Play właśnie opatentował… fioletowy kolor

Adrian Celej Telekomunikacja 2018-07-17

Żyjemy w świecie pełnym znaków towarowych. Każda firma chce coś sobie zastrzec, często nawet tego nie zauważamy. Zdarza się, że używane przez nas powszechnie nazwy do określenia pewnych rzeczy są zarejestrowanymi znakami towarowymi. Jako przykład można podać nazwę „teflon”, która jest zastrzeżonym znakiem towarowym firmy DuPont (to ta, która namieszała w czynnikach klimatyzacji), innym przykładem jest określanie stacji benzynowych nazwą „CPN”, podczas gdy jest to wygaszona marka należąca do Orlenu. Tym razem coś ze świata telekomunikacji – Play zarejestrował kolor filetowy jako swój znak towarowy.

Kolor fioletowy znakiem towarowym Play

W Polsce mamy 4 dużych operatorów, każdy jest symbolizowany z wiodącym kolorem – T-mobile jest różowy (dawniej była to niebieska Era), Orange oczywiście pomarańczowy, Plus zielony i fioletowy Play. Ten ostatni od wielu lat próbował zarejestrować kolor wiodący jako znak towarowy. Początkowo się to nie udało, urząd patentowy odrzucił wniosek. Operator odwoływał się, walczył, aż w końcu dopiął swego. Dlaczego było to takie trudne? Ponieważ trzeba udowodnić wiele okoliczności łączących kolor z daną firmą.

Co to dla nas oznacza?

Absolutnie nic, ot taka ciekawostka. Znak towarowy dotyczy jedynie konkretnego odcienia koloru fioletowego i tylko branży telekomunikacyjnej. Oznacza to, że importer buraków również będzie mógł korzystać z fioletowego koloru. Po co więc Play tak o to walczył? Nie da się ukryć, że żaden pozostały operator z wielkiej czwórki nie skorzysta z barw Play, jednak istnieje zagrożenie ze strony operatorów wirtualnych. Ostatnio wielu ich przybyło, istniało ryzyko, że któryś będzie chciał upodobnić się do Play. Co prawda nie miało by to znaczenia ani wizerunkowego, ani materialnego, ale tego co chodzi po głowie ludziom z Play to ja już nie wytłumaczę. Warto jedynie wspomnieć, że na opatentowanie koloru zdecydował się także T-mobile, nie mogę jedynie ustalić jakiego kraju to dotyczy.

Zobacz też: LG opatentowało szalony pomysł na smartfona – taka czeka nas przyszłość?

Czy to coś złego?

Dziś spotykamy się z coraz dziwniejszymi patentami. W tym konkretnym przypadku trzeba przyznać, że operatorzy faktycznie są kojarzeni z kolorami. Nikt im tej cechy nie odbierze, także uznanie fioletowego za znak towarowy jest dla rynku całkowicie obojętne. Nie ogranicza to rozwoju, nikomu nie wadzi, taka marketingowa zagrywka. Zdecydowanie większym problem są tutaj Amerykańscy giganci i trolle patentowe. Firmy pokroju Apple i Microsoftu mają zwyczaj patentowania niemal wszystkiego. Doszło nawet do sytuacji, w której Microsoft więcej zarabiał na patentach w telefonach z Androidem, niż na własnym systemie. Firmy pokroju IBM zajmują się głównie wymyślaniem technologii i patentowaniem jej, nie sprzedawaniem urządzeń, ponieważ odpowiedzialne za to działy firmy zostały dawno sprzedane. Wszyscy pamiętamy także sprawę patentu Apple na prostokąt z zaokrąglonymi rogami. Wspomniane trolle patentowe skupują patenty i próbują oskarżać gigantów o ich łamanie, często zarabiają na tym miliony.

Źródło: Gazeta Prawna, własne



Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x