ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
Zbliżenie na front projektora Acer Predator GD711

Recenzja Acer Predator GD711 — niezłego projektora do gier

Autor: Bruno Paprocki Kategoria: Technologia

Projektory gamingowe są bardzo ciekawą opcją dla wielu fanów dużych ekranów. Wiele firm posiada takie w swojej ofercie, ale Acer mimo produkcji projektorów biurowych, na krok w stronę gamingu zdecydował się dopiero teraz. Recenzja Acer Predator GD711, czyli projektora dla graczy o częstotliwości odświeżania nawet 240 Hz w rozdzielczości FHD. 

Zalety

  • Jakość obrazu
  • FullHD 240 Hz lub 4K 60 Hz
  • Przyjazny design
  • Stosunkowo niewielka cena
  • LEDowe źródło światła, a co za tym idzie — długa żywotność
  • Obsługa VRR

Wady

  • Niezbyt szybkie działanie
  • Zmiana wejść jedynie z pomocą pilota
  • 4K nie robi wielkiej różnicy

Recenzja Acer Predator GD711 w trzech zdaniach podsumowania

Acer Predator GD711 świetnie sprawdzi się wśród fanów gier na dużym ekranie. Nie jest on sprzętem idealnym w każdym zakresie, ale świetnie robi to co powinien. Nic tylko wpiąć konsolę do projektora, wziąć pada w dłoń i grać całą noc.

  • Jakość obrazu 9
  • Jakość wykonania 8
  • Obsługa i szybkość działania 6
  • Możliwości gamingowe 10

Ogólna ocena

8.3/10

Recenzja Acer Predator GD711 — podsumowanie

Zestaw i cena

Pokrętło ostrości projektora z logo Acer PRedator GD711

Acer Predator GD711 przychodzi do nas w kartonie niewiele większym niż sam sprzęt. Nieco obawiam się jednak wypełnienia, bo znalazłem w środku jedynie dwa kartonowe wsporniki, a wiadomo jak firmy kurierskie obchodzą się z paczkami. W środku poza samym projektorem znajdziemy jedynie pilota oraz kabel zasilający. 

Acer Predator GD711 kosztuje obecnie około 5600 PLN. 

Specyfikacja

  • Rozdzielczość 1080P z możliwością przesunięcia pikseli i utworzenia rozdzielczości 4K
  • Maksymalne odświeżanie na poziomie 240 Hz (z PC, z konsol maksymalnie 120 Hz)
  • Jasność 1450 lumenów
  • Źródło światła LED
  • Głośniki o mocy 10 W
  • Matryca DLP
  • Żywotność źródła światła: 20 tys godzin przy trybie normalnym, 30 tys godzin w trybie ECO
  • Stosunek odległości do obrazu: 1,22:1
  • Obsługa VRR

Producent podaje informację o 4000 LED Lumenów, ale nie jest to dla nas istotne. Liczą się jedynie ANSI lumeny, których wartość jest na poziomie maksymalnym wynoszącym 1450. 

Jakość wykonania i budowa

Przyciski na projektorze Acer Predator GD711

Acer Predator GD711 nie wygląda do końca jak większość projektorów, widać tutaj zacięcie gamingowe w stylu innych produktów z serii Predator. Poza tym sprzęt jest zbudowany jak większość projektorów. Z przodu znajdziemy obiektyw z zaślepką oraz logo producenta. Od góry znajdują się przyciski, które są ważniejsze, niż może się wydawać, a z tyłu standardowo złącza. Boki z kolei są pokryte siatką, bo spełniają też rolę wywietrzników. Bardzo podoba mi się ich nietypowe ukształtowanie, chociaż w przypadku powieszenia projektora pod sufitem, to i tak nie będzie to zbyt widoczne. 

Złącza

Z tyłu projektora znajdziemy dwa gniazda HDMI, jedno gniazdo USB 2.0 oraz wyjście liniowe audio poprzez interfejs 3,5 milimetra. Standard nad standardami, więc nie ma tu czego więcej wymagać. Rzadko kiedy można spotkać więcej HDMI, czy wyjście optyczne w projektorach. Warto jednak wspomnieć o tym, że projektor samoczynnie się wybudzi, gdy tylko otrzyma sygnał po HDMI, co ułatwia sprawę. 

Codzienne użytkowanie, które ma lepsze i gorsze strony

Początkowe wrażenia były bardzo przyjemne, bo projektor uruchamia się bardzo szybko, głównie dzięki lampie LED jako źródło światła. Po uruchomieniu ukazuje nam się ekran główny, który nie jest najciekawszy. Co gorzej, ustawienia zestawu smart są oddzielone od ustawień samego projektora, więc szukanie niektórych opcji zajmuje sporo więcej czasu, co nie jest idealną opcją. Bardzo długo zajmuje też szukanie źródeł. Przełączanie się z usług smart na HDMI to około 30-45 sekund, czasem nawet dłużej, bo gdy projektor zrozumie, o co chodzi, to komputer uzna, że ekran został odłączony. 

Pilot jest, ale przeciętny i zabrakło w nim najważniejszej funkcji

Pilot z zestawu

Niewielki pilot dołączony do zestawu Acera Predator GD711 obsługuje projektor z pomocą podczerwieni. Trzeba celować pilotem dość dokładnie w stronę projektora, inaczej może on nie wychwycić sygnału. Może być to uciążliwe, gdy projektor jest czymś zasłonięty, a stoi na stoliku, czy jest powieszony na suficie za nami. 

Zmiana źródeł? Tylko z przycisku na projektorze

To jest chyba rzecz, którą najmniej rozumiem. Prawdopodobnie wiele osób będzie planowało podpiąć dwa źródła do projektora, jak PC i PS5, czy PS5 i XSX. Przełączanie ich z pomocą przycisku na projektorze jest mało wygodne, zwłaszcza jeśli chcielibyśmy powiesić projektor pod sufitem. Acer mógł z góry założyć, że większość osób posiada amplituner z wejściami HDMI, więc każdy będzie sterował z jego pomocą. Ale wśród moich znajomych znajdę może dwie osoby, które posiadają taki sprzęt. Cała reszta posiada podstawowe soundbary lub zestawy stereo, do których z TV można podpiąć się jedynie optykiem. 

Jest ciepło, ale mogło być gorzej

Wywietrzniki projektora Acer Predator GD711

Acer Predator GD711 ze względu na użycie źródła światła LED nie jest aż tak gorący jak jego brat GD712, w którym zastosowana została standardowa lampa. Mimo to i tak potrafi on dość mocno podgrzać pomieszczenie, w którym się znajduje. W teorii około 140 Watów poboru nie powinno robić aż takiej różnicy, ale chłodzenie aktywne na bieżąco wyrzuca gorące powietrze na boki, przez co temperatura w pokoju szybciej rośnie, a przynajmniej takie sprawia wrażenie niż w przypadku TV, które chłodzone są pasywnie i ciepło idzie po prostu w górę. Przy obecnych temperaturach mocno zastanowiłbym się nad wyborem projektora ponad telewizorem.

Ale chociaż hałas zbytnio nie przeszkadza

Nie oznacza to jednak, że projektor jest cichy, bo jest stosunkowo głośny, ale tonacja szumu jest na tyle niska, że nie przeszkadza i nasz mózg szybko usuwa ją z eteru. Nieco gorzej jest w trybie 4K 60 Hz niż w FullHD 240 Hz, bo wtedy szum staje się delikatnie wyższy, ale dalej nie jest źle. W przypadku siedzenia około metra od projektora zapominałem o nim w ciągu 10-15 minut, chociaż zdarzało się szybciej, zwłaszcza gdy podpiąłem zewnętrzne audio. 

Osłonka na obiektyw znacznie ułatwia sprawę

Acer Predator GD711 jest wyposażony w półprzezroczystą, matową osłonę na obiektyw. Dzięki niej unikamy zakurzenia przedniej soczewki, a jednocześnie zmniejszamy szansę na czyszczenie jej. Producent nie chwali się materiałami, z jakich został wykonany obiektyw, więc można spodziewać się tutaj zarówno miękkiego plastiku, jak i twardszego szkła. Niemniej, w żadnym z tych wypadków nie chcemy porysować obiektywu, mimo że mniejsze rysy praktycznie nie wpływają na jakość obrazu. Widziałem projektory, które wyglądały już jak przejechane grubym papierem ściernym, a mimo to obraz dalej był ostry i dobrze widoczny. 

Instalacja projektora musi być pewna

Acer Predator GD711 jak wiele projektorów DLP nie posiada tak zwanego lens shifta. Możemy skorzystać jedynie z automatycznego trapezowania, ale wtedy tracimy część pikseli, które mogą generować obraz, a co za tym idzie, tracimy na jakości. Połączenie tego z brakiem zooma sprawiają, że bardzo ciężko jest idealnie zamontować projektor. Minimalny błąd może nas kosztować nawet kilkadziesiąt pikseli wyświetlanych poza nim, przez co stracimy przykładowo część HUDu w grach. Współczynnik projekcji wynosi 1,22:1, co oznacza, że aby uzyskać obraz o szerokości jednego metra, musimy odsunąć projektor od ekranu o jeden metr i dwadzieścia dwa centymetry. W teorii jest to proste, w praktyce może być ciężko. Jeśli jednak zdecydujemy się ustawiać projektor na stoliku, to takie poprawki zawsze można nanosić w trakcie, co znacznie ułatwia całość. 

Ustawienia projektora są dość bogate, choć nie działają najszybciej

W ustawieniach projektora znajdziemy wiele predefiniowanych opcji dotyczących trybów obrazu, korekcji balansu bieli ukrytego pod funkcją „Kolor ściany”, czy też pełnej korekcji w skali RGB, która przydaje się przy mniej standardowych kolorach ścian lub pełnej kalibracji. Szkoda jednak, że pomiędzy wszystkimi opcjami projektor przełącza się dosyć wolno, a samo menu nie należy do najbardziej intuicyjnych. Często, gdy chciałem przejść do kolejnej kategorii, przełączało opcje, tylko po to by taka sama sekwencja ruchów spowodowała zmianę kategorii kolejnym razem. Przechodzenie między trybami obrazu również zajmowało parę sekund, chociaż ja ustawiłem obraz na tryb „Film” i tak pozostałem do samego końca. Jedyne co poza tym zmieniałem, to rozdzielczość wyjściową.

4K w 60 klatkach, czy FullHD w 240?

Projektor Acer Predator GD711 oferuje nam dwie opcje jakościowe, gdzie pierwsza z nich oferuje wyższą rozdzielczość, a druga większą ilość klatek na sekundę. Mimo wszystko różnica między nimi nie jest ogromna w zakresie jakościowym, a sama opcja jest dość ukryta i mało czytelna. Nie jest to bowiem prosta informacja o rozdzielczości i klatkażu, a wybór między trybem filmu i gry. 

Jak projektor FullHD generuje obraz w 4K?

Acer Predator GD711 jak znaczna większość projektorów nie oferuje natywnej rozdzielczości 4K. Odbywa się to za pomocą przesunięcia pikseli, a ostateczny efekt może być zbliżony do rozdzielczości 4K. Wszystko zależy od stopnia przesunięcia i tego, z jaką szybkością się to dzieje. W przypadku recenzowanego sprzętu stopień przesunięcia nie jest największy, przez co obraz nie wydaje się być znacznie ostrzejszy względem FullHD, ale tę część omówię w następnym rozdziale tekstu.

Jakość obrazu, czyli ponownie nie jest jednoznacznie

Acer Predator GD711 jest przede wszystkim sprzętem przeznaczonym dla graczy i pod tym kątem będę go najmocniej rozpatrywał, chociaż oczywiście wzmianka o tym jak sprawdza się w filmach, również się pojawi. I w grach muszę przyznać, że jest absolutnie świetnie. Pobawiłem się trochę czasu w grach takich jak GRID Autosport, czy Escape From Tarkov, ale też w prostszych produkcjach, jak The Binding of Isaac: Rebirth. W każdej z tych sytuacji było bardzo przyjemnie, nawet jeśli mój komputer nie był w stanie wytworzyć więcej niż 120 klatek w przypadku drugiej pozycji. Czas reakcji w trybie gry jest naprawdę minimalny, a ruch świetnie odwzorowany. Sam niespecjalnie lubię grać tak daleko od ekranu, zwłaszcza w strzelanki pierwszoosobowe, ale gry wyścigowe to już całkowicie inna śpiewka, która oferuje nam znacznie większą immersję. 

Ruch jest świetny, ale co z barwami i kontrastem?

Kolorystyka w przypadku projektora Acer Predator GD711 zalicza się do znacznych zalet. Bardzo szeroki gamut kolorystyczny pozwala na znacznie lepsze doznania nie tylko w przypadku kolorowych gier RPG, gdzie możemy podziwiać krajobraz, ale też w grach kompetytywnych, bo często jest łatwiej odróżnić przeciwnika od ściany. Niestety nie pomaga w tym zbytnio kontrast typowy dla projektorów DLP. Jeśli na obrazie jednocześnie są bardzo ciemne i bardzo jasne odcienie, to komplet wygląda dość przeciętnie i zdecydowanie nie porywa. Lepiej wygląda komplet, gdy scena jest dość jednolicie jasna, lub jednolicie ciemna. Projektor przygasza wtedy częściowo źródło światła, dzięki czemu kontrast pomiędzy scenami może być znacznie wyższy. 

4K nie daje znacznej przewagi nad FullHD

Acer Predator GD711, jak już wcześniej wspomniałem, oferuje do wyboru opcję 4K oraz FullHD. Pomiędzy nimi nie ma dużej różnicy na obrazie o przekątnej około 80 cali. Faktycznie, jeśli się porządnie przyjrzymy z bliskiej odległości, to można zaobserwować większą ostrość obrazu, ale w sytuacji, gdy byłem odsunięty od obrazu o około trzy metry, to musiałem się już dość mocno przypatrzeć. 

Filmy wyglądają bardzo przyzwoicie

Acer Predator GD711 mimo bycia projektorem głównie gamingowym, to zapewnia też bardzo przyzwoitą jakość w filmach, a nawet wspiera HDR. Dobrze sprawdził się on zarówno w ciemniejszych, jak i w jasnych, kolorowych produkcjach. Sam obejrzałem na nim ponownie parę odcinków serialu Tabu, ale też film Odlot, który jest znacznie bardziej kolorową produkcją. W obu sytuacjach całość wyglądała świetnie, mimo ewidentnych niedoborów kontrastów jak w przypadku gier. Poza tym naprawdę da się obejrzeć film z dużą dozą przyjemności. 

Obiektyw nie jest najostrzejszy

Oglądając około 80-calowy obraz, da się z odległości metra zauważyć braki optyczne obiektywu. Na rogach obrazu występuje delikatna aberracja chromatyczna, przez co tekst znajdujący się w tych miejscach ma kolorowe obwódki, co nie jest najprzyjemniejszym widokiem. Również widać minimalne nieostrości na krawędziach obrazu, przez co trzeba idealnie wstrzelić się z ostrością pomiędzy ostrością na środku obrazu a rogami. Nie jest to jednak łatwe, bo pierścień zooma nie należy do najpłynniejszych. Musiałem sporo się namęczyć, by idealnie wstrzelić się z ostrością, a koniec końców i tak kot minimalnie przesunął projektor, przez co musiałem kombinować od nowa. Nie jest to poziom chociażby XGIMI Aura, ale wynika to też z ceny, która jest o połowę niższa.

Czy Acer Predator GD711 jest wystarczająco jasny?

Postawmy sprawę jasno, 1450 lumenów to nie jest dużo jeśli planujemy używać projektora w niewyczernionym pomieszczeniu. Bez mocno odcinających zasłon, nie będziemy w stanie używać projektora w ciągu jasnego dnia. Optymalną opcją jest oczywiście noc, ale wczesny wieczór w pomieszczeniu bez bezpośredniego słońca, też będzie jak najbardziej okej.

Dźwięk jest, ale nie zachwyca

Wbudowany głośnik o mocy 10 W zdecydowanie nie zachwyca jakością. Znacznie więcej wyciągnąłem podpinając po kablu Aux swojego Ankera Soundcore Pro, który mimo bycia kilkuletnim głośnikiem za niewielkie pieniądze, dalej gra lepiej niż podstawowe audio zamontowane w projektorze Acer Predator GD711. Głośnik nie jest najgłośniejszy, jest mocno suchy, płaski i nosowy. W dużym skrócie — lepiej użyć czegoś innego. 

Recenzja Acer Predator GD711 — podsumowanie

Recenzja Acer Predator GD711 - zdjęcie główne przedstawia front i logo projektora

Projektor Acer Predator GD711 jest bardzo rozsądną opcją dla fanów gier na dużym ekranie. FullHD w 240 klatkach wygląda naprawdę bardzo dobrze, a do tego elektronika projektora nie generuje nam praktycznie żadnego opóźnienia. Wiadomo, znajdziemy tutaj parę słabszych stron, jak kiepski dźwięk, czy problemy z powolnym oprogramowaniem, totalnie niezrozumiały brak przycisku wyboru źródła na pilocie, ale trzeba się zastanowić, jak często będziemy z tych opcji w ogóle korzystać. Sam przy codziennym, a nie testowym użytku, prawdopodobnie używałbym ich jedynie raz na jakiś czas. Większy problem mogą mieć jedynie osoby nieposiadające żadnego systemu audio i/lub dwie konsole, które faktycznie problemy Acera uwypuklą.

Sprawdź najnowsze recenzje