Co najczęściej psuje się w ciągu roku od zakupu w laptopach i smartfonach?

Adrian Celej Artykuły 2017-09-29

Czasem już tak bywa, że zaraz po kupieniu sprzętu musimy męczyć się z procedurą reklamacyjną. Jak się okazuje, aż 10% urządzeń takich jak laptopy, tablety i smartfony psuje się w ciągu roku od zakupu. Czy należy obwiniać producentów? Nie…

Co się psuje?

Tu nie ma wielkiego zdziwienia, najczęściej psującym się elementem jest wyświetlacz. Dziś trudno jest spotkać osobę, która nigdy nie rozbiła wyświetlacza w smartfonie. Kolejnym elementem jest bateria. Jest to trochę zaskakujące, akumulatory zużywają się stosunkowo wolno. Prym w zużywaniu się akumulatorów wiodą notebooki, ich baterie zużywają się szybciej niż te w telefonach. Kolejnym zaskoczeniem jest obudowa. W tej kategorii najgorzej wypadają tablety, a nie notebooki, w których znajduje się wiele ruchomych elementów. Tablety również przodują w kategorii uszkodzonych ładowarek, mimo że smartfony przeważnie korzystają z takich samych zasilaczy. Kolejną kategorią są porty i złącza. Niestety, jest to bardzo powszechny problem. Często bywa tak, że złącza urywają się z powodu niskiej jakości lutów. Z drugiej strony zdarza się, że za awarie odpowiada sam użytkownik, jednak w dobrze wykonanym sprzęcie celowe wywołanie awarii jest bardzo trudne. Warto tu zaznaczyć, że serwisy prawie zawsze odmawiają naprawy gwarancyjnej. W przypadku notebooków powszechne są awarie dysków i klawiatur. Nie ma w tym nic dziwnego, są to elementy mechaniczne. Dyski HDD są wrażliwe na wstrząsy, z kolei klawiatury niszczą się z powodu zalania i zabrudzeń. Pojawiają się też awarie płyt głównych, na które również narażone są notebooki. Tutaj głównym winowajcą są luty bezołowiowe, które po pewnym czasie pękają i przestają przewodzić prąd. Bez wątpienia duży wpływ mają także zalania.

Co za to odpowiada?

Przyczyną aż 70% awarii jest upuszczenie urządzenia. Wartym uwagi problemem są zalania, faktycznie awarie spowodowane przez ingerencję cieczy są zmorą użytkowników. Kolejne dwie kategorie to uszkodzenia mechaniczne, w postaci upadku z biurka lub upadku innego przedmiotu na urządzenie. Niestety, sam coś o tym wiem, wielokrotnie zdarzyło mi się zaczepić o kabel od laptopowej ładowarki. Poważnym problemem są też zanieczyszczenia dostające się do obudowy. Te mogą zablokować układ chłodzenia, a w konsekwencji doprowadzić do przegrzania. W skrajnym przypadku do środka mogą dostać się opiłki metalu, co może doprowadzić do zwarcia, które jest kolejną kategorią awarii. Warto wspomnieć o trudnych warunkach pracy, duża część awarii została wywołana przez ekstremalne temperatury i warunki atmosferyczne, takie jak śnieg i deszcz.

W jakich branżach najczęściej dochodzi do awarii?

W tej kategorii dominują pracownicy branży bezpieczeństwa publicznego, wymienia się tu np. służby mundurowe. Wynika to z różnych warunków pracy i niebezpiecznych sytuacji. Podobny odsetek awarii notuje się u dostawców i operatorów mediów. Można się domyślać, że dotyczy to szczególnie monterów, którzy muszą czasem pracować w trudnych warunkach oraz często korzystają z wymienionych urządzeń.

Wniosek?

Produkowana elektronika jest zbyt delikatna, nie radzi sobie z pracą w trudnych warunkach. Przedstawiciele niektórych zawodów potrzebują profesjonalnego i wytrzymałego sprzętu, którego brakuje na rynku. Zakup wzmacnianych urządzeń może być w dłuższej perspektywie bardziej opłacalny.

Źródło: Informacja prasowa IDC






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x