[Recenzja] TP-Link Neffos C9 — niska cena to dopiero początek

Łukasz Pająk Recenzje 2018-12-28

Plusy

  • Cena
  • Duży wyświetlacz
  • Dodatki systemowe

Minusy

  • Toporne działanie

TP-Link postanowił w 2015 roku, że zajmie się produkcją urządzeń mobilnych. Wcześniej firma specjalizowała się w sprzęcie sieciowym i w Polsce niewątpliwie wciąż jest z tego powodu znana. Być może wynika to z faktu, że w przypadku smartfonów logo chińskiego producenta nieszczególnie się wyróżnia — promowana jest nowa marka, Neffos. Kilka urządzeń od Chińczyków już recenzowaliśmy, ale przyszedł czas na kolejny. Tym razem samemu postanowiłem sprawdzić, jak radzą sobie smartfony TP-Linka, a padło na Neffosa C9, do którego recenzji serdecznie Was zapraszam.

 

Zestaw

Firma dostarcza swojego smartfona w stosunkowo dużym prostopadłościanie. Ma to swoje zalety, bo wewnątrz poszczególne elementy nie są na siłę wciśnięte. Niemniej samo opakowanie jest niesamowicie cienkie i wysuwanie z boku, co też nie należy do najlepszych rozwiązań. Mimo wszystko nie będzie nam to zbyt często przeszkadzać, więc można przymknąć oko. W środku pudełka z Neffosem C9 znajdziemy modułową ładowarkę z kablem MicroUSB oraz douszne słuchawki. Te ostatnie ewidentnie wzorowane są na pomyśle wypromowanym przez Apple, ale stosowanym już też przez na przykład Huawei. Jakość jest przeciętna, choć zważywszy na cenę urządzenia, to do przyjęcia.

 

Budowa

Neffos C9 został wykonany z tworzyw sztucznych. Ich jakość i spasowanie jest w pełni akceptowalne. Nic nie trzeszczy i nie skrzypi, co stało się domeną tanich modeli tego typu. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić w kwestii budowy testowanego smartfona — przyciski są dobrze wyczuwalne, choć mogłyby być szersze. Jednak bez problemu odnajdziemy je pod palcami, a ich skok nie pozostawia wątpliwości, czy klawisz został wciśnięty. Nawet frontowa część pozytywnie zaskakuje, gdyż nie zbiera nadmiernie odcisków palców.

Skoro już wspomniałem o froncie, to przyjrzyjmy mu się od razu. Dawno nie spotkałem się z wyświetlaczem, który w stosunku do ramek oddziela jeszcze dodatkowa, czarna obwódka. Co prawda nie jest to nadmiernie uciążliwe, ale technologia poszła na tyle do przodu, że naprawdę się za tym „stęskniłem”. Pod ekranem znajdziemy logo Neffosa, a nad nim podstawowe czujniki, kiepski aparat do selfie (z diodą doświetlającą), dobry głośnik do rozmów i diodę powiadomień. Wspomniany głośnik stanowi też źródło dźwięków dla multimediów — nie znajdziemy odpowiednika na krawędziach. Do tego celu sprawdza się on po prostu przeciętnie — jest donośny, ale o dobrej jakości zapomnijmy.

Z kolei z tyłu ulokowano wystający aparat oraz przeciętny czytnik linii papilarnych. Jego przeciętność najprawdopodobniej sprowadza się do tempa działania oprogramowania, aczkolwiek należy trochę poczekać, aż poczujemy wibracje. Nie za każdym razem też poprawnie były rozpoznawane moje dermatoglify.

Na poszczególnych krawędziach znajdziemy takie elementy, jak:

  • góra: przeciętne gniazdo słuchawkowe
  • dół: mikrofon i złącze MicroUSB
  • lewa strona: tacka na karty SIM i MicroSD
  • prawa strona: fizyczne przyciski

Nie ukrywam, że musiałem na nowo przestawić się na złącze MicroUSB, ale zważywszy na klasę cenową, to jest to jeszcze akceptowalne. Poza tą kwestią i akceptacją tworzyw sztucznych Neffos C9 jest naprawdę nieźle zbudowanym smartfonem.

 

Specyfikacja techniczna i cena Neffosa C9

Neffos C9 jest jednym z tańszych reprezentantów portfolio TP-Linka, aczkolwiek wyróżnia się kilkoma punktami. Smartfon kosztuje około 500 złotych, a w zamian oferuje:

  • 5,99-calowy wyświetlacz IPS IPS LCD HD+ (18:9, 1440×720)
  • układ MediaTek MT6739WW
  • 2 GB RAM
  • 16 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 128 GB)
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx
    • tył: 13 MPx (f/2.2, PDAF)
  • akumulator o pojemności 3840 mAh
  • Dual SIM, czytnik linii papilarnych
  • Android 8.1 Oreo (NFUI 8.0)
  • wymiary: 158,7 x 76,6 x 8,45 mm
  • waga: 170 g

To, co ma przede wszystkim wyróżnić Neffosa C9, to duży wyświetlacz. Niewątpliwie za 500 złotych jest to ciekawa propozycja dla osób, którym zależy przede wszystkim na dużym obszarze roboczym. Szkoda, że ten nie opiera się na rozdzielczości FullHD. Za to zdecydowanie na plus należy zaliczyć osobne miejsca na wszystkie karty SIM i MicroSD.

 

Wyświetlacz

Skoro przed chwilą wspomniałem, że mamy do czynienia ze smartfonem z przede wszystkim dużym wyświetlaczem, to ta kategoria może okazać się kluczową. Nie można oczekiwać od telefonu za 500 złotych czegoś wielkiego, więc nie stawiałem obok Galaxy Note9 czy też innego smartfona z górnej półki. Wyświetlacz Neffosa C9 jest po prostu w pełni poprawny. Nie szokuje świetnym odwzorowaniem kolorów, nie powala na kolana jasnością — jest to dobry ekran, który w słoneczne dni może trochę irytować kiepską czytelnością, ale na ogół sprawdza się dobrze.

 

Akumulator

Ogniwo o pojemności 3840 mAh w zestawieniu z niemalże 6-calowym wyświetlaczem wypada ponadprzeciętnie. Nie jest to rewelacyjny wynik, ale na pewno dobry. W przypadku standardowego trybu pracy, czyli nie skupiamy się na specjalistycznych grach, a na przeglądaniu stron internetowych, oglądaniu filmów na YouTubie i przeglądaniu social mediów, to taki akumulator wystarcza na 1,5 dnia pracy z 7 godzinami z włączonym wyświetlaczem. To w pełni akceptowalny wynik. Praca na pełnych obrotach, o której za chwilę, skraca ten czas do około 5 godzin. Niby ok, ale ta praca na pełnych obrotach to niewiele więcej w stosunku do wcześniej wymienionych zadań. Regeneracja ogniwa za pomocą dołączonego do zestawu zasilacza (10 W) trwa 2 godziny i 15 minut.

 

Aparat

Neffos C9 nie oferuje świetnej optyki czy też rewelacyjnej matrycy. Jednak firmie nie przeszkodziło to w dodawaniu wielu funkcji w samej aplikacji aparatu. Ta, co ciekawe, jest bardzo dobrze rozplanowana, choć momentami niektóre elementy mogłyby być lepiej dostępne. Nie zabrakło nawet prostego trybu „Pro”, robienia filmów poklatkowych czy też monochromatycznego obrazu. Możliwości jest naprawdę wiele, co mnie pozytywnie zaskoczyło.

Gorzej wypada działanie tego wszystkiego. Kolory są po prostu wyblakłe, a robienie zdjęć trwa wieki — szczególnie gdy oprogramowanie uzna, że należy wykorzystać dedykowany tryb do danej sceny. Aparat Neffosa C9 jest akceptowalny do notatek czy w sytuacjach awaryjnych. Jeśli chcecie uwiecznić ważne dla Was wydarzenie, to lepiej zabrać ze sobą inne urządzenie.

 

 

Oprogramowanie i wydajność

Testowany smartfon ma wbrew pozorom wiele dodatków i nie mamy do czynienia z czystym systemem. Cieszy fakt, że Neffos C9 został doceniony w tej kwestii, chociaż momentami mam wrażenie, że aż za bardzo. Pojawia się kilka tytułów z gatunku niepotrzebnych, których nie możemy usunąć. Niemniej wśród dodatków znajdziemy też możliwość ustawienia smartfona w tryb repeatera sieci Wi-Fi, choć szkoda, że tylko dla częstotliwości 2,4 GHz. Możemy też odblokowywać go za pomocą naszej twarzy, co działa… poprawnie. Nie jest zbyt szybkie, ale też niewiele wolniejsze od czytnika linii papilarnych.

Samo oprogramowanie bazuje na Androidzie 8.1 Oreo i nazywa się NFUI 8.0. Działa ono… przeciętnie, ale też bardzo topornie. Proste zadania wykonywane są względnie szybko, ale już uruchamianie YouTube’a potrafi irytować. Niektóre aplikacje też potrafią się wyłożyć na względnie prostych zadaniach. Z pewnością Neffos C9 nie jest demonem szybkości, co też potwierdzają wyniki w benchmarkach:

 

TP-Link Neffos C9 – recenzja Android.com.pl
Infogram

 

Im wyższy wynik, tym lepiej.

 

Recenzja Neffos C9 – podsumowanie

Neffos C9 jest poprawnym smartfonem z dużym wyświetlaczem w swojej cenie. Za 500 złotych próżno oczekiwać czegoś więcej od nowego urządzenia, choć mam nadzieję, że firmie uda się dodać tchu oprogramowaniu. Gdyby nie toporność jego działania, to zapamiętałbym w pełni pozytywnie testowany model. Jednak jeśli w teoretycznie prostych zadaniach potrafi irytować, to ciężko większe wymagania. Niemniej w pełni na plus zaliczam wyświetlacz i akumulator, czyli kluczowe elementy Neffosa C9.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 7
  • Specyfikacja techniczna 7
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 7
  • Aparat 6
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 6

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7




  • Dragon84

    Przeczytałem recenzje i nie warto kupować smartfona który zawodzi w najważniejszych punktach smartfona. Oczywiście ktoś napisze że za tą cenę nie dostaniemy lepszego, więc lepiej odpuścić sobie kupowanie złomu. Do tego mediatek, po co producenci produkują takie smartfony które nie nadają się do niczego?

  • pimpim

    Już na początku jest tabela + i –
    w minusach „toporne działanie”. W obecnym czasie taka wada przekreśla telefon. Dalsze czytanie wywodów nad tym wynalazkiem nie ma sensu.

    • Łukasz Pająk

      Takie jest założenie 😉 Jeśli ktoś chce poznać tylko kluczowe fakty, to nie musi scrollować.

  • Marcin Świder

    Nie no, porażka. Lepiej w tej cenie kupić jakieś Redmi lub nawet Chińczyka mniej znanej marki. Na Allegro jest tego mnóstwo.