ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii

Latający hotel, który nigdy nie ląduje. Nowatorski pomysł raczej się nie przyjmie

Autor: Mateusz Jamroz Kategoria: Technologia

Z nowymi pomysłami często bywa tak, że są chybione, bo ktoś nie do końca przemyślał konsekwencje. Latający hotel wydaje się być idealnym, bo „atomowy samolot” miałby nigdy nie lądować, za sprawą reaktora atomowego na pokładzie. Jednak to tylko złudzenie.

Latający hotel napędzany reaktorem atomowym

Samolot miałby być wyposażony w baseny, siłownie, restauracje, a nawet centra handlowe! Wszystko miałoby mieścić się na ogromnej powierzchni. Projekt został zaprezentowany przez Hashema Al-Ghailiego, jednak prawdopodobnie nie podniesie się z ziemi, bo fizycznie, byłoby to nie możliwe ze względu na obciążenie. Projekt zakłada także ogromną salę widokową, która miałaby mieścić się na ogonie samolotu. Dostęp do niej byłby zapewniony dzięki zewnętrznej windzie.

Działanie latającego hotelu

Projekt jest naprawdę ambitny. Samolot miałby być sterowany przez AI, jej zadaniem poza pilotażem byłoby także zapewnienie pasażerom komfortu i unikanie turbulencji. Nie wiadomo jednak, czy na pokładzie byłby pilot z krwii i kości, bo takich inrofmacji nie ma. W każdym razie to dość ryzykowane oddawać maszynie pełną kontrolę nad statkiem, który nigdy ma nie wylądować. Był już statek, który miał nigdy nie zatonąć — a skończyło się, jak się skończyło. Podniebny hotel miałby 20 silników zasilanych energią nuklearną i nigdy nie musiałby lądować. Na jego pokładzie mogłoby natomiast przebywać nawet pięć tysięcy gości dowożonych przez samoloty pasażerskie.

Pomysłodawcą projektu podniebnego hotelu z napędem nuklearnym jest Tony Holmsten, jednak za jego rozwinięcie i animację odpowiada jemeński popularyzator nauki i producent wideo Hashem Al-Ghaili. Podniebny statek jest prezentowany jako miejsce idealne na spotkania, eventy i wakacje, a nawet śluby! Dzięki wykorzystaniu technologi atomowej samolot mógłby latać przez kilka lat, bez powracania na ziemię.

Komentarze nie zachwycają

Jedni jarają się strasznie nowym projektem, z kolei innym jest obojętny. Są też osoby, które analizują ten projekt i ja jestem jedną z takich osób. To trochę jak latająca bomba atomowa, bo nie wiem, czy jakiekolwiek państwo zgodziłoby się na awaryjne lądowanie na lotnisku. Projekt może i jest ambitny, jednak to chyba przerost formy nad treścią.

Źródło: Youtube.com

    Sprawdź najnowsze wpisy