iOS 11 nie będzie już obsługiwał 32-bitowych aplikacji?

Eliasz Szykowny Aplikacje 2017-02-01

iOS-10

iOS wspiera aplikacje zaprojektowane dla architektury 64-bit już od premiery iPhone’a 5S oraz wraz z wersją systemu oznaczoną numerem 9, czyli od 2013 roku. Od tego czasu podczas próby instalacji 32-bitowego programu system pokazywał użytkownikowi informację, że taka aplikacja może „spowolnić urządzenie i że deweloper musi ją zaktualizować dla poprawy kompatybilności”.

Jednak w opublikowanej niedawno wersji beta systemu iOS 10.3 ten monit został zmieniony. Teraz komunikat głosi, że „aplikacja nie będzie działała z przyszłymi wersjami iOS” oraz że „deweloper musi ją zaktualizować dla poprawy kompatybilności” (j.w). Choć wyrażenie „przyszłe wersje iOS” może wydawać się niejasne, to wydaje się że już latem, wraz z prawdopodobną premierą „Jabłkowego Systemu” w wersji 11, system całkowicie przestanie obsługiwać 32-bitowe programy. Czy słusznie?

Wiadomo, że już od lutego 2015 roku Apple wymaga od deweloperów dostosowywania ich aplikacji pod 64-bitowy system, a od czerwca tego samego roku wymaga aktualizacji tych programów. Zmiana prawdopodobnie wpłynie jedynie na naprawdę stare aplikacje, które przez parę lat nie dostawały jakichkolwiek update’ów. Jedynie fani archaicznych rozwiązań będą mogli poczuć się zawiedzeni potencjalną decyzją firmy z Cupertino. Pozostali zapewne nie zauważą żadnej widocznej zmiany w ich smartfonach.

Zobacz też: Honor 8 Lite – znamy wygląd nadchodzącego smartfona od Huawei

źródło: https://twitter.com/steipete/status/826417476426670081



  • No i co w związku z tym???

    • NarestoN

      To, że iOS 11 przestanie wspierać 32-bitowe aplikacje.

  • Grzegorz93

    Dla użytkowników Androida nic z tego nie wynika, ale mi jest miło przeczytać coś, co niekoniecznie jest powiązane z Androidem a innym systemem. Pamiętaj że strona ma już jakąś dłuższą i lepszą pozycję i taka nagła zmiana nazwy nie wyszła by na dobre. Moim zdaniem twój hejt mogłeś zostawić dla siebie. 🙂

    • Radek Ch

      Ale ostatnio ta strona pisze(tłumaczy) ciekawsze artykuły o Apple niż o urządzeniach z Androidem. Poza tym po to są komentarze aby komentować i wyrażać swoją opinię.

    • Pabliell

      „Pamiętaj że strona ma już jakąś dłuższą i lepszą pozycję i taka nagła zmiana nazwy nie wyszła by na dobre.”

      Akurat to mogłoby wyjść im na dobre. Gdyby zaczęli być portalem ogólnoinformacyjnym o wszystkich smartfonach, zamiast udawać że są „największym portalem o Androidzie”, gdzie o innych systemach pisze się tyle samo…

      • Łukasz Pająk

        Tyle samo? Cóż, z matematyką jest komuś nie po drodze :). Dalej naszym priorytetem jest Android, ale nie możemy się zamykać na jeden system i udawać, że inne platformy nie są ważne, gdyż takie Apple często wyznacza trendy w zakresie oprogramowania.

        • Pabliell

          Tak, wiem, odrobinę przesadziłem z tym „tyle samo”. Chodzi mi o to, że skoro nie chcecie być, jak to sam ująłeś, „zamknięci”, to czemu by się całkiem nie otworzyć? Znacznie więcej materiału do ogarnięcia, ale jednocześnie dla znacznie większej grupy.
          Co do trendów, to Apple wyznacza ostatnio jedynie te złe, tylko zabierają i przestają wspierać, co jeszcze kilka lat temu byłoby nie do pomyślenia. Steve się w grobie przewraca…

          • Adrian Kijek

            Jakie zle ? Ida swoja sciezka i to juz od kilku lat nie ma pedu do cyferek na procesory czy ilosc ramu (a i tak robia najwydajniejsze smartfony) apple zawsze bylo inne czasem na plus czasem na minus a np pozbycie sie zlacza mini jack jakos nabywcom nie przeszkadzalo sadzac po ilosci sprzedanych sztuk przeszkadza tylko takim osobom co nigdy nie mialy iphona. Jak dla mnie dobry ruch do tego wypuscili sluchawki bezprzewodowe airpods ( cena troche duza ale niedlugo np na ebayu kupisz za pol ceny)

          • Pabliell

            Najwydajniejsze, bo dobrze zoptymalizowane przez zamknięcie systemu i wydawanie jednego układu rocznie. Gdyby wszyscy tak robili to rozwój praktycznie by nie istniał, ale mielibyśmy dobry poziom optymalizacji. To ma swoje wady i zalety.
            Usunięcie złącza słuchawkowego było wielkim błędem, ale ludzie i tak kupią, bo to iPhone. Moto Z, która też nie ma tego złącza tak dobrze się nie sprzedaje, podobnie z HTC 10 evo i to samo wróżę niedawno zaprezentowanej serii U.
            Dla wielu posiadanie iPhona jest wciąż związane bardziej z prestiżem, niż praktycznością. Taka moda, z racjonalnym myśleniem ma to niewiele wspólnego.
            A te ich airpodsy to już kompletny skok na portfel. Bez problemu znajdziesz lepsze słuchawki w tej cenie, które będą lepiej grały i dłużej pracowały na jednym ładowaniu. Tyle że bez logo Apple.

          • Łukasz Pająk

            W taki m razie nie spodoba Ci się nadchodzący wpis mówiący, że to Apple był w Q4 liderem? 🙂 Nie przykładajmy aż takiej uwagi do nazwy portalu. Jakby nie patrzeć jest od groma witryn, których nazwy wskazują na jedno, a piszą o czymś zupełnie innym. Dla nas Android to wciąż najważniejszy system jeśli chodzi o wybór tematów. Recenzji iPhone’ów nie będziemy robić, ale też chcemy pokazać Czytelnikom, co się dzieje u konkurencji. Jeśli ten nie chce o tym czytać to po prostu pomija wpis i czyta o Androidzie.

          • Grekki

            Jak to przestają wspierać? Zobacz ile iPhony dostają aktualizacji a ile średnio telefony z Androidem.

          • Pabliell

            Jakość się też liczy, ale nie o tym było. Chodziło o nawiązanie do artykułu.