[Recenzja] Huawei Nova – warto na niego rzucić okiem

mm Kamil Lewicki Polecane 2017-04-27

Plusy

  • Wykonanie
  • Świetny czytnik linii papilarnych

Minusy

  • Słaby głośnik
  • Przeciętny aparat

Huawei, chiński producent, którego smartfony trafiają w serca użytkowników. Popularność urządzeń z Państwa Środka jest coraz większa, a modele oferowane przez tego gracza są naprawdę warte uwagi. Dziś przyjrzymy się Huawei Nova.

Zestaw

Huawei Nova dostajemy w białym, minimalistycznym pudełku. Wewnątrz znajdują się papiery, kluczyk do otwierania tacki SIM, białe słuchawki oraz ładowarka z odłącznym kablem USB C.

Czy czegoś brakuje? Nie. Akcesoria są ładne, wszystko jest poukładane, a wewnętrzne kartoniki poznakowano tak, by bez zbędnego zaglądania do środka odnaleźć to, czego szukamy.

Budowa

Unibody. Z aluminium. Już na wstępie powiem, że ten smartfon skradł moje serce. Świetnie leży w dłoni, delikatnie zaokrąglone krawędzie zapewniają pewny chwyt, a wzornictwo uważam za bardzo przemyślane. Frontowy panel jest cały czarny, z wyjątkiem dolnej części, na której widnieje napis „HUAWEI”. U góry z kolei znajduje się głośnik, sensory oraz dioda powiadomień LED.

Tył urządzenia odznacza się fajnym pomysłem – górna część, w której znajduje się soczewka aparatu oraz dioda doświetlająca jest czarnym pasem. Z kolei pozostałość obudowy jest już w kolorze naszego smartfona. W moim przypadku złotym.

Krawędzie Nova przedstawiają się prosto – na lewym boku tacka SIM/karty pamięci, na prawym przycisk blokady ekranu oraz drugi do regulacji głośności, na górze znajdziemy wejście słuchawkowe, z kolei dół poświęcono na wejście USB C oraz grill z głośnikiem mono.

Specyfikacja techniczna

To nie jest high-end, lecz na papierze prezentuje się przyzwoicie. Co znajdziemy wewnątrz Huawei Nova?

5-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli

Ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 625

Układ graficzny Adreno 506

3 GB RAM

32 GB pamięci wewnętrznej

12-megapikselowy aparat główny z możliwością nagrywania 4K

8-megapikselowa kamerka selfie

Akumulator o pojemności 3200 mAh

Czytnik linii papilarnych

USB typu C

NFC

Wymiary: 141,2 x 69,1 x 7,1 mm

Waga: 146 g

Wygląda to przeciętnie, lecz niech papier nie będzie jedynym głosem. Ten smartfon ma potencjał.

Wyświetlacz

5-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD. Jest dobry. Sprawdza się w każdych warunkach, a jego poziomy jasności są zadowalające. Kolory są soczyste, kąty widzenia komfortowe. Nie jest to jednak AMOLED, ale dla części z użytkowników to może być akurat plus.

Huawei dobrze zrobiło wybierając tę przekątną ekranu. Jest wygodna do obsługi jedną ręką, a jeśli chcemy jeszcze bardziej komfortowo dosięgać obszaru roboczego wystarczy, że przesuniemy palcem po pasku nawigacyjnym, a wtedy wyświetlany ekran zostanie jeszcze bardziej zmniejszony.

Akumulator

To nareszcie smartfon, który potrafi ze mną być cały dzień i nie wołać o prąd. Mam uruchomione non-stop LTE, inteligentne Wi-Fi, NFC, korzystam z Bluetooth, a jasność ekranu ustawiona jest na 3/4 pełnej długości suwaka. SoT, czyli czas pracy na wyświetlaczu, jaki byłem w stanie osiągnąć wynosi po 6, czasem nawet 7 godzin. Zdarzało się, że smartfona do prądu podłączałem dopiero dnia następnego, kiedy akurat mniej z niego korzystałem.

Warto dodać, że dużo się przemieszczam, zmieniam nadajniki bardzo często i korzystam z dwóch kart SIM jednocześnie. Nie jestem jakimś hard userem, nie gram w gry całymi dniami, lecz social media i Internet towarzyszą mi nieustannie.

Bateria o pojemności 3200 mAh w tym smartfonie jest po prostu fenomenalna.

Aparat

Jest… akceptowalnie. Nie otrzymujemy mistrzostwa świata, ale zdjęcia nie są też czymś na co nie chcemy patrzeć. Po prostu wszystko zależy od warunków pogodowych i czasami uda nam się uchwycić naprawdę ładną fotografię, a czasami jest szaro, buro i ponuro. W nocy urządzenie sobie kompletnie nie radzi, lecz jeśli jesteśmy cierpliwi to przy wielu próbach i zabawie z trybami może przynieść „jakotaki” efekt.

12-megapikselowa matryca z pewnością sprawdzi się świetnie do pstrykania fotek na portale społecznościowe, poradzi sobie również na krótkich wypadach. Nie oczekujmy jednak, że zdjęcia nas zachwycą. Mogą się co najwyżej podobać.

System i wydajność

Testowałem urządzenie na Androdzie Marshmallow. Teraz dostępna jest już wersja z Androidem 7.0 Nougat i EMUI 5.0, lecz udało mi się jej złapać. Ja lubię interfejs producentów, a ten od Huawei zwłaszcza. Jego nakładka tak przypadła mi do gustu, że nawet przez myśl nie przeszedł mi test launchera ze Sklepu Play. Polubiłem wyszukiwarkę, którą wysuwamy przesuwając palcem w dół po ekranie – potrafi ona przekopać nasze urządzenie kompleksowa, włącznie z wiadomościami SMS, co dla mnie okazało się kilka razy kluczowe.

Czy to się zacina? Nie. Jest lekko i płynnie. Animacje są ładne, a aplikacje uruchamiają się stosunkowo szybko. Czasami zaskakuje ich otwieranie od nowa, kiedy dopiero co zrzuciliśmy je do pamięci RAM. 3 GB radzą sobie „jedynie dobrze”, nic poza tym. Pamiętają tyle ile potrafią. Nawet przy kilku kartach w Google Chrome byłem skazany na ich ponowne wczytywanie się. Trochę to irytowało, bo strony były lekkie, lecz Android zdecydował inaczej.

Niestety smartfon czasami się grzeje. SMSy, przeglądarka internetowa i YouTube potrafią sprawić, że poczujemy bijące ciepło od urządzenia. Również podłączenie go do ładowarki powoduje zwiększenie się temperatury. Nie jest ona jednak na tyle wysoka i uciążliwa, by przerwać korzystanie z Novy. Warto jednak o tym pamiętać.

 

Testy wydajnościowe
Create bar charts

Multimedia i czytnik linii papilarnych

Huawei Nova wyposażono w głośnik mono. Chciałoby się powiedzieć, że słuchanie na nim utworów jest przyjemne. I można tak powiedzieć, jeśli dodamy, że chodzi tylko o dzwonki. Muzyka docierająca do naszych uszu nie brzmi rewelacyjnie. Głośnik zatem sprawdzi się do programów podróżniczych, wywiadów, śmiesznych filmików, czyli tam gdzie albo pokazują, albo mówią. Ale za żadne skarby grają.

Skaner linii papilarnych, za to trzeba pochwalić. Słowem: bomba. Przykładasz palec i już, smartfon odblokowany. Nie musisz nic więcej robić. Tylko ten jeden gest. Huawei Nova potrafi nawet odczytać, kiedy palec jest lekko mokry, wilgotny. Nie lubi za to żadnych paprochów na naszych opuszkach.

Podsumowanie

Huawei Nova kosztuje około 1400 złotych. Tyle trzeba za nią zostawić w sklepie. Na aukcjach zdarza się, że kwota ta będzie o kilkaset złotych niższa. Czy warto? Otrzymujemy świetny design, dobre wykonanie, bezbłędny czytnik linii papilarnych, wytrzymały akumulator oraz NFC, które możemy wykorzystać w parze z Android Pay. Z drugiej strony dostajemy też przeciętny aparat, słaby głośnik i delikatnie grzejącą się obudowę.

Jeśli nie macie dużych wymagań, a od urządzenia oczekujecie radzenia sobie z codziennymi sprawunkami, Huawei Nova może trafić w Wasze gusta. Jeśli jednak robicie na smartfonach nieco więcej i wykorzystujecie je do pracy, warto się zastanowić.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 8
  • Budowa 9
  • Specyfikacja techniczna 7
  • Wyświetlacz 7
  • Akumulator 9
  • Aparat 6
  • System 7
  • Wydajność 7

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.5




  • Michał

    Jak ta Nova ma się do p10 lite? i p9 (2017) lite? Wszystkie 3 telefony wydają się b. podobne i w podobnej cenie.
    Jakbyście poszeregowali te telefony i dlaczego? 🙂

  • Damian Jaromin

    Huawei Nexus 6p w gorszym wykonaniu 🙂

  • lukas2209

    Zdecydowanie lepiej kupić Huawei Honor 8 za 1500zl, który ma znacznie lepszy aparat i topową specyfikację.

    • May Czos

      Honor kosztuje 1600 (póki jest promocja w Sferisie) – 1800zł.

      • dareczq

        patrz allegro. za 1500 spokojnie da radę

        • May Czos

          Nie porównuj nówek i używek. Z drugiej ręki to Novę spokojnie da się za 1100 wyjąć.

  • Sq72

    Według mnie lepiej wybrać tańszego p9 lite lub dopłacić 250-300 zł do zwykłej p9.

    • May Czos

      Raczej 500zł dopłaty do P9.

      • Sq72

        W wyszukiwarkach cenowych można znaleźć p9 poniżej 1700 zł.

        • May Czos

          Nie z wiarygodnego sklepu tylko pokątnego importu („europejska dystrybucja” i podobne wałki).

          • Sq72

            Są też z polskiej dystrybucji.

          • May Czos

            W jednym sklepie, od operatora. I niby jakim cudem się tam znalazły? Operator wziął za dużo i postanowił opchnąć bokiem po kosztach? No proszę cię…