[Recenzja] HTC U12+ – świetny smartfon z niepotrzebnymi problemami

Łukasz Pająk Polecane 2018-07-25

Plusy

  • Świetna jakość dźwięku
  • Jeden z najbardziej neutralnych wyświetlaczy
  • Duży potencjał w "ściskaniu"
  • Bardzo zaawansowany aparat

Minusy

  • Klawisze na "nacisk" to nieporozumienie
  • Brak gniazda słuchawkowego

HTC to firma, od której wiele się wymaga. Przez lata wyznaczała standardy, aby gdzieś po drodze się pogubić i walczyć o przetrwanie. Tegoroczne portfolio Tajwańczyków jest po prostu… biedne. Dwa modele z niskiej półki i flagowa propozycja. Jednak dla niektórych jest to odpowiedni model biznesowy, więc czemu właśnie nie iść tą drogą? U12+ ma być jedynym, topowym smartfonem firmy w tym roku – stąd od razu w nazwie pojawił się plus. Czy w taki sposób można sprostać wymaganiom konsumentów? Z pewnością – wystarczy tylko zachęcić do siebie czymś wyjątkowym. W tym wypadku jest to Edge Sense, które co prawda pojawiło się w zeszłorocznym modelu (i Pixelach), ale teraz wkroczyło na wyższy poziom. Dlatego serdecznie zapraszam Was do recenzji HTC U12+.

 

Zestaw HTC U12+

Do recenzji dostałem egzemplarz, który nie przyszedł w standardowym pudełku, więc niestety jestem zmuszony ominąć kwestię jego wykonania, jak i rozplanowania. Za to w zestawie znajdziemy takie elementy, jak:

  • modułowa ładowarka (Quick Charge 3.0 – 18 W)
  • plastikowe etui
  • bardzo dobre słuchawki dokanałowe (USB-C, z dodatkowymi wkładkami sylikonowymi)
  • szmateczkę z mikrofibry

Jest to niewątpliwie jeden z najbogatszych zestawów, jakie są oferowane w Polsce przez topowych producentów. Szczególnie słuchawki zapadły mi w pamięć za sprawą ich jakości i współpracy ze wszystkimi ustawieniami w smartfonie. Oczywiście nie trudno znaleźć lepsze propozycje, ale jak na zestaw „z pudełka” to robią ogromne wrażenie – wyjątkowo w zestawieniu z oprogramowaniem HTC.

Z kolei etui jest… bardzo twarde i w głównej mierze chroni tył urządzenia. Boczne krawędzie nie zostały osłonięte z naturalnych względów – muszą wyczuwać nacisk.

 

Budowa

HTC nie podąża ślepo za modą, więc nie pojawiło się wycięcie w wyświetlaczu. To wielki plus, ale też uzależniony od gustu, bo w końcu „notch” dobrze się sprzedaje. Wykonanie, jak przystało na Tajwańczyków, pierwsza klasa. Firma wciąż stawia w głównej mierze na szkło, ale w zamian nie oferuje bezprzewodowego ładowania. Za to w specjalnej wersji kolorystycznej pojawia się „okno” do wnętrza, a w innych obudowa po prostu rzuca się w oczy ciekawymi refleksami świetlnymi. Pod warunkiem, że nie dotkniemy tej powierzchni – szmateczka w zestawie nie jest bez powodu, choć sama w sobie dobrze radzi sobie z widocznymi zabrudzeniami na szkle U12+. HTC wykorzystało aluminium jedynie do krawędzi. Te można ściskać i sama funkcjonalność Edge Sense została zdecydowanie poprawiona względem zeszłorocznego modelu.

Niestety, ale nie wiem, co Tajwańczyków podkusiło, aby podobne rozwiązanie zastosować z fizycznym klawiszami. Te nie są już mechaniczne, z „kliknięciem”. One też wyczuwają nacisk, co nie jest dobrym rozwiązaniem. Co prawda ostatnia aktualizacja poprawiła ten aspekt, ale wciąż trzeba przyłożyć więcej siły, aby smartfon wyczuł nasze polecenie, aniżeli miałoby to miejsce w tradycyjnym rozwiązaniu. Nie znalazłem żadnej wartości dodanej tego pomysłu.

Przód jest bardzo prosty i klasyczny. W głównej mierze zdominowany przez wyświetlacz, ale nad nim wyróżniają się dwa, dobre aparaty. Obok pojawił się odpowiedni głośnik do rozmów, który stanowi też część zestawu multimedialnego. O samej jakości nieco później, bo obok znalazło się miejsce dla dodatkowego mikrofonu. To jest jeden z elementów, który pozwala nagrywać dźwięk w 360 stopniach. Nie mogło też zabraknąć podstawowych czujników oraz diody powiadomień.

Tył ma być atrakcyjny i taki jest, dopóki jest czysty. Niemniej rzuca się w oczy wiele elementów, więc od góry śledząc znajdziemy – osprzęt aparatu, dwie matryce, dodatkowy mikrofon, diody doświetlające oraz bardzo dobry czytnik linii papilarnych. Na dole tej powierzchni pojawił się jeszcze jeden, trzeci, dodatkowy mikrofon.

Na poszczególnych krawędziach znalazły się takie elementy, jak:

  • góra – czwarty, dodatkowy mikrofon
  • dół – główny mikrofon, złącze USB-C, głośnik multimedialny
  • lewa strona – tacka na karty SIM i MicroSD
  • prawa strona – przyciski fizyczne

Brakuje gniazda słuchawkowego Jack 3,5 mm. Może głośniki nie powinny być alternatywą, ale ich jakość, natężenie i ogólnie odbiór robią ogromne wrażenie. To jeden z najlepszych zestawów na rynku – marka BoomSound swoje robi.

 

Specyfikacja techniczna i cena HTC U12+

Wiemy już, że HTC U12+ brakuje gniazda słuchawkowego, ale czy o czymś jeszcze firma zapomniała? W cenie ~3500 złotych oczekuje się tak naprawdę wszystkiego, więc poznajmy specyfikację recenzowanego smartfona:

  • 6-calowy wyświetlacz Super LCD6 QuadHD+ (18:9, 2880×1440, 539 ppi, 80,3% wypełnienia frontu, Gorilla Glass 3, DCI-P3 i HDR10)
  • układ Snapdragon 845
  • 6 GB RAM
  • 64/128 wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 512 GB)
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx (f/2.0) + 8 MPx (f/2.0)
    • tył: 12 MPx (f/1.8, OIS, Dual Pixel PDAF, laserowy autofocus) + 16 MPx (efektywne 12 MPx, f/2.6, teleobiektyw)
  • akumulator o pojemności 3500 mAh (Quick Charge 3.0)
  • NFC, hybrydowy DualSIM, Bluetooth 5, USB-C (3.1), czytnik linii papilarnych, odblokowywanie twarzą, certyfikat IP68, głośniki stereo (BoomSound), Edge Sense 2
  • Android 8.0 Oreo (Sense UI)
  • wymiary: 156,6 x 73,9 x 8,7 mm
  • waga: 188 g

Po kolei – czemu Gorilla Glass 3, a nie 5. odsłona? W niektórych przypadkach okazuje się, że „miększe” szkło znosi lepiej uszkodzenia. W tym wypadku starsza generacja tym się właśnie cechuje. Pozostała część specyfikacji wygląda naprawdę dobrze. Niektórym może brakować wspomnianego już bezprzewodowego ładowania, które zdaje się być naturalne w szklanym smartfonie.

 

Wyświetlacz

Super LCD to jeden z tych elementów, który jest nieodłączny z HTC od wielu lat. Podobnie jak marka BoomSound, tak i w tym wypadku możemy oczekiwać wiele. W tym wypadku Tajwańczycy sprostali powierzonym im zadaniom. Mimo że w dobie proporcji 18:9 i czarnych pasków w wybranych aplikacjach, jak i filmach 16:9, tak panel U12+ radzi sobie świetnie. Jest to jeden z najbardziej naturalnych ekranów, a „szarość” w czerni nie dokucza nadmiernie. Co prawda górny próg jasności mógłby być lepszy, ale w słoneczne dni można rozpoznać, co jest wyświetlane.

 

Akumulator

HTC pod względem ogniwa poszło w tegoroczny standard, czyli zestawił 6-calowy wyświetlacz z ogniwem o pojemności 3500 mAh. Rezultat też jest przeciętny – U12+ wytrzymuje jeden dzień pracy, aczkolwiek wyświetlacz poddaje się po 6 godzinach prezentowania filmów na YouTubie, stron internetowych (Chrome) czy też social mediów (Facebook, Twitter). Praca na pełnych obrotach oznacza szukanie ładowarki po około 4 godzinach. Quick Charge 3.0 pozwala na pełną regenerację akumulatora w około 1 godzinę i 45 minut.

 

Aparat

Co do aparatu U12+ można mieć mieszane uczucia. Z jednej strony ogromna funkcjonalność – mnogość różnorakich ustawień powala na kolana. Szczególnie pozytywne wrażenie robi dźwięk w filmach i różne jego tryby. Do tego dochodzą szerokie pokrętła „manualne”. Mogłoby się wydawać, że aplikacja jest przeładowana, ale nic z tych rzeczy – wszystko ma swoje logiczne i naturalne ułożenie. Aplikacja wręcz na medal.

Z drugiej strony pojawia się jakość, która… Jest bardzo naturalna. Kolory niemalże 1:1 oddają rzeczywistość – nawet w automatycznych ustawieniach. Niestety, niesie to też ze sobą szumy, których dawno nie widziałem, ale to za sprawą tego, że konkurencja poszła w „mydło”. HTC postanowiło nie rozmazywać pikseli i pokazuje niedoskonałości. Czy to lepsze rozwiązanie? Zależy od gustu, ale niewątpliwie trzeba się przyjrzeć, aby dojrzeć wszelkie niuanse. Co ciekawe, momentami miałem problemy z ustawieniem ostrości, co się dopiero okazało po zgraniu zdjęć i filmów na komputer. Na ekranie smartfona nie rzucało się to tak w oczy. Jednak wybranie punktu skupienia odbywa się błyskawicznie. Podobnie jest w filmach, gdzie nie mamy problemu z czekaniem, aż oprogramowanie zauważy zmianę scenerii. Największy problem? Efekt bokeh – w tym momencie smartfon przełącza matryce i efekt sami zobaczycie poniżej – jakość leci na łeb, a sam tryb naprawdę się męczy, aby wyprodukować rozmazane tło.

 

https://youtu.be/mhhUrWGQRLg

 

Oprogramowanie i wydajność

Magia HTC Sense już gdzieś zginęła. Szkoda, bo mogłoby się wydawać, że jeszcze nie tak dawno temu próżno było szukać lepszej nakładki. Kiedyś była ona bezkonkurencyjna, co zdecydowana większość odbiorców przyznawała. Dzisiaj przeciwnicy nadrobili zaległości i już tego po prostu nie widać. Mimo wszystko wciąż rzuca się w oczy dopracowanie. System wyraźnie różni się od „czystego” Androida, ale przy tym nie jest przytłaczający, jak niektóre rozwiązania. Znajdziemy od groma dodatków, ale nie są one nachalne, żeby na każdym kroku o nich pamiętać. Dobrze je mieć, ale nie odczuwa się efektu „włączyć to czy to, aby do wieczora akumulator wytrzymał?”. HTC po prostu nie uznaje kompromisów. Jedyne, co z autorskich rozwiązań Tajwańczyków mnie irytowało to Blinkfeed, czyli centrum treści – te co chwile mnie atakowały coraz to większymi powiadomieniami. Nie były one też zbyt personalizowane, bo zdecydowana większość nie miała żadnego związku z moimi zainteresowaniami.

Sam Android 8.0 Oreo działa błyskawicznie. Próżno szukać jakichkolwiek zwolnień czy też błędów. Czy znalazłem jakąkolwiek wadę w oprogramowaniu U12+? Być może jedynie fakt, że nie jest to najnowszy system, ale dla wielu może okazać się to czepianiem.

HTC U12+ – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepszy.

 

Recenzja HTC U12+ – podsumowanie

HTC U12+ to świetny smartfon, a tytułowe problemy to przede wszystkim irytujące klawisze, które bazują na nacisku, a nie faktycznym przyciskaniu. Naprawdę ciężko było mi się do tego przyzwyczaić, nie mówiąc o robieniu zrzutów ekranu. Sam Edge Sense czuć, że przeszedł przemianę w dobrą stronę. Ogólnie rzecz biorąc – kolejne kwestie, które mnie drażniły to naprawdę brudzące się szkło (ściereczka w zestawie nie jest dobrym rozwiązaniem) oraz brak gniazda słuchawkowego. Jeśli jesteście w stanie przetrwać te problemy, to tajwański produkt odwdzięczy się świetnym wyświetlaczem, aparatem, jakością dźwięku i wieloma innymi, pomniejszymi kwestiami, o których konkurencja nie pomyślała. Czy jest to warte około 3500 złotych? Główni przeciwnicy zaczynają tanieć i to samo czeka U12+.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 8
  • Budowa 7
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 7
  • Aparat 8
  • Oprogramowanie 7
  • Wydajność 9

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.9




  • Pabliell

    Dotykowe przyciski, brak jack’a, ściskana ramka, szklane plecy bez ładowania indukcyjnego, miernej jakości ekran. Sporo wad jak na flagowca. Szkoda, że HTC zapomniało jak robi się dobre smartfony.

    • Imię Nazwisko

      Używałeś HTC? Nie? To najpierw użyj. Kupiłem kilka tygodni temu U11. Jest rewelacyjny.

      • Pabliell

        Masz U11, a nie U12+. Twoja wypowiedź jest nie na temat.
        Ale wyjaśnię, dlaczego tak napisałem. Specjalnie dla ciebie.

        Przyciski dotykowe – nie są zamontowane „na stałe”. Wystarczy mocniej zaczepić i mogą wypaść – czyli błąd konstrukcyjny.
        Brak jack’a słuchawkowego – raczej oczywistość, hejtuję każdy model, który go nie posiada.
        Ściskana ramka, zbędny bajer osłabiający konstrukcję. Być może nigdy nie zdarzy ci się usiąść na smartfonie tak, by go złamać, ja jednak wymagam od sprzętu, by mógł wytrzymać każdą ewentualność.
        Szklane plecy są akceptowalne jedynie, gdy sprzęt umożliwia bezprzewodowe ładowanie. Wprowadzenie szkła bez ładowania indukcyjnego to kolejne osłabienie konstrukcji. Tym razem przez kruche szkło, które trzeba dodatkowo chronić.
        Miernej jakości ekran – na to wystarczą niezależne testy i trochę zdjęć. HTC trzyma się swojego SuperLCD, które zostało w tyle względem znacznie lepszych ekranów IPS. Jasność na poziomie 400 nitów? Miałem taką 4 lata temu, w AMOLEDzie.

        Jak zapewne zauważyłeś nie napisałem ani jednego złego słowa o szybkości działania, czy oprogramowaniu. By to przetestować, musiałbym się pobawić tym smartfonem znacznie dłużej niż 5 minut. Chociaż dzisiaj trzeba naprawdę coś skopać w sofcie, by taka moc jaką mamy nie była dobrze wykorzystana. Moje opinie dotyczą budowy, która jest mierna w porównaniu do chociażby HTC 10, który zadebiutował dwa lata temu. I gdyby nie ten mierny ekran, pewnie byłby teraz moim smartfonem.

  • Siekiera

    Brak wymiennej baterii,brak mini jack…niech szukają kretynów gdzie indziej

    • YogS

      Rok 2018 a niektórzy jeszcze piszą o braku wymiennej baterii..

      • assault

        dokładnie, ostatnio wymienną baterię miałem w 2013 😀

      • Pabliell

        Ostatnie smartfony z wymienną baterią miały premierę w 2016. Flagowce LG. Dwa lata to nie tak dużo, a niektórym na tym elemencie zależy.

        • Piotr Zet

          A jakie są zalety wymiennej baterii? Bo szczerze dla mnie nie ma żadnych

          • Pabliell

            Jak zmieniasz smartfon co max dwa lata, to oczywiście żadnych. Jeśli twój styl użytkowania nie wymaga powerbanka, to oczywiście żadnych. Jeśli nie musisz ładować smartfona dodatkowo w ciągu dnia, to oczywiście żadnych.
            To, że tobie coś jest kompletnie niepotrzebne nie znaczy, że ktoś inny z tego nie skorzysta. Każda dodatkowa opcja to zawsze korzyść konsumenta.

          • Piotr Zet

            Bateria spokojnie wytrzymuje więcej niż lata po za tym uważasz że kogoś kogo stać na telefon za 3 tys będzie czekał z wymianą dłużej? Większość telefonów spokojnie obecnie wytrzyma dzień użytkowania

          • Siekiera

            Zalet jest bardzo dużo,fakt ze sam już nie wymienisz jest poważną wadą,bo kazda wymiana zmusza cię do oddania serwisantowi twojego smartfona na kilka dni a potem za tą wątpliwą przyjemność zapłacisz mu ponad stówe za to co ty sam zrobił byś sobie za darmo ,nie mówiąc o kwestii bezpieczeństwa,mam pare starych smartfonów które leżą sobie w szufladzie a warunek przechowywania ich,to załadowanie baterii do 50% i wyjęcie jej z obudowy.Nie mówiąc o tym że nie potrzebny mi powerbank.Jesli rozladujesz telefon do poziomu np:5%,to po podłączeniu powerbanku twój telefon nadal będzie pokazywał 5% a gdybyś miał wymienną baterię,to 5 sekund na wymiane baterii i spowrotem telefon pokazuje ci poziom naładowania 100% i nie wyglądasz jak kretyn na ulicy w jednej ręce smartfon a w drugiej powerbank.Zalet jest jeszcze więcej ale nie chce mi się pisać bo temat już wielokrotnie poruszałem na forach

          • Piotr Zet

            Po pierwsze już nie pierwszy raz mam telefon z niewymienną baterią i przez 2 a nawet więcej nie musiałem jej wymieniać. Po drugie dzięki temu bateria ma gwarancję 2 lata.

          • Siekiera

            A chciałbyś mieć auto z niewymiennym akumulatorem?,,,w dzisiejszych czasach płacisz za smartfon ponad 6000 zł(iphone),czyli tyle jak za całkiem przyzwoite auto i znając Twój punkt rozumowania,to gdyby nagle zabetonowali Ci w aucie akumulator,tak,że nie mógł byś go sam wymienić,to pewnie pisałbyś że tobie to nie przeszkadza,że kto w 2018 roku zawraca sobie tym głowe.?

          • Piotr Zet

            A co ma samochód do telefonu? Bo nie bardzo wiem. 6000zł za przyzwoite auto chyba kpisz? Używkę i to jeszcze jaką starą płacąc 6000zł za iphone mam nówkę czyli samochód nówka to koszt min 35 000 zł. Zresztą kupując auto w salonie kto się przemuje akumulatorem? To ma działać a po gwarancji samochód do sprzedaży. Niestety ale teraz robi się rzeczy jednorazowe

          • Siekiera

            Sam przed chwilą napisałeś..”Niestety ale teraz robi się rzeczy jednorazowe” a więc jednak nie do końca Ci po drodze ze zmianami jakie wprowadzają producenci,czyli brak radia fm,brak wymiennej baterii,brak slota na karte pamięci,brak mini jack i brak jeszcze wielu innych potrzebnych rzeczy których likwidacja nie wnosi dosłownie niczego a Ty jeszcze to popierasz i negujesz to co napisałem.Nie masz tego i na siłę próbujesz usprawiedliwić i pocieszyć siebie że tego nie potrzebujesz.Jak zlikwidują Ci aparat w smartfonie też nie będziesz miał nic przeciwko i też będziesz wmawiał sobie i innym że tak naprawdę kto w 2018 roku tym się przejmuje.

          • Piotr Zet

            Mnie to obojętne i tak mam telefon 2 lata. Wszystkie flagowce mają slot kart pamięci więc nie wiem w czym masz problem. Po za tym twierdziłeś że oferta VM jest najlepsza no to pokaż gdzie jest najlepsza to nie ja pisałem. Wracając do telefonów nikt nie ma zamiaru likwidować w nich aparatu także nie wypisuj takich farmazonów.

          • Siekiera

            Pokaż mi flagowce iphony,czy któryś z nich ma slot na karte,czy Htc i jeszcze parę innych dziwadeł tak zwanych „flagowców”….co do likwidacji aparatów ze smartfonów to był żart ale podobnie bylo z bateriami,kazdy smartfon miał wymienną a dziś? A chodziło mi o to że należysz do grupy której jak by zabrali im ze smartfonów aparat,to też będą pisać ze jest 2018 i tobie to nie przeszkadza…ulubione powiedzenie mojego bylego kierownika na uwagę że to się nie sprzeda,odpowiadał zawsze tak samo…”spokojnie…przyjdzie głupi i kupi „

          • Piotr Zet

            iPhone to zupełnie co innego każdy go kup co ma kupić czy będzie miał slot czy nie. Inne marki mają sloty i problemu nie ma. HTC u12+ flagowiec slot ma. Po za tym większości spokojnie starczy te 64 GB które jest obecnie standardem. Serio nie pojmuję jak można być taki ignorantem co ty porównujesz aparat do wymiennej lub nie wymiennej baterii? 😀 Żenada. Aparat to nieodłączna część smartphona to tak jakbyś z samochodu usunął koła

          • gino82

            Sama opcja możliwości wymiany to już zaleta.

          • Piotr Zet

            Dla ciebie dla mnie żadna. Bateria spokojnie starcza od rana do wieczora i nie miałem nigdy problemu z pojemnością. To że dla ciebie coś jest dobre nie oznacza że od razu jest najlepsze na rynku i każdy to musi uznać za zaletę. Ja wolę 2 lata gwarancji i spokój.

      • Siekiera

        Teraz piszesz ze 2018 i ludzie piszą o wymiennej baterii,zaraz dopisz od razu ze podobnie z mini jackiem a za parę dni ze slot na karte pamięci zniknie,potem jak zlikwidują aparat w smartfonie tez napisz ze ci to nie potrzebne itd…chodzi o to że nie ma logicznego wytłumaczenia na pozbywanie się chociaż by mini jacka bo do tej pory nikt nie wymyślił lepszego rozwiązania.A kupując takie wadliwe smartfony i płacąc za to 3500 zł,to raczej nie najlepiej świadczy o kupującym.

        • Piotr Zet

          Haha aparat zlikwidują. Żenada. Co przeszkadza nie wymienna bateria lub brak jacka od lat nie wymieniałem baterii a telefon mam 2 lata i spokojnie wytrzmuje i ładowanie i wykorzystanie od rana do wieczora. Jack odkąd mam słuchawki bezprzewodowe jest zbędny zupełnie.

          • gino82

            Kolega lubi pouczać innych …co? To że kolega lubi wymienna baterie czy brak jacka nie znaczy że wszyscy mają to lubieć .Większość chce mieć wybór a takie podejście to tylko umacnianie pazernych producentów którzy takimi działaniami tną koszty produkcji.

          • Piotr Zet

            Przepraszam bardzo ale wyśmiałem go za to że kiedyś usuną aparat jak mogą usunąć taką rzecz skoro to jest nieodłączna cześć smatphona? Po za tym skoro jemu nie pasuje to ok tylko co wyzywac innych od kretynów jak im pasuje brak wymiennej baterii czy brak jacka? Nie rozumiem tego. Także najpierw przeczytaj całą dyskusję a później komentuj. Jakoś jak ty lubisz amoledy to nikt cię od debili nie wyzywa po mimo tego że ekrany się wypalają. Także daruj sobie.

          • gino82

            A kogo ten kolega zwyzywał od kretynów … chyba masz problem ze zrozumieniem wypowiedzi.Pozdrawiam.

          • Piotr Zet

            No właśnie ktoś ma problem z czytaniem ze zrozumieniem. Przeczytaj może jeszcze raz jego wypowiedź to zrozumiesz.

          • gino82

            🙂 Pozdrawiam