Microsoft już nie lubi Linuksa, nie zainstalujecie go w Windows 10 S

Adrian Celej Artykuły 2017-05-27

Windows 10 S miał być  odpowiedzią na Chrome OS. Jak widać Microsoft ciągle walczy z… unicestwieniem tego systemu.

O co chodzi?

Microsoft na znak przyjaźni z Linuksem udostępnił w Windowsie możliwość instalacji Linuksowego shella. Dla niewtajemniczonych – możliwa była instalacja terminala z pełną obsługą Linuksowych programów. W momencie gdy okazało się, że Windows 10 S nie uruchamia aplikacji win32, pewne nadzieje wiązano z Linuksem. Skoro na W10S nie zainstalujemy Chrome i Firefoksa, to czemu by nie uruchomić wersji stworzonej dla Linuksa? Postało takie coś, jak implementacja Linuksowego serwera grafiki w okienkowym systemie, także byłoby to możliwe. Istniała jeszcze inna możliwość – przywrócenie obsługi programów win32 za pomocą Wine. Co to takiego? Wine jest implementacją Windows API w systemach Linuksowych. Dzięki temu narzędziu dystrybucje Linuksa mogą uruchamiać oprogramowanie stworzone dla Windowsa. Projekt obecnie jest na bardzo zaawansowanym etapie, trwają prace nad np. uruchomieniem Wiedźmina 3. Po jednym z wycieków Windowsa Cloud (tak pierwotnie nazywał się ten system) faktycznie zainstalowano na nim Wine i uruchomiono Chrome.

Nie ma tak dobrze

Microsoft przewidział taką ewentualność i całkowicie zablokował instalację podsystemów Linuksa w W10S. Oficjalnym powodem jest chęć zachowania bezpieczeństwa systemu. Potworek promowany przez okienkowego giganta ma być szybki, stabilny i bezproblemowy, nie ma tu miejsca na klasyczne programy. To pokazuje, jak firma podchodzi do systemu spod znaku pingwina i własnych użytkowników.

Czym jest W10S?

Wszystko wygląda na to, że odpowiedź Microsoftu na Chromebooki ma być jedynie wersją demo prawdziwego systemu operacyjnego. Do tej pory nie spotkałem się z bardziej rygorystycznymi ograniczeniami w systemie tej klasy. Sam brak możliwości zmiany przeglądarki dla wielu użytkowników dyskwalifikuje to rozwiązanie. Nigdy w sklepie z aplikacjami nie ujrzymy Chrome czy Firefoksa, ponieważ programy te musiałyby bazować na silniku Edge. Jak wiadomo przeglądarka Microsoftu nie jest w najlepszej kondycji, w tym przypadku jest wpychana na siłę niczym antywirus McAfee. Uniwersalne aplikacje również nie okazały się sukcesem. Zasób sklepu Microsoftu jest niewielki, nie znajdziemy tam wszystkich niezbędnych nam programów. Windows 10 S odcina nas od starego oprogramowania i de facto zmusza do korzystania z rozwiązań Microsoftu. Oczywiście wszystkie blokady można zdjąć, poprzez upgrade do pełnego Windowsa za 50 dolarów.

Jak to wygląda u konkurencji?

Wymieńmy po kolei wszystkie systemy działające na komputerach i laptopach.

  • Klasyczny Windows – cytując pierwsza polską encyklopedię: „jaki jest, każdy widzi”
  • Linux – poza własnym (czasem zbyt ubogim) repozytorium mamy do dyspozycji Wine.
  • OS X – w porównaniu do Linuksa ma nieco bogatsze repozytorium, istnieje możliwość instalacji Wine.
  • Chrome OS – pozwala na instalację aplikacji androida.
  • Ponadto wszystkie systemy obsługujące przeglądarkę Chrome pozwalają uruchomić część aplikacji Androida.

Windows 10 S przy takiej konkurencji wygląda naprawdę biednie. Warto tu przypomnieć, że nawet w kwestii wydajności przegrywa z Chrome OS. Teoretycznie projekt, niczym Windows RT jest skazany na śmierć. Pewnym ratunkiem mogłoby być ratowanie się pirackimi wersjami Windowsa. Sam nie jestem w stanie ocenić ewentualnego zainteresowania takim rozwiązaniem, ze względu na kierowanie tych urządzeń głównie na rynek amerykański. Warto tu również wspomnieć, że tam solidną pozycję ma Chrome OS. Czy Windows pozbawiony swoich zalet jest w stanie z nim konkurować?

Źródło: OMG!Ubuntu!



  • Vatrax

    Na OSX też nie mamy do wyboru niczego innego niż Safari, które z kolei jest bardziej zacofane od Edge (brak obsługi push API, Service Workers), więc nie wiem skąd ten hejt na Edge 🙂

  • Henrar

    A na cholerę obsługa Linuksa w systemie skierowanym do edukacji? WSL powstał dla programistów a nie studentów.

    • BlahFFF

      To studenci w trakcie zajec nie moga uczyc sie programowania?

      • Przemek

        a do programowania potrzebujesz linuxa? jakiś niezbędny jest?

        • maxprzemo

          Jeśli ktoś zaczyna przygodę z programowaniem to shell jest według mnie najlepszym rozwiązaniem.
          Jest to bardzo prosty język skryptowy i nawet całkowity nieuk jak ja był w stanie go opanować 😉

          • Przemek

            raczej na minus policzyłbym instalację (konkretniej to jej brak) JDE czy pythona

          • maxprzemo

            Taka mała różnica to to że powłoka shell jest też dostępna na Androidzie i bez problemu możemy nasze skrypty przenieść na telefon.
            Skryptów Pythona już niestety nie uruchomimy (a szkoda).

        • BlahFFF

          To juz zalezy co checsz zrobic. WSL powstal wlasnie po to, zeby te rzeczy, ktore wygodniej robilo sie pod Linusek mozna bylo zrobic „natywnie” pod Windowsem. WSL niezbedny nie jest, ale przydatny bywa.

  • Ebron Musk

    „Windows 10 S przy takiej konkurencji wygląda naprawdę biednie”
    Jakiej konkurencji XD

    • Przemek

      pewnie mowa o Chromebooku gdzie też nie zmienisz przeglądarki (chyba że w przeglądarce :/ ) i też nie zainstalujesz powłoki linuxa

      • Ebron Musk

        Chromebooki nie są konkurencja dla Windowsa

        • Przemek

          pełnego nie, ale dla W10S

          • Ebron Musk

            I tak windows lepszy bo możesz zaktualizować do pełnej 10 zawsze i wszędzie a z chromebooka nic nie zrobisz

          • Przemek

            tak to oczywiście jest wielki plus dla Okien

  • Piotr Guss

    Zacznijmy od tego kto kup Windwosa 10 S? Nie patrząc na szkoły i zmuszone przez M$ tanie laptopy.

    • Adrian Celej

      Weź pod uwagę to, że często wybór klienta sklepu x zależy od sprzedawcy. Producenci płacą sklepom za polecanie danych urządzeń i nie jest to żadna tajemnica.

  • maxprzemo

    Microsoft stwierdził chyba że nie pokazujmy alternatywy do ich systemu bo jeszcze się spodoba i ktoś na tą alternatywę przejdzie.

    „poza własnym (czasem zbyt ubogim) repozytorium”
    Jeśli odejmiemy gry to windows już tak bardzo nie różni się od takiego Debiana.
    Znajdziemy mnóstwo programów z windowsa a jak jakiegoś nie ma to zawsze są alternatywne programy oferujące taką samą funkcjonalność.
    Dużą zaletą dystrybucji Linuxa jest to że mają dużo mniejsze wymagania sprzętowe i można płynnie pracować na słabszych komputerach dając im drugą młodość.

    • Przemek

      co do starszej maszyny to niekoniecznie. mam w domu dwa dość leciwe sprzęty. przez oba przewinęły się różnej maści „*bunta”, wszystko zależy od środowiska. LXDE, gnome, KDE, Zgroza o nazwie unity, tylko to pierwsze działało szybciej od W10.

      • maxprzemo

        GIMP, Blender, Chromium te programy działają o wiele stabilniej i szybciej na linuksie nie mówiąc już o Android Studio które działa jak dla mnie z 10 razy szybciej.

        • Przemek

          przy gimpie (przy na prawde prostych sprawach) nie widziałem różnicy. z jakiego środowiska korzystałeś?

        • Ebron Musk

          A jak działają programy:
          COREL DRAW, 3DS max, i Adobe Premiere??

          • maxprzemo

            Mając darmowe Inkscape, Kdenlive, OpenShot, GIMP i Blender nie widzę sensu bawienia się płatnymi aplikacjami. Efekt końcowy na poziomie amatorskim i półprofesjonalnym uzyskam taki sam tymi programami a w kieszeni zostanie grubo ponad 1000zł patrząc na ceny tych trzech programów które wymieniłeś.
            Wiesz takie prześciganie się na programy nie ma sensu bo pod Linuxa są po prostu inne w większości darmowe odpowiedniki programów z Windowsa.
            Jak myślisz co by wybrała Szkoła do pracowni informatycznej na kilkadziesiąt stanowisk jeśli miała by wybór. Kupić licencję za kilkanaście tysięcy zł rocznie na program 3DS MAX czy darmowy program Blender?

          • Ebron Musk

            Tak, tak darmowy syf. Ja nie mam czasu na półśrodki. Co mi z tych zamienników jak tak samo jak w przypadku open office i ms office. Na open office potrzebuje godziny żeby zrobić to co w ms office e 15 minut. Strata czasu i pieniędzy.

          • maxprzemo

            To kwestia przyzwyczajenia. Jak zaczynasz naukę na jakimś programie to później na drugim trzeba się przyzwyczaić do innego układu interfejsu.
            Intuicyjnie szukasz opcji tam gdzie były w tym pierwszym.
            A tak z ciekawości czym się zajmujesz że pracujesz na programach COREL DRAW, 3DS MAX, i Adobe Premiere ?

  • Mania

    „Linux – poza własnym (czasem zbyt ubogim) repozytorium” to, że część programów nie ma wersji pod linux to nie znaczy, że repozytoria są ubogie. Przeważnie jeżeli czegoś potrzebujesz to okazuje się, że już to ktoś na linuxie zrobił, a że większość to otwarte oprogramowanie to można coś dostosować pod siebie. I proces instalacyjny z repozytoriów to bajka.

    • Adrian Celej

      Wiem o tym, wszystkie moje teksty powstały na Debianie lub Ubuntu.
      Siedzę nad tym dość długo, także znalazłem już to, co jest mi potrzebne. Niestety, pewnych programów nadal tu brakuje i tego nie da się ukryć.

      • Przemek

        na przykład? czego ci brakuje?

        • Adrian Celej

          Nagminnie programów specjalistycznych, np przy grzebaniu w softach telefonów. Do tego brak klienta dysku google, ipli oraz innych tego typu klientów. Przydałaby się również jakaś pogodynka.

  • Optymista1

    To jest system który ma być rozbudowany, ma być nie do zepsucia dla uczniów szkół do których jest kierowany

    • Miki Gry

      Nauczyciel : A teraz włączycie przeglądarkę i uruchomicie grę edukacyjną

      Uczniowie : Ale ta wtyczka jest nieobsługiwana

      Nauczyciel : To uruchomicie w innej przeglą…

      Być może ten system jest w stanie być idioto-odporny , ale jak dla mnie to nie przejdzie

      • Optymista1

        Ciekawe jaka wtyczka, Flash ciągle jest obsługiwany, ale przedtem Edge pyta czy użyć tak jak chyba ( dawno z niego nie korzystałem :)) Chrome