Niedawno w sieci pojawiło się nagranie z kamer monitoringu indyjskiego sklepu, który znajduje się w mieście Bangalore. Pokazuje ono sytuację, na której smartfon Redmi Note 4, czyli niedrogie, zeszłoroczne urządzenie wyprodukowane przez znaną i lubianą firmę. Xiaomi staje w płomieniach w rękach pracownika sklepu – na szczęście nikomu nic się nie stało. Co poszło nie tak, jak trzeba i jak można było do tego dopuścić? Na szczęście okazuje się, że wina nie leży po stronie chińskiej firmy, a użytkownika, co oznacza, że pozostałe smartfony z tej serii są zupełnie bezpieczne.

Na powyższym nagraniu wyraźnie widać moment zapalenia się smartfona – są to okolice 12 sekundy materiału wideo. Film, który pochodzi z monitoringu, dokładnie przedstawia tę groźną chwilę i jak widać, urządzenie staje w płomieniach w momencie, gdy pracownik sklepu wkłada kartę SIM do telefonu. W opisie lub tytule filmu nie znajduje się żadna inna informacja na temat tego wydarzenia, co może sugerować, że zwarcie nastąpiło przy wyjmowaniu szufladki na kartę SIM. Wiele osób uznało powyższe nagranie za oszustwo, ale jest ono prawdziwe – potwierdził to indyjski wydział Xiaomi. Okazuje się jednak, że w filmie nie została podana najważniejsza informacja na temat tego nagrania, a mianowicie szczegóły użytkowania zakupionego pół roku wcześniej smartfona, które udowadniają, że wina nie leży po stronie chińskiego producenta elektroniki.

Jak wynika z oświadczenia, które udostępnione zostało przed indyjski oddział Xiaomi, do zapłonu doszło z powodu ładowania akumulatora urządzenia za pomocą nieautoryzowanej ładowarki. Prawdopodobieństwo na to, że telefon stanie w płomieniach, gdy nie jest podłączony do wadliwej ładowarki, jest bardzo niskie, ale jak widać dalej istnieje. Dodatkowo smartfon w przeszłości doświadczył niewielkich fizycznych uszkodzeń, które mogły mieć wpływ na tę sytuację. Niestety nie zostały podane szczegóły całego zajścia – wtedy moglibyśmy jednoznacznie stwierdzić, co spowodowało tę groźną sytuację. Poniżej zobaczyć możecie zdjęcia przedstawiające wygląd Redmi Note 4 po zapłonie.

Jak możemy przeczytać w wyjaśnieniu: Xiaomi Redmi Note 4 zakupiony został 1 stycznia 2017 roku, a 17 lipca urządzenie doznało uszkodzeń w domu z powodu ładowania nieautoryzowaną ładowarką. Tego samego dnia właściciel smartfona zabrał go do sklepu, z którego nagranie mogliście zobaczyć powyżej. Po wystąpieniu incydentu telefon został odesłany do Xiaomi i zajęli się nim technicy firmy – to właśnie oni ustalili, dlaczego urządzenie stanęło w płomieniach w rękach sprzedawcy.

Na szczęście historia zakończyła się dobrze – nikomu nic się nie stało, a właściciel Redmi Note 4 otrzymał od chińskiego giganta zupełnie nową kopię tego smartfona. Warto wspomnieć, że firma zrobiła to wyłącznie z dobrej woli i szacunku do klienta – uszkodzenia spowodowane działaniem użytkowników i nieautoryzowanych akcesoriów nie podlegają gwarancji. By zapobiec zepsuciu swojego własnego urządzenia, pamiętajcie o tym, by korzystać z akcesoriów wyłącznie od zaufanych producentów.

 

Źródło: Softpedia / Hindustantimes

 

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Michał Derej

Pasjonat technologii mobilnych, wielki fan Androida. Student informatyki na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Były moderator jednego z największych forów ogólnotematycznych w Polsce. Od kilku lat blogger.