LG na CES zaprezentowało wszystko i nic

Łukasz Pająk Artykuły 2018-01-08

Targi CES ruszyły pełną parą. W Las Vegas zgromadziły się nie tylko fani mobilnych urządzeń. W Stanach Zjednoczonych wielkie firmy nie przywożą wyłącznie smartfonów, a szeroko rozumianą elektronikę. Z ciekawszych premier, które dzisiaj miały miejsce należy wyróżnić Nvidię i ich oszałamiający „monitor” o przekątnej 65-cali oraz Sony, które zaprezentowało nowe smartfony.

Z kolei LG swoją konferencję rozpoczęło od połączenia motoryzacji, AGD i szeroko rozumianego Internetu Rzeczy. Firma chce prężnie działać w dążeniu do stworzenia jednego ekosystemu, który pozwoli sterować naszymi urządzeniami elektronicznymi. Dodatkowo Koreańczycy rozszerzają to o specjalne zarządzanie energią. To są ogólne założenia. Pierwsze nowe urządzenia to inteligentny głośnik z rodziny ThinkQ AI i słuchawki, które wspierają Google Assistant (+Amazon Alexa).

Koreańsko-amerykańska współpraca jest bardzo dobrze widoczna, aczkolwiek obie firmy nie narzucają się swoimi produktami. To niewątpliwie może się podobać. Kolejna nowość to Cloi, czyli bardzo specyficzny głośnik, o czym świadczy jego wygląd. Robot, który nas rozumie, ma swego rodzaju emocje i imituje teoretycznie proste ruchy. Niewątpliwie jego zadaniem jest bycie domowym „lokajem”, który będzie uczył się naszych zachowań. Wśród komentarzy od razu można było znaleźć nawiązanie do popularnych swego czasu zabawek z serii Furby.

Nie obyło się bez drobnej wpadki – Cloi obraziło się na reprezentanta LG i przestało z nim rozmawiać, więc wszelkie nowości związane z inteligentną lodówką z wyświetlaczem musiał sam „wyklikać”. Złośliwość rzeczy martwych, więc czas na kolejną nowość – inteligentny telewizor (LG AI TV), który idealnie wpisuje się w najnowsze trendy.

Sterowanie głosowe połączone ze sztuczną inteligencją na materiałach promocyjnych robi wrażenie. Wszystko za sprawą Google Assistant (+wielu innych usług Google) i kilku autorskich smaczków. W końcu pozwoli on nam na sterowanie wszystkimi innymi inteligentnymi urządzeniami w domu. Nie zapomniano też o jakości obrazu, który jest po prostu lepszy – pod każdym możliwym względzie. Jednak wielkie ekrany zajmują niepotrzebnie miejsce. Może by tak je zwinąć? Oto nowy koncept, który pozwoli kompletnie odmienić planowanie pokoi.

Telewizory nie są dla Was? W takim razie poznajcie kolejne roboty, które będą sprzątać, prowadzić Wasze walizki na lotniskach i oczywiście rozmawiać z Wami. Póki co w formie „Concept Robots”.

Być może za kilka lat to one będą portierami, lokajami w hotelach czy też po prostu będą naszymi wózkami na zakupy w marketach. To śpiewka przyszłości, ale takie jest CES – to właśnie na tych targach poznajemy technologie, które za kilka lub kilkanaście lat nie będą nas w ogóle dziwić.

Na deser smartfony. Właściwie jeden i też nie do końca nowy. Do Las Vegas LG zabrało V30 w nowej wersji kolorystycznej. Komu przypasował róż u konkurencji, teraz może wybrać go w koreańskim wydaniu.

Zobacz też: Świetny akumulator w smartfonie od producenta baterii – czy to się uda?

To na tyle z konferencji LG. Tak naprawdę większość z powyższych produktów poznaliśmy na dedykowanych wydarzeniach przed targami. Czy Koreańczycy czymś zachwycili? Z pewnością widzą, jak rozwija się technologia i nie chcą pozostawać w tyle.