OnePlus One – Legendy Androida #8

Łukasz Pająk Android 2015-09-24

one plus one 1+1 OPO bidahasd

 

Po wprowadzeniu kilku nowych serii na naszym portalu, ja postanowiłem wrócić do cyklu, który z pewnością nasi stali Czytelnicy powinni pamiętać. Jednak zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mogą kojarzyć „Legendy Androida”, a więc spieszę z wytłumaczeniem. Są to luźno pisane artykuły na temat urządzeń i ich historii, które moim zdaniem zasługują na pamięć. Ostatni artykuł z tego cyklu pojawił się na portalu pod koniec sierpnia… zeszłego ooku. Wtedy serię przerwałem na Sony Ericssonie Xperii X10 (Rachael), a wcześniej pojawiły się takie modele jak HTC Dream, HD2, Desire, Samsung Galaxy Spica, Galaxy S (S2) czy też Motorola Milestone.

 

W takim razie, co w tytule robi OnePlus One? Po testach następcy tego smartfonu uznałem, że z pewnością Chińczycy zapisali się na listach historii Androida. Jednak zacznijmy od początku. OnePlus – co to za twór?

 

carl pei wspolzalozyciel oneplus

 

Zanim przejdziemy do samego modelu, zacznijmy od samej firmy. Jeden Plus – dobrze, że nie tłumaczymy nazw własnych, ale to nieistotne. Ważny jest fakt, że producent ten wywodzi się wprost od Oppo i tutaj tkwi jego największa kontrowersja. Założycielami OnePlus są osoby, które – teoretycznie – porzuciły wspomnianą wcześniej chińską firmę i stworzyły własną. Uwaga, teraz to, co wszyscy lubią najbardziej, a więc teorie spiskowe. Według jednej z nich to Oppo finansuje OnePlus jako swoją podmarkę pokazującą, że można stworzyć bardzo dobre urządzenie i żądać w zamian stosunkowo niewiele. W tym czasie firma-matka dalej sprzedaje swoje produkty w „dzisiejszych” cenach, bo…. może. Jednak w każdej z teorii spiskowych jedna rzecz się powtarza – urządzenia mają być relatywnie tanie i tak w rzeczywistości jest.

 

pete lau oneplus one plus

 

Spotkało się dwóch panów (Carl Pei z poprzedniego zdjęcia i Pete Lau powyżej) i powiedzieli dość producentom, którzy windują ceny smartfonów. Postanowili stworzyć urządzenie mobilne o najlepszych parametrach, które będzie idealnie zbalansowane pod kątem stosunku jakości do ceny. Całej akcji przyświeca hasło marketingowe „Never settle”, które w wolnym tłumaczeniu oznacza „Nigdy nie stój w miejscu”, a więc „Bądź bezkompromisowy”. Jeszcze zanim pierwszy smartfon OnePlus pojawił się oficjalnie w sprzedaży to już wiedzieliśmy, że nie ujrzymy tego modelu u operatorów, a kupić go będziemy mogli jedynie poprzez Internet. To oznacza kolejne oszczędności, które tym razem nie przekładają się w marżę producenta, a po prostu uzyskujemy niższą cenę. Oczywiście ważny jest też system. OnePlus podpisując umowę z Cyanogen Inc. zyskało ogromną reklamę i poparcie.

 

oneplus-one-official-image-2

 

Tak oto nastał 23 kwietnia 2014 roku i Chińczycy oficjalnie przedstawili światu swój pierwszy model z równie wymyślną nazwą jak sama firma. Oto OnePlus One znany także w Sieci jako 1+1 i OPO, dzisiejszy bohater Legend Androida. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu z Was może to być zaskoczenie – jak roczny smartfon znajduje się w jednej serii z takimi modelami jak HTC HD2 czy Motorola Milestone? W moim mniemaniu, 1+1 z pewnością zapisał się na kartkach historii systemu Android jak i ogólnie mobilnego rynku. Jest to pierwsze na świecie urządzenie, które tak dobitnie pokazało światu, że można stworzyć bardzo tani telefon ze świetną specyfikacją, która robi wrażenie nie tylko na papierze. Dodatkowo stało się bardzo popularne bez – teoretycznie – żadnej reklamy i marketingu

 

oneplus-one-official-image-9

 

W takim razie co OnePlus One skrywa w środku? Zapewne większość z Was doskonale zna dane techniczne tego modelu toteż tylko dla przypomnienia:

 

  • 5,5-calowy wyświetlacz LTPS FullHD:
  • układ Snapdragon 801;
  • 3 GB RAM;
  • 16/64 GB wbudowanej pamięci;
  • aparaty:
    • przód: 5 MPx;
    • tył: 13 MPx;
  • akumulator o pojemności 3100 mAh;
  • NFC, LTE,Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac.

 

Do tego dochodzi wspomniane wcześniej oprogramowanie. Zależnie od wersji mieliśmy do wyboru KitKata (CyanogenMod) lub Jelly Bean (ColorOS – Chiny). Dzisiaj dostępny jest już Lollipop (5.1.1 – Oxygen OS, CyanogenMod lub Hydrogen OS – Chiny). To kolejna zaleta: szybkie aktualizacje, duży wybór oprogramowania. Tym nie może poszczycić się Samsung, Sony czy też HTC.

 

oneplus one samsung galaxy s5

 

Jednak jeszcze słowo o specyfikacji i ponownie o cenie. Powyższe dane techniczne wciąż robią wrażenie, a w zeszłym roku niczym nie ustępowały konkurencji. Podobnie wyposażony Samsung Galaxy S5 w chwili premiery kosztował dwa razy więcej niż OnePlus One. Recenzje Chińczyka są jak najbardziej wysokich lotów toteż czemu mamy przepłacać?

 

oneplus zaproszenie one 1+1 invite

 

Tylko jest, a raczej był jeden problem. Chciałeś kupić OnePlus One? Nie ma problemu, ale zdobądź zaproszenia. Dla wielu to naprawdę nietrafione rozwiązanie, ale w rozmowie ze wspomnianym wcześniej założycielem na ten temat w Polsce uzyskałem znaną nam wszystkim odpowiedź: OnePlus jest bardzo małą firmą i niestety nie może sobie pozwolić na produkowanie tak dużej ilości urządzeń. Również samo zainteresowanie zaskoczyło wszystkich, ale i tutaj znajdziemy teorię spiskową – to Oppo blokuje produkcję, coby firma-matka nie straciła renomy. Oczywiście nie spodziewam się, aby wiele w tym prawdy było. Szczególnie, że zaproszeń już nie potrzeba. Dokładnie 20 kwietnia 2015 roku, a więc niecałe 12 miesięcy po premierze OnePlus zrezygnował z zaproszeń. Model One może kupić każdy.

 

oneplus two one 1+1 1+2 snapdragon 810 mad

 

Niedługo będziecie mogli przeczytać recenzję OnePlus Two. Jednak ten smartfon z pewnością nie zostanie zapamiętany tak jak pierwowzór. Jest minimalnie droższy, ale nie ma NFC, co wielu zabolało, a także korzysta z układu Snapdragon 810 z obniżonym taktowaniem, co również nie zostało dobrze przyjęte. Wróćmy jeszcze do OnePlus One – czy ten smartfon zmienił coś na rynku? Według mnie tak: społeczeństwo bardziej otworzyło się na chińskie produkty, ale niestety wciąż to Samsung i Apple narzucają ceny, które inne firmy powielają. Rodzynkiem w tym wszystkim jest Huawei, ale jednak to nie ta sama polityka, którą stara się narzucić OnePlus.

 

OnePlus

 

Mimo wszystko, za tydzień w „Legendach Androida” ujrzycie już minimalnie starsze urządzenie, które również starało się zrewolucjonizować rynek, ale jednak bardziej zależało firmie na otwarciu się na nowe rynki. Co to będzie? Okaże się za tydzień, ale „tradycyjnie” czekam na Wasze propozycje urządzeń w komentarzach. Również możecie wysyłać je na adres: [email protected] . Na koniec jestem ciekawy czy Legendy Androida po dłuższej przerwie wciąż Was interesują?






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x