Orange definitywnie rezygnuje z blokady SIM-lock, również w już sprzedanych telefonach

Adrian Celej Telekomunikacja 2018-09-29

Blokady SIM-lock były dawniej zmorą użytkowników telefonów. Miała je niemal każda komórka, kupując telefon trzeba było wiązać się z jednym operatorem na cały czas korzystania z niego. Był to też świetny biznes dla ludzi zdejmujących takie blokady, w starszych Nokiach wystarczył kod NCK, w Sony Ericssonach trochę modyfikacji oprogramowania. Ostatnim operatorem uprzykrzającym życie użytkowników był Orange. Dziś ten rozdział przechodzi do historii.

Czy Orange nadal korzystał z blokad SIM-lock?

karta sim

Niektórzy uważają, że Orange od dawna nie zakładał blokad SIM-lock w sprzedawanych u siebie telefonach, ale to nie do końca prawda. Zrezygnowano z tego dopiero 1 stycznia 2016 roku. Telefony wprowadzone do sprzedaży po tej dacie nie miały już blokad operatorskich. Był jeden wyjątek, a mianowicie smartfony od Apple. Wszystkie sprzedawane iPhone’y nadal miał SIM-locka. Owszem, istniała możliwość płatnego zdjęcia blokady, usługa taka kosztowała 77 złotych. Dziś to jednak przeszłość, a prawo w tym przypadku działa wstecz.

iPhone’y bez blokad SIM-lock

iPhone

Orange poinformował dziś, że wprowadzone właśnie do sprzedaży iPhone’y są pozbawione blokad SIM-lock, bez problemu możemy uruchomić w nich kartę innego operatora. Mało tego już sprzedane urządzenia zostaną jej pozbawione zdalnie, wszystko stanie się automatycznie po podłączeniu do sieci WiFi, prawdopodobnie przedstawiciel Orange miał na myśli po prostu dostęp do internetu. Mały wyjątek stanowią iPhone’y 5 i starsze, w ich przypadku konieczne będzie zalogowanie do iTunes. Krótko mówiąc albo nie musimy nic robić, albo jest to drobiazg.

Zobacz też: Orange – internet na kartę. Czy warto? Sprawdzamy

Orange powinien się wstydzić

Usunięcie blokad SIM-lock to bardzo dobra wiadomość. Byłaby jeszcze lepsza, gdyby stało się to parę lat temu, a nie w 2018 roku. To kompletny archaizm, który nie powinien już istnieć. W dzisiejszych czasach możliwość zmiany operatora została uproszczona do granic możliwości, w zasadzie to tylko formalność, którą załatwimy przez stronę internetową. Tymczasem jeden z operatorów nadal sprzedawał telefony wyposażone w blokadę przed zamontowaniem obcej karty SIM. Te blokady działały nie na korzyść Orange, a na jego szkodę. Właśnie przez SIM-locka na pomarańczowych wylało się mnóstwo hejtu, ludzie byli wściekli, ponieważ telefon za który zapłacili miał wielokrotnie niższą wartość niż pozostałe egzemplarze na rynku. Pamiętam też, jak operator potraktował użytkowników smartfonów Sony Xperia, gdzie zablokowano fastboota odcinając możliwość zmodyfikowania oprogramowania. Telefon wyjechał z fabryki zapchany nakładką od Orange i tak miało zostać do końca. Z tego powodu powstała opinia, aby nie kupować smartfonów z Orange, ponieważ to same problemy. Owszem, zaprzestanie instalowania blokad w 2016 roku sporo w tej kwestii zmieniło, ale problem z iPhone’ami pozostał. Pytanie dlaczego właśnie przy premierze nowej generacji operator zmienił zdanie. Mam podejrzenie, że jest to spowodowane naciskami ze strony Apple. Prawdy pewnie nigdy nie poznamy.

Źródło: Biuro Prasowe Orange






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x