E-doręczenia, czyli możliwość obioru listów poleconych, ma pojawić się od 1 października 2021 roku. Poczta Polska ogłosiła dziś, że odpowiednia ustawa została przyjęta przez Sejm, a teraz czeka tylko na podpis Prezydenta. Jeżeli nic nie stanie na drodze, to w przyszłym roku komunikacja na linii petent-urząd, może wyglądać zupełnie inaczej.

E-doręczenia od Poczty Polskiej

e-doreczenia poczta polska
Fot. PixaBay

Zapewne każdy spotkał się kiedyś z tym, że czekał wyjątkowo długo na pismo z urzędu, które nadano pocztą. Nieważne, że to priorytet, różne rzeczy się zdarzają i czasem takie pisma potrafią iść do nas wyjątkowo długo. Jeżeli jeszcze nie ma ich kto odebrać, bo jest się akurat w pracy, cały proces się wydłuża, bo trzeba pójść z awizo do placówki Poczty Polskiej. To jednak może się skończyć, kiedy wprowadzone zostaną E-doręczenia od Poczty Polskiej. Jak wspomnieliśmy wyżej, opcja ma być dostępna dopiero od 1 października przyszłego roku, to mimo wszystko może sporo ułatwić. Co to oznacza dla nas?

Jak będą działać E-doręczenia?

Otóż każdy, kto wyrazi na to zgodę, będzie mógł odbierać urzędowe pisma w formie E-doręczenia. Tutaj występuje pełna dowolność, czyli jeżeli komuś taka forma nie odpowiada, może pozostać przy tradycyjnej, czyli liście poleconym. Usługa będzie też darmowa. Jak czytamy na stronie Poczty Polskiej: „e-doręczenie będzie prawnie równe z wysłaniem tradycyjnego listu poleconego za potwierdzeniem odbioru lub doręczeniem osobistym.” Czy w takiej sytuacji mamy obawiać się tego, że nasza korespondencja może zostać naruszona lub przechwycona? Teoretycznie nie, bo E-doręczenie ma się różnić od standardowych wiadomości e-mail.

Zobacz też: Play z wyjątkową ofertą dla fanów gier komputerowych.

Poczta Polska będzie realizować usługi e-doręczenia z zachowaniem najwyższych standardów cyberbezpieczeństwa, w oparciu o wymagania wynikające z przepisów europejskich – Rozporządzenia eIDAS, norm ETSI. Będzie to gwarancją dla uczestników procesu, że Spółka jako zaufana strona trzecia, nie ma dostępu do korespondencji przekazywanej w ramach e-doręczeń. E-doręczenie znacząco różni się od zwykłego e-maila. Poczta Polska będzie zobowiązana do zapewnienia integralności korespondencji. Oznacza to, że przesyłka wysłana przez nadawcę nie może być naruszona i zmieniona aż do czasu odbioru jej przez adresata. Ponadto usługa e-doręczenia zapewnia jednoznaczną identyfikację nadawcy i odbiory, co również różni ją od zwykłej wiadomości mailowej. Spełnienie norm europejskich będzie potwierdzał zewnętrzny audytor niezależny od Poczty Polskiej.

Co interesujące, Poczta Polska opracowuje także system hybrydowy, który ma zawierać w sobie jednocześnie wysyłkę cyfrowej wiadomości, jak również tej zakopertowanej. Do wysyłania wiadomości drogą tradycyjną ma zostać wykorzystane specjalne centrum wydruków, które ma pozwolić zachować integralność korespondencji. Oznacza to, że dostęp do maszyn będzie ograniczony i odpowiednio zabezpieczony. Taka usługa ma być skierowana do osób, które nie mają dostępu do Internetu.

Fot. PixaBay

Przyszłość wysyłek to Internet?

Na to, by wiadomości z urzędów docierały do nas drogą elektroniczną, jeszcze chwilę przyjdzie nam poczekać. Zapewne mówimy tutaj o całym systemie, a nie zwykłym wysłaniu e-maila, który byłby narażony na „przejęcie”. Dodatkowo do tego dochodzi też potwierdzenie odbioru, które powinno być automatycznie wysyłane do adresata w chwili, kiedy otworzymy daną wiadomość. Taki proces przygotowania jeszcze trochę zajmie. Poczta Polska będzie zajmowała się tego typu wysyłkami do 2025 roku. Po tym czasie ma zostać wyłoniony kolejny operator i zostanie zrobione to przy pomocy przetargu. Sama ustawa o E-doręczeniach ma wejść w życie z dniem 1 lipca 2021 roku.

Takie cyfrowe wysyłki korespondencji mają stać się w przyszłości standardem. Jednak mówimy tutaj o dalekiej przyszłości, bo pisma z sądów mają być w ten sposób wysyłane dopiero w… 2029 roku. To prawie dziesięć lat, bo mówimy tutaj o dacie umownej. Wiele do tego czasu może się jeszcze zmienić. Sama cyfryzacja tego typu usług jest jak najbardziej potrzebna, ale proces jej wprowadzania jest wyjątkowo długotrwały. Trzeba trzymać kciuki, żeby dało się go jakoś przyśpieszyć.

Źródło: Poczta Polska

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.