Karta graficzna NVIDII z Chin tańsza o 600 zł? To oszustwo!

Adrian Celej Artykuły 2018-01-30

Chińskie sklepy internetowe czasem poza produktami tamtejszych marek oferują urządzenia firm z innych części świata. Z oczywistych względów ich ceny nie mogą być dużo niższe od ofert innych sklepów. Czasem jednak tak bywa, że markowy towar jest sprzedawany za grosze. Taka przygoda spotkała pewnego YouTubera, który w sklepie Wish kupił kartę graficzną GTX 1050 Ti za 250 zł.

Pierwszy rzut oka

Karta graficzna od samego początku budziła obawy. Została ona wyposażona w złącze D-Sub, które od jakiegoś czasu nie jest montowane w nowych kartach graficznych. Zabrakło z kolei gniazda Display Port. Innym podejrzanym elementem jest płytka PCB w kolorze niebieskim, oryginalny laminat powinien być czarny. Ponadto płytka ze sterownikami – została wypalona w nagrywarce, nie ma nawet żadnego nadruku producenta. To często zdarza się w chińskich produktach no name.

Czy to działa?

O dziwo karta graficzna faktycznie działała, system poprawnie uruchomił się. Kolejnym zdziwieniem było to, że udało się uruchomić grę, jaką był Wiedźmin 3. Co prawda dopiero po zmniejszeniu jakości wyświetlanej grafiki, a sama gra ostatecznie nie działała płynnie, jednak mimo wszystko udało się. Nie zadziałał natomiast Battlefield 1.

Co w środku?

YouTuber sprawdził parametry karty programem GPU-Z. Na powyższym zrzucie ekranu widzimy dwie karty – po lewej oryginalny GTX 1050 Ti, po prawej chińska podróbka. Obie karty przedstawiają się jako ten sam model, podają nawet prawie te same parametry. Mamy tutaj między innymi różną ilość jednostek ROP, różne wersje szyny PCIe, różna ilość rdzeni oraz o 0,5 GB za dużo pamięci graficznej. Chińska karta ma także znacznie niższe taktowanie GPU oraz pamięci.

Zobacz też: Power bank z zawyżoną pojemnością? Manta złapana na gorącym uczynku!

Jaka to naprawdę karta?

Widoczne wyżej parametry nijak nie pasują do oryginału. Na pewno jest to karta NVIDII, Chińczycy jeszcze nie opanowali podrabiania układów graficznych. Tak więc najprostszym sposobem na identyfikację karty jest zerknięcie pod radiator. Pod nim znalazł się chip GF116-400-A1 montowany w kartach graficznych GTX 550 Ti. Dlaczego więc GPU-Z identyfikował się jako kompletnie inne urządzenie? Prawdopodobnie odpowiada za to zmodyfikowany BIOS, który oszukuje system, programy diagnostyczne i gry, które z tego powodu mogą się nie uruchomić.

Nie ma nic za darmo

Nie da się kupić markowych urządzeń za grosze. Chińczycy potrafią podrobić prawie wszystko, z naciskiem na prawie. Da się sklonować wygląd, funkcjonalność, ale nie opracowywane przez lata technologie. Znaczek na obudowie i zapewnienia sprzedawcy nie zastąpią zdrowego rozsądku. Bohater filmu kartę zakupił w celu przetestowania, raczej nie żałuje tej decyzji. Wątpię jednak, aby ktokolwiek z naszych czytelników chciał trafić na taką niespodziankę.

 





x