Ile przepłacasz, gdy kupujesz smartfona na abonament u operatora?

Łukasz Pająk Artykuły 2018-04-08

W ramach cyklu „Najlepsze smartfony do X złotych”, postanowiłem połączyć tę serię z drugą, którą prowadzę i publikuję w soboty. Mowa oczywiście o zestawieniu ofert u operatorach. Często znajomi pytają się mnie, który model wybrać u operatora za Y złotych w abonamencie za Z złotych miesięcznie. Z automatu odpowiadam, że jeśli nie ma dostępu do zniżek pracowniczych to najlepiej nie brać nic, wziąć sam abonament lub prepaid, a urządzenie kupić na wolnym rynku na raty. Wyjdzie taniej, otrzyma się lepsze urządzenie i ogólnie cały interes postrzegany jest zdecydowanie bardziej opłacalnie.

Do dzisiejszego zestawienia potrzebujemy „królika testowego”. Przynajmniej raz na dwa tygodnie przeglądając oferty operatorów z Wielkiej Czwórki często rzuca mi się w oczy Huawei Mate 10 Lite. Nie da się ukryć, że jest to dobry telefon i popularny u dostawców, a do tego ze średniej półki. Pozwoli on nam odpowiednio wyważyć wszelkie różnice rynkowe. Decydujemy się tradycyjnie na abonament do 30 złotych, przy umowie na 2 lata, ale właśnie szukamy oferty ze wspomnianym Chińczykiem. W kwestii, co otrzymacie w danej cenie u dostawców z Wielkiej Czwórki, odsyłam do artykułu, gdzie porównałem odpowiednie promocje. Jednak trzeba mieć na względzie fakt, że wybierając ofertę z urządzeniem dopłaca się nie tylko przy zakupie, ale bardzo często również w comiesięcznym abonamencie.

 

Wolny rynek

huawei mate 10 lite, mate 10 lite

Podstawowa kwestia to cena Huawei Mate 10 Lite w dowolnym sklepie, z oficjalnej dystrybucji. W tym wypadku najtańsza oferta, jaką udało mi się znaleźć to niecałe 1060 złotych, ale sama firma odpowiedzialna za sprzedaż była mi kompletnie obca z niepewnymi opiniami. Dopiero za 1200 złotych znalazłem interesujący nas model w popularnych sklepach.

 

Orange

orange logo operaotr

Pomarańczowemu operatorowi chwali się za to, że abonament za 30 złotych kosztuje dokładnie tyle samo w ofercie z urządzeniem, jak i bez niego. Huawei Mate 10 Lite w tym wypadku kosztuje 1179 złotych, więc około 20 złotych taniej, niż na wolnym rynku.

 

Play 

play logo operator

Fioletowi irytują podawaniem cen abonamentów w rozwiązaniu rodzinnym – dopiero z czasem przekonujemy się, że trzeba doliczyć dodatkowe dziesięć złotych, jeśli decydujemy się na jeden numer. Dlatego najtańsza oferta w Playu to też 30 złotych, ale jeśli zdecydujemy się na zakup urządzenia to miesięczny koszt rośnie do 40 złotych. Przez 24 miesiące dopłacamy 240 złotych za Huawei Mate 10 Lite, za który trzeba jeszcze zapłacić 839 złotych przy zawieraniu umowy. W sumie daje nam to 1079 złotych, więc 120 złotych taniej, niż na wolnym rynku

 

Plus

plus logo operator

Cóż… Abonament wciąż pozostaje za 30 złotych, ale dochodzi rata za sprzęt. Ta jest różna, zależnie od wybranego urządzenia i w przypadku Huawei Mate 10 Lite mówimy o dodatkowej opłacie miesięcznej w wysokości 34 złotych. Przez dwa lata dopłacamy 816 złotych, a za samego smartfona płacimy jeszcze jednorazowo 549 złotych. Sumarycznie mówimy o 1365 złotych za telefon, więc o 165 złotych więcej, niż na wolnym rynku.

 

T-Mobilet-mobile logo operator

Decydując się na ofertę zbliżoną do tej z ofert bez urządzenia w zestawie to dochodzimy do wniosku, że ona nie istnieje. Tak, T-Mobile zmienił w międzyczasie ofertę i za 30 złotych oferuje już 5 GB pakietu internetowego, zamiast 2 GB. Zmiany mamy wyjaśnione, więc wybieramy abonament z urządzeniem. Miesięczne zobowiązanie rośnie do 70 złotych, więc o 40 złotych więcej w porównaniu do oferty bez smartfona. Jednak przez pierwsze 6 miesięcy płacimy symboliczną 1 złotówkę, co oznacza, że za telefon dopłacamy przez 18 miesięcy, czyli sumarycznie 720 złotych. Na start jednorazowo dopłacamy 549 złotych, co ostatecznie daje 1269 złotych, a więc 70 złotych więcej niż na wolnym rynku.

Zobacz też: Czy Twój smartfon wspiera Projekt Treble i będzie szybciej aktualizowany?

Szczerze mówiąc trochę zaskoczył mnie fakt, że w Orange i Playu Huawei Mate 10 Lite jest tańszy, niż na wolnym rynku. Jednak w tym momencie dochodzimy do wniosku, że nie tylko cena jest ważna, ale aktualizacje, które w wielu przypadkach są opóźniane o kilka miesięcy, jeśli w ogóle się pojawiają. Tyczy się to również paczek bezpieczeństwa. Skąd takie opóźnienia? Otóż operatorzy dodają swoje modyfikacje – głównie aplikacje. Na szczęście już nie musimy martwić się o simlocki.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x