Vernee chce zniszczyć Xiaomi i modele na MWC – jeden z 8 GB RAM – mają być tego przykładem

Łukasz Pająk Artykuły 2017-02-13

Firma Vernee nigdy nie przyciągała mnie do siebie jakoś szczególnie. Ot, kolejny Chińczyk, który chce zaistnieć na mobilnym rynku, ale nie powiedziałbym, żeby ich propozycje jakoś wyjątkowo się wyróżniały. Mimo wszystko jest to stosunkowo młody producent, który wciąż się uczy i najprawdopodobniej obrał dobrą taktykę na ten rok oraz zbliżające się targi Mobile World Congress w Barcelonie. Jak zapewne dobrze wiecie to Xiaomi zrezygnowało z udziału w jednym z największych wydarzeń tego typu.

Tym samym Vernee nie ma zamiaru rezygnować z okazji i najprawdopodobniej problemów z dostępnością Snapdragona 835 dla firm, które nie są powiązane z Samsungiem. Otrzymana dzisiaj przeze mnie informacja prasowa zdaje się to potwierdzać, gdyż Chińczycy chcą przedstawić 5 nowych smartfonów mających trochę namieszać na rynku. Zacznijmy od flagowej propozycji, czyli Apollo 2, który ma pojawić się w dwóch wersjach, ale obie będą bazować na układzie MediaTeka w postaci Helio X30 i tym samym być pierwszym urządzeniem wykorzystującym tę jednostkę obliczeniową. Odmiany oczywiście będą różnić się dostępną pamięcią – słabszy model zadowoli się połączeniem 6 GB RAM i 64 GB na pliki, a mocniejsza 8 GB RAM i 128 GB na pliki.

Vernee Apollo 2

Jakby nie patrzeć, jeśli Qualcomm będzie postępował tak dalej i ograniczał dostępność swoich układów to właśnie MediaTek może na tym najwięcej zyskać. Oczywiście wszystkie smartfony od Vernee, które dzisiaj Wam zapowiem wykorzystują układy Helio. Kolejny to Mars Pro z Helio P25 i też wyróżniającą się przestrzenią dla programów, czyli 6 GB RAM. Mimo wszystko to Apollo X zaciekawił mnie najbardziej z bardzo prostego powodu – w informacji przysłanej mi przez Chińczyków pojawiła się następująca wzmianka: „ma być zabójcą Xiaomi Redmi Note 4”. Mocne słowa, szczególnie jeśli wspomnimy o Helio X20 i Androidzie Nougat na pokładzie. Xiaomi wyróżnia się niskimi cenami, Vernee też, ale do tego modelu dopisano jeszcze cechę ekstremalnie dobrego stosunku ceny do wydajności.

Vernee Thor E

Czwarty, przedostatni już model to Thor E dedykowany konsumentom szukającym 5-calowego smartfonu z wydajnym akumulatorem. W obudowie o grubości 8,2 mm zostanie zamieszczone ogniwo o pojemności 5200 mAh i całość ma ważyć 149 g. To dla Was za mało? W takim razie może Thor Plus Was zainteresuje? W tym przypadku obudowa jest odchudzona do 7,9 mm a akumulator może pochwalić się pojemnością 6050 mAh.

Vernee Thor Plus

Rzadko się to zdarza, ale Vernee jeszcze ujawniło, kiedy niektóre modele pojawią się w sprzedaży:

  • Apollo X: marzec;
  • Thor E: kwiecień;
  • Thor Plus: maj.

Ceny zapewne poznamy na targach Mobile World Congress, gdy oficjalnie z każdej strony wszystkie powyższe smartfony zostaną ujawnione. Vernne ma ambitne plany i oby na planach tylko się nie skończyło. Ewentualną klapę ciężko będzie naprawić i nawet niekoniecznie pod względem finansowym – w końcu nie na co dzień nazywa się poszczególne modele zabójcami innych, więc w tym momencie trwa walka o zaufanie konsumenta.

 

 

źródło: informacja prasowa.



x