Sieć 5G to bez wątpienia przełom na rynku telekomunikacyjnym. Z dużym entuzjazmem odebrałem informację o uruchomieniu tej technologii przez polskich operatorów. Jeszcze bardziej ucieszyłem się z możliwości przetestowania Motoroli Moto G 5G Plus, która umożliwiała sprawdzenie możliwości wspomnianego rozwiązania. Wnioski z testu nie są już takie zachwycające.

5G? Podpisz umowę!

5G w Orange

Pamiętam czasy, gdy po raz pierwszy łączyłem się z siecią LTE. Miałem kompatybilny telefon, kompatybilną kartę SIM, ale szybki internet nadal nie działał. Później okazało się, że usługa nie była aktywna na moim koncie i musiałem w tej sprawie kontaktować się z BOK. Szybko dotarło do mnie, że w przypadku 5G nie będzie tak łatwo. Jestem abonentem Orange i w tej sieci chciałem sprawdzić możliwości 5G. Okazało się to niemożliwe, ponieważ musiałbym w tym celu przejść do oferty abonamentowej, a to według mnie gra nie warta świeczki. Cóż, po 10 latach w tej sieci mogę co najwyżej poszukać alternatywy u innego operatora. Parafrazując popularnego mema – „Dziękuję Pan Orange”. Wybawieniem okazała się sieć Play, która udostępniła 5G w ramach oferty odNowa. Postanowiłem więc kupić starter Play, doładować konto i aktywować pakiet Solo XL za 35 zł, ponieważ tylko on umożliwia dostęp do 5G.

Czym w końcu jest to 5G Ready?

Kolejnym krokiem było wybranie się do lokalizacji, która jest objęta zasięgiem 5G. Początkowo zamierzałem pojechać do Lublina, jednak to miasto zostało pominięte przez operatorów. Ostatecznie wybór padł na Warszawę. Coś jednak zaskoczyło mnie w mapce zasięgu na stronie Play. Ta sieć jest znana z kampanii 5G Ready, którą wielokrotnie krytykowałem za wprowadzanie klientów w błąd. I widzę, że miałem rację. Play zarzekał się, że sieć 5G Ready jest gotowa na uruchomienie prawdziwego 5G, miała to być tylko formalność. Dziś ta mapka ma 4 interesujące nas pozycje:

  • 4G LTE
  • 4G LTE Ultra
  • 5G Ready
  • 5G

Wśród nich aż 3 to LTE, tylko z różnymi dodatkowymi rozwiązaniami. O ile 5G Ready pokrywa dość duży obszar kraju, tak 5G obejmuje raptem kilka miast. Wniosek jest taki, że 5G Ready wcale nie jest takie Ready jak obiecywał Play. Czym zatem jest ta sieć i jaką wartość dla klienta ma informacja, że jest w zasięgu 5G Ready?

5G czy DualSIM?

Postanowiłem zamontować kartę SIM w telefonie i wyruszyć w drogę. Tu czekała mnie niemiła niespodzianka – telefon poinformował o braku możliwości jednoczesnego korzystania z 5G i Dual SIM. Włączenie 5G powodowało wyłączenie drugiej karty SIM, z DualSIM mogę korzystać tylko po ograniczeniu telefonu do LTE. Super, w samą porę się o tym dowiedziałem. Nie wiem na kogo w tym wypadku zrzucić winę. Ograniczenie zapewne zostało wymuszone przez producenta modemu czyli Qualcomma, jednak producent telefonu z kolei przemilczał tę kwestię. Przełożyłem prywatną kartę SIM do innego telefonu i ruszyłem w stronę Warszawy. Tu czekało mnie małe zaskoczenie – już na obrzeżach miasta telefon połączył się z siecią 5G, a nawigacja nie informowała o problemach z dostępem do internetu. Dojechałem do planowanego miejsca we wschodniej części Warszawy i 5G tam już nie było. To akurat mogę zrozumieć – mówimy o nowej technologii, która nie ma jeszcze dobrego pokrycia zasięgiem, a sam Play raczej nie słynie z rozwiniętej infrastruktury telekomunikacyjnej. Nieco dalej ponownie znalazłem się w zasięgu 5G i rozpocząłem ostateczne testy.

Coś tu nie gra

Na start zaznaczę, że nie spodziewałem się cudów. Wiem, że mamy tu do czynienia z 5G na paśmie n1, tj. 2100 MHz. To niskie pasmo, poza tym operator raczej nie przeznaczył na potrzeby nowej technologii dużego bloku pasma. Spodziewałem się jednak czegoś lepszego niż LTE. Przeprowadziłem wiele testów (więcej niż na potrzeby powyższej galerii) i osiągane transfery w 5G i LTE były mniej więcej takie same. Czasem nieznacznie szybsze okazywało się 5G, czasem (o ironio) LTE.

Zobacz też: MediaTek Dimensity 720 zaprezentowany – smartfony 5G będą jeszcze tańsze i wciąż bardzo wydajne

Nie chcę tutaj przekreślać zasadności istnienia sieci 5G w Polsce. Przetestowałem osiągi jednego operatora, ponieważ w przypadku pozostałych nie miałem nawet takiej możliwości. Play, T-mobile i Orange korzystają z takiego samego pasma, także można zakładać, że osiągi będą do siebie zbliżone. Wiem, że 5G działa dość dobrze w przypadku Plusa, ponieważ ten operator wykorzystał pasmo n7 (2600 MHz), co z kolei źle wpłynęło na pokrycie zasięgiem. Coś za coś. Odnoszę jednak wrażenie, że operatorzy zdecydowali się uruchomić prowizoryczne 5G tylko po to, aby poprawić swoją ofertę i sprzedawać z czystym sumieniem telefony wspierające 5G. Prawdziwe 5G pojawi się dopiero po rozstrzygnięciu aukcji częstotliwości 3,5 GHz, na co będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Gdybym jednak podpisał umowę na abonament i telefon z 5G, to prawdopodobnie czuł bym się mocno pokrzywdzony przez operatora i to jest największy problem w tej sytuacji.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adrian Celej

Fan nowych technologii, Androida i Linuksa. W wolnych chwilach także elektronik-amator.