Tryb komputerowy w smartfonach. Potrzebuję go bardziej, niż mi się zdawało!

5 minut czytania
Komentarze

Pamiętacie coś takiego jak continuum? Rozwiązanie od Nokii, które pozwalało ze swojej Lumii zrobić „prawie” pełnoprawny komputer. Była to jakby nie patrzeć klapa a tryb komputerowy w smartfonach odszedł w zapomnienie, aż do 2017-go roku, gdzie rozwiązanie to postanowił odkurzyć Samsung ze swoim Dex’em. Mimo że rozwiązanie to nadal żyje, to tak naprawdę zdaje się interesować tym tylko Samsung. Czy ludzie nie chcą trybu komputerowego? Na to wygląda, ja jednak jestem odmiennego zdania.

Tryb komputerowy jest zupełnie dla nikogo?

Osobiście bardzo zaskakuje mnie, że rozwiązanie to w ogóle się nie przyjmuje. Smartfony obecnie to bardzo mocne urządzenia. Praca w aplikacjach biurowych, przeglądanie internetu, oglądanie filmów nawet w najwyższej jakości nie stanowi żadnego problemu. Można powiedzieć otwarcie, że tryb komputerowy rozwiązuje sprawę konieczności posiadania komputera. Oczywiście, jest to również rozwiązanie bardzo ograniczone, ale zwykły biurowy komputer czy laptop, też przez wzgląd na swoją specyfikację nie pozwala nam na wiele więcej.

Tryb komputerowy w smartfonach porównałbym właśnie do takich typowych komputerów, czy laptopów biurowych na Pentiumie, czy Celeronie. W gry nie pogramy, bo komputer za słaby, profesjonalnych programów też nie obsłużymy, bo za słaby. Sam nawet nie wiem, czy takowa proteza zrobiona z Androida nie pozwoli nawet na więcej. W końcu aplikacji androidowych trochę mamy. Osobiście, sam korzystałem z rozwiązania od Huaweia — EMUI Desktop PC Mode. Działało to po prostu okej i nie czułem, żebym potrzebował wówczas do swoich zadań innego urządzenia. Grałem nawet w androidowe gierki, żeby czasem odświeżyć umysł w przerwie od pracy i wszystko było w porządku.

Takowy tryb jest zatem świetnym rozwiązaniem dla osób po prostu pracujących w programach biurowych, czy korzystających z przeglądarki. Do czego jeszcze może się przydać? Wyjeżdżacie na wakacje za granicę? Pewnie, że tak, zatem zapewne spotkaliście się wielokrotnie, z tym że w telewizji jest jedynie kilka programów lokalnych i TVP Polonia. Osobiście, jeszcze nigdy nie widziałem w hotelu telewizora ze Smartem, a fajnie by było obejrzeć coś normalnego. W tym pomoże nam właśnie tryb komputerowy, ponieważ umożliwia nam on w ogóle, podpięcie telefonu do telewizora i puszczenia co tylko chcemy. Jasne, niby nie jest potrzebny do tego tryb komputerowy, ale zdecydowana większość telefonów po podpięciu do telewizora kablem USB C do HDMI po prostu niczego nie wyświetli.

Został tylko Samsung ze swoim DEX’em…

Nie ma się co oszukiwać, najwidoczniej jestem jedyną osobą, która widzi w tym potencjał. Samsung nadal rozwija to rozwiązanie, jeszcze jakiś czas temu były promowane nowe funkcje i fajnie, ale wiemy, że Samsung sam niczego nie ugra. Widać po prostu, że ludzie się tym nie interesują. Może nie mają świadomości, że taka funkcja istnieje? Ciężko powiedzieć

tryb komputerowy dex

Wcześniej powiedziałem, że sam korzystałem z rozwiązania od Huaweia. Tak tak, nie przeczytaliście źle. Huawei również miał swój tryb komputerowy. Dlaczego miał? A widzicie teraz gdziekolwiek sensownego Huaweia? Brak usług Google spowodował, że są to teraz smartfony zupełnie dla nikogo i przez to również tryb komputerowy zupełnie nic nie znaczy.

Do ideału daleko. Przed trybem komputerowym w smartfonach jeszcze długa droga…

Jak już wspominałem, jestem chyba jedną z nielicznych osób, którym owo rozwiązanie się naprawdę podoba. Nie znaczy to jednak, że wypieram ze świadomości wszystkie jego wady. Tryb komputerowy w smartfonach nadal jest tylko desktopową protezą zwykłego androida, co przenosi również jego wszystkie ułomności oraz ograniczenia. Wszystkie dostępne opcje mają tak naprawdę identyczne problemy. Co ciekawe, można zaobserwować je również na… chromebookach. Miałem przyjemność korzystać z chromebooka przez prawie 2 lata, który był w stanie uruchamiać aplikacje dedykowane pod androida. Działało to identycznie jak na trybach komputerowych. Duża część aplikacji nie radzi sobie z proporcjami horyzontalnymi. Głównym przykładem jest instagram, który po dziś dzień odpala się w pionowym trybie okienkowym.

To jednak nie koniec problemów, a w zasadzie ich tylko niewielka część. Tryb komputerowy jest przede wszystkim czymś w rodzaju „dostawki”. Nie tak był projektowany android. Nie radzi on sobie po prostu z obsługą klawiatury i myszki, ponieważ jest po prostu dedykowany na ekrany dotykowe. Oznacza to, że nie we wszystkich dostępnych aplikacjach wszystko zrobimy z pomocą klawiatury i myszki. Najbardziej denerwujące są sytuację, w których aplikacja wymaga od nas przeciągnięcia „palcem po ekranie”. Irytująca może okazać się również wysuwająca się klawiatura ekranowa. Nie każda aplikacja rozpoznaje, że mamy podpiętą prawdziwą, fizyczną klawiaturę i nie musi już zasłaniać nam pół ekranu klawiaturą ekranową.

Jest tego oczywiście znacznie, znacznie więcej. Nie wynika to z samej koślawej implementacji tego trybu do smartfonów, a po prostu z natury systemu dla urządzeń mobilnych. Producenci są w stanie z androidem zrobić bardzo dużo, ale nie wszystko. Póki zatem Google nie zaimplementuje do systemu, chociaż podstawowych założeń dla tego rodzaju trybu to rozwiązanie to nie będzie idealne i będzie czasem irytować użytkownika.

…ale jest potencjał!

Mimo wszystko uważam, że w tym rozwiązaniu jest potencjał. W kieszeni nosimy na co dzień małe komputery, które mocą obliczeniową są już obecnie naprawdę dobre. Popatrzcie, co robi Apple ze swoim iPadOS. Każda kolejna wersja powoduje, że system ten staje się mniej iOSem, a bardziej MacOSem. Apple widzi po prostu potencjał i możliwość pracy na urządzeniach mobilnych, które są ograniczane przez mobilne systemy. W androidowych smartfonach do tego jeszcze naprawdę długa droga. Do tego nawet nie wiemy, czy ktokolwiek zauważy w tym należyty potencjał.

Osobiście jednak bardzo trzymam kciuki, żeby zaczęło się to zmieniać i aby producenci zauważyli, że urządzenia mobilne potrafią być naprawdę mocne i bez przeszkód mogą służyć do pracy. Wystarczy jedynie dać ludziom odpowiednie narzędzia i rozwiązania systemowe. Co przyniesie przyszłość? Zobaczymy, liczę jednak na to, że już niedługo będziemy mieć możliwość pracy na swoim smartfonie.

Motyw