5G Ready w Play to bezczelne oszukiwanie klientów!

Adrian Celej Telekomunikacja 2019-03-31

Około dekadę temu, kiedy to operatorzy przygotowywali się do wprowadzenia LTE Play uznał, że stare 3G będzie sprzedawał klientom jako 4G. Dziś sytuacja się powtórzyła, pod nazwą 5G Ready Play sprzedaje nam zwykłe LTE Advanced. Ktoś jednak zapomniał, że tracą na tym głównie klienci operatora.

5G Ready zaszło za daleko

Gdy opisywałem wprowadzenie przez Play marki 5G Ready wiedziałem, że nie wyjdzie z tego nic dobrego. Nie przewidziałem tylko, jak duża będzie skala promocji tej marki. Od razu coś zaznaczę – nie istnieje taka technologia jak 5G Ready, w żadnej specyfikacji nie pojawia się takie oznaczenie, 5G zostało oficjalnie ochrzczone jako NR (New Radio, nie mylić ze standardem redukcji szumów w magnetofonach), także 5G Ready traktuję jako markę wymyśloną przez Play. Wracając do tematu – Play na promowanie 5G Ready poświęcił banery (zarówno w internecie jak i np. na budynkach), czas antenowy, powstały spoty z udziałem znanych ludzi. Operator udaje, że naprawdę ma jakąś super technologię, w rzeczywistości jego oferta nie różni się od pozostałych operatorów. Przykre jest to, że nie tylko Play wpadł na taki pomysł. Znacznie wcześniej swoje 5G e zaprezentował operator AT&T.

Tracą na tym klienci

Najbardziej kuriozalny w tej sytuacji jest fakt, że największymi ofiarami 5G Ready są nie konkurenci (choć oni też stracą), a klienci Play, zarówno obecni jak i przyszli. Załóżmy, że klient uwierzył w głupoty z reklam, wybrał się do salonu, podpisał 2-letnią umowę na internet 5G Ready w Play. Co dalej? Powiedzmy, że za rok Play uruchomi pierwsze stacje bazowe 5G, tym razem już bez Ready. Wtedy klient dowie się, że jego modem 5G Ready jest modemem LTE-A i przez rok musi się z tą umową użerać. W chwili obecnej nie znamy nawet konkretnych terminów uruchomienia prawdziwej sieci 5G, jednak w niedalekiej przyszłości znajdą się ludzie, którzy wpakują się w 5G Ready na kilka tygodni przed premierą prawdziwego 5G. Cieszy mnie to, że Play jest gotowy na 5G, ale co to daje klientom, skoro modemy i telefony w ofercie są z tym 5G niekompatybilne? Taki klient poczuje się oszukany, szczególnie gdy dowie się, że przepustowość 5G liczy się w Gbps, a jego 5G Ready nie ma nawet do tego startu. Czy ktoś zastanowił się nad tym, że oszukany klient może już drugi raz nie zaufać Play i z prawdziwego 5G skorzysta dopiero u konkurencji?

Pomijam już to, że Play raczej nie jest gotowy na 5G. Raczej nie zdobył lewych częstotliwości, wątpię też, że gdziekolwiek zamontowany jest sprzęt i anteny wykorzystywane przez 5G.

Rzecznik Orange ma rację

Orange sieć

Rzecznik prasowy Orange Polska – Wojciech Jabczyński stale krytykuje pomysł Play. Szczerze mówiąc zgadzam się z nim. Z punktu widzenia konkurencyjnego operatora Play zagrał nie fair. Kiedyś w Polsce zostanie uruchomiona sieć 5G i któryś operator będzie pierwszy. Ciężko będzie jednak świętować i promować sukces, skoro Play taką usługę reklamuje od dłuższego czasu. Play będzie miał wtedy także inny problem – jak promować prawdziwe 5G? W przypadku poprzedniej generacji reklamowano ją jako 4G LTE, czy za jakiś czas Play będzie promował 5G NR? Teraz postawcie się na miejscu klienta, który nie zna się na technologiach i nie wszystko z tego rozumie. Parę lat temu słyszałem opinie, że 4G i LTE to nie jest to samo, i że LTE jest lepsze. Do takiego właśnie zamieszania prowadzi marketing Play.

Zobacz też: Orange i T-mobile naśmiewają się z 5G Ready w Play

Na 5G Ready nabrali się przeciwnicy 5G

Czy ludzie wierzą w to, że Play ma technologię 5G? Na pewno uwierzyli w to przeciwnicy 5G, którzy po otrzymaniu od Play SMS-ów reklamujących 5G Ready już odgrażają się rozwiązaniem umowy z operatorem. Rzekomo mają awanturować się obsługą klienta, ponieważ oni na żadne 5G umowy nie podpisywali. W tym wypadku mam pewne wątpliwości – czy oni naprawdę uwierzyli w 5G Ready, czy chcą w to wierzyć.

Powyższa grafika naprawdę znalazła się na grupie przeciwników sieci 5G.





x