stany Zjednoczone po prostu obawiają się tego typu praktyk wykonywanych przez Huawei. Po drodze, z tego samego powodu, dostało się też ZTE, więc kolejnej chińskiej firmie, która ma szansę zaistnieć w Ameryce na szerszą skalę. Ma lub miała – to dopiero początek tego typu praktyk i nie wiemy, jaki będzie kolejny krok, który zostanie wykonany przez najwyżej postawione instytucje. Tym bardziej nie znamy finału, który może się skończyć całkowitym wykluczeniem z rynku.

 

Huawei i ZTE zabrali głos

Firmy nie mają zamiaru godzić się na takie traktowanie i siedzieć cicho w kącie. Tytułowy producent oficjalnie przyznał, że jest świadomy działań rządu USA, których zadaniem jest hamowanie rozwoju Huawei. Jednocześnie zaznacza, że podobnych obaw nie mają rządy w 170 innych krajach, co potwierdza, że sama firma nie stanowi większego zagrożenia cyberbezpieczeństwa w stosunku do konkurencji.

Z kolei ZTE zaznacza, że będąc spółką notowaną na giełdzie przestrzega wszystkie przepisy i regulacje, które panują w Stanach Zjednoczonych. Firma poważnie traktuje cyberbezpieczeństwo, a także samą prywatność konsumentów.

Zobacz też: Czym zachwyci nas serią Zenfone 5 od Asusa?

Jaki będzie finał tej sprawy? Zapewne za chwilę o tym zapomnimy, aczkolwiek nie da się ukryć, że jest to swego rodzaju „rasizm”. Producenci z Chin są traktowani, jako gorsi, jako potencjalni złodzieje informacji lub – bądź, co bądź – szpiedzy. Pamiętacie jeszcze złość poszczególnych organów USA na zabezpieczenia Apple oraz Google? FBI nie podobało się, że firmy nie oferują „tylnych drzwi” do swoich systemów tak, aby w każdej chwili można było sprawdzić konkretny telefon. Dziwi fakt, że w momencie, gdy faktycznie odkryto zagrożenie wykradaniem danych użytkowników przez BLU to zareagował jedynie Amazon. Tak, BLU to amerykański producent urządzeń mobilnych. Tym sposobem z jednej strony mamy do czynienia z walką o bezpieczeństwo informacji, a z drugiej próbą… nadużywania prawa? Interpretację pozostawiam Wam – po której stronie Wy się opowiecie?

 

źródło: The Verge, CNBC






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x