W zeszłym roku Google postanowiło nie tylko pożegnać się z serią Nexus, ale również pokazać konsumentom, że zależy im na rozwoju aparatów pod kątem zdjęć. Razem z pojawieniem się Pixeli, Android Nougat został wyposażony w aplikację aparatu, wspierającą tryb HDR+. Oczywiście nie wszyscy mogli poznać, co tak naprawdę oznacza włączenie jednego przełącznika, ale nie bez powodu smartfony od Amerykanów znalazły się w czołówce rankingu Dxomark. Pomijam kwestię odniesienia tego rankingu do rzeczywistości. Po prostu tryb HDR+ naprawdę robi wrażenie i teraz wiele osób może sprawdzić, co on oznacza.

Dotychczas niewiele urządzeń oficjalnie wspierało rozwiązanie Google. Głównie to Pixele mogły pochwalić się nim, ale w międzyczasie pojawiły się alternatywne modyfikacje dla Nexusów 5X i 6P. Teraz przyszła pora przedstawić tryb HDR+ dla wszystkich smartfonów, których sercem jest jeden z najnowszych, flagowych układów od Qualcomma. Tym sposobem wszelkie smartfony ze Snapdragonem 820, 821 lub 835 mogą zainstalować aparat Google z działającymi, wszystkimi przełącznikami – także HDR+. Czemu akurat te układy? Za sprawą wykorzystania procesora sygnałowego Hexagon 680, który swoją premierę miał w zeszłym roku. Użytkownicy XDA-Developers już potwierdzili poprawne działanie z następującymi urządzeniami:

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]
  • LG G6;
  • OnePlus 3;
  • OnePlus 3T;
  • OnePlus 5;
  • Samsung Galaxy S8.

Oczywiście w naszym wypadku, ostatni smartfon nie jest wspierany za sprawą zastosowania układu Exynos 8895 – w Stanach Zjednoczonych dostępny jest on ze Snapdragonem 835. Jednak, żeby nie być gołosłownym, sprawdźcie zmiany, które wprowadza HDR+. Oto przykład z OnePlus 3:

Powyższe zdjęcia zostały wykonane z wyłączonym trybem HDR+. W takim razie włączmy go:

Rezultat jest bardzo widoczny. W głównej mierze zdjęcia są zdecydowanie jaśniejsze, ale też rozpiętość tonalna – co nie powinno dziwić – wypada lepiej.

Jak to jest w ogóle możliwe? Otóż aplikacja aparatu pochodzi z trzeciego wydania Androida O dla deweloperów i została spreparowana tak, żeby wydawało jej się, iż pracuje na… Pixelu 2. Co bardziej przezornych uspokajam, instalator został odpowiednio przeskanowany i jest w pełni bezpieczny – podobnie jak sam program. Zainteresowani? W takim razie oto link do pobrania aplikacji aparatu: Klik!

Autor zdradza, że odpowiednia modyfikacja zajęła mu około 8 godzin pracy w ciągu dwóch wieczorów. Jest to wersja testowa, więc można spodziewać się pewnych problemów, aczkolwiek żadne jeszcze nie wyszły na wierzch. Poza jednym – brak poprawnego działania z przednim aparatem z wyłączonym doświetleniem. Po naprawieniu tego błędu, autor planuje skupić się na poprawieniu samej jakości zdjęć oraz wsparciu dla innych procesorów sygnałowych.

 

 

Źródło: XDA-Developers




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.