ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
Recenzja Sony WH1000XM5, zdjęcie główne, przedstawia słuchawki z bliska

Recenzja Sony WH1000XM5 — miało być bezkompromisowo

Autor: Bruno Paprocki Kategoria: Technologia

Wokółusznych słuchawek bezprzewodowych z ANC na rynku ciągle przybywa, ale to Sony jest najpopularniejszym wyborem w wyższym budżecie. Sony WH1000XM5, bo to o nich mowa w tej recenzji, jest już piątą odsłoną słynnej serii. Producent wprowadził sporo zmian, ale czy wyszły one na dobre? Zapraszam do pełnego tekstu. 

Zalety

  • Świetne ANC
  • Zmiany w budowie względem poprzedniej serii
  • Bardzo dobra aplikacja
  • Mikrofony na bardzo wysokim poziomie
  • Czas pracy na baterii i szybkie ładowanie

Wady

  • Szybko się brudzą
  • Mocno grzeją w uszy
  • Różnice względem poprzednich modeli nie usprawiedliwiają podwyżki ceny

Recenzja Sony WH1000XM5 w trzech zdaniach

Sony WH1000XM5 w kwestii wykonania są przyzwoite, są bardzo lekkie i dobrze leżą na głowie, mimo że uszy się w nich mocno grzeją. Brzmieniowo jest dobrze, ale zdecydowanie nie jest to granie dla każdego. Słuchawki posiadają też naprawdę niesamowite ANC, które znacznie poprawia komfort pracy, czy podróżowania. 

  • Jakość dźwięku 7
  • Jakość wykonania 7
  • ANC 10
  • Aplikacja 9
  • Łączność i obsługa 7

Ogólna ocena

8/10

Recenzja Sony WH1000XM5 — spis treści

  1. Recenzja Sony WH1000XM5 — spis treści
  2. Zestaw i cena
  3. Specyfikacja Sony WH1000XM5
  4. Jakość wykonania i budowa Sony WH1000XM5
  5. Czyszczenie Sony WH1000XM5 to syzyfowa praca
  6. Mikrofony i komunikacja
  7. Wygoda i komfort użytkowania
  8. Aplikacja działa dobrze, a potrzebne funkcje są na wierzchu
  9. Jakość połączenia w Sony WH1000XM5
  10. Czy ANC w Sony WH1000XM5 jest dobre?
  11. Jak brzmią Sony WH1000XM5?
  12. Jak długo Sony WH1000XM5 trzymają na baterii?
  13. Recenzja Sony WH1000XM5 — podsumowanie

Zestaw i cena

Zdjęcie przedstawia etui, w którym znajduje się kieszonka na kable

Sony WH1000XM5 przychodzą do nas w estetycznym ekokartonie, który pochodzi z recyklingu. Jest to ciekawe rozwiązanie i sam preferuję je ponad kolorowe kartony, które były popularne kilka lat temu. W środku znajdziemy sztywne etui materiałowe, które wygląda przyzwoicie i dobrze chroni słuchawki. Bardzo podoba mi się element, który znajduje się też na słuchawkach, czyli kolor rose gold, w tym przypadku na suwakach. W nim znajdują się nie tylko słuchawki, ale też kieszonka magnetyczna, w której znajduje się krótki przewód USB-C oraz dłuższy kabel Aux do użytkowania słuchawek, gdyby miały nam się rozładować. 

Sony WH1000XM5 obecnie kosztują 1999 PLN, ale powoli zaczynają się pojawiać promocje z nimi związane. 

Specyfikacja Sony WH1000XM5

  • Bateria do 30h z ANC, do 40 godzin bez ANC
  • ANC
  • Cztery mikrofony do rozmów telefonicznych
  • Kodeki SBC, AAC i LDAC
  • Waga 250 gramów
  • Bluetooth 5.2
  • W zestawie z etui, kablem USB-C i 3,5mm

Jakość wykonania i budowa Sony WH1000XM5

To jest element, którego nie do końca rozumiem. Słuchawki wykonane są świetnie, są przyjemne w dotyku, żaden element nawet nie myśli o tym, by skrzypnąć, ale w obudowie słuchawek nie ma ani jednej metalowej części. Producent chwali się, że materiał, z którego zostały wykonane, pochodzi częściowo z recyklingu elementów wnętrza samochodów, co tłumaczy tego typu zachowania, ale osobiście preferowałbym dorzucenie nieco aluminium dla wzmocnienia konstrukcji. 

Miękkie pady z niezłej ekoskóry

Dopóki nie jest gorąco. Ostatni tydzień nie był łagodny pod kątem temperatur, co mocno odbiło się na komforcie użytkowania Sony WH1000XM5. Zdejmując słuchawki po krótkiej chwili na dworze, pady były całe mokre. W równie gorącym mieszkaniu korzystam z padów hybrydowych na swoich słuchawkach i jestem w stanie bezproblemowo spędzić w nich cały dzień. W chłodnym otoczeniu jest już znacznie lepiej. Pady są bardzo miękkie, więc łatwo dostosowują się do kształtu naszej głowy, w czym dodatkowo pomagają nausznice, które obracają się w dwóch płaszczyznach. 

Ulepszony pałąk

W starszych modelach z serii WH1000XM niektórzy użytkownicy skarżyli się na pękanie kilku elementów. W związku z tym, w modelu Sony WH1000XM5 pałąk został przeprojektowany. Można go obecnie dość mocno wyginać, ale za to się nie składa. Jedyną opcją, by zmniejszyć słuchawki, jest obrócenie nauszników pod kątem 90 stopni. Przeprojektowany został też element, który trzyma je z pałąkiem. Nie mamy już standardowych widełek, a pojedynczy element w każdej słuchawce. W kwestii wytrzymałości dopiero czas pokaże, ale w kwestii wyglądu nowa opcja zdecydowanie bardziej mi się podoba. Słuchawki wydają się mniejsze, bardziej mobilne i nieco bardziej premium. Całość dopełniają drobne napisy Sony w kolorze rose gold. 

Bezstopniowe wysuwanie pałąka

Wielu z was pewnie kojarzy głośne klikanie przy rozsuwaniu słuchawek, by dopasować je do swojej głowy. Sony WH1000XM5 posiadają bezstopniową i niemal bezgłośną regulację. Pomimo plastikowego rozwiązania, element ten jest gruby i nie wydaje mi się, by był w stanie łatwo się poddać, ale dobrze, gdyby jednak był wzmocniony aluminiową płytką (o ile już nie jest). 

Czyszczenie Sony WH1000XM5 to syzyfowa praca

Element łączący pady i pałąk w Sony WH1000XM5

Materiał, z którego wykonane zostały Sony WH1000XM5 brudzi się niesamowicie szybko. Wystarczy ich tylko dotknąć, a już zostaje ślad, który dosyć ciężko jest wyczyścić. Większość rozwiązań pozostawia smugi na słuchawkach, padach oraz na pałąku, przez co słuchawki ciągle wyglądają tak, jakby były brudne. Problem prawdopodobnie jest znacznie mniejszy w jasnej wersji kolorystycznej, którą raczej bym mocniej polecał dla osób z bardziej pedantycznym podejściem. 

Mikrofony i komunikacja

Sony chwali się podwojeniem liczby mikrofonów w modelu XM5 względem poprzedniej generacji. Łącznie daje nam to cztery mikrofony do rozmów, które całościowo radzą sobie naprawdę dobrze. Nasz głos jest bardzo czytelny, mikrofony nie zbierają wiatru i słuchają nas, a nie naszego otoczenia. Miłym dodatkiem jest obecność trybu wykrywającego, czy coś mówimy. Słuchawki zaczynają się uczyć naszego głosu, a gdy go wykrywają, to włączają tryb “Ambient”, który odtwarza dźwięk z mikrofonów do samych słuchawek. W moim przypadku wystarczają dwa słowa, by słuchawki zrozumiały, co mają zrobić. Bardzo wygodna opcja. Czasem jednak przesadza, bo wystarczy odchrząknąć, by słuchawki zatrzymały muzykę i wyłączyły ANC. 

Wygoda i komfort użytkowania

Pady słuchawek Sony WH1000XM5

Sony WH1000XM5, jak przystało na słuchawki mobilne, powinny być bardzo wygodne. I pomijając kwestie temperaturowe, tak dokładnie jest. Słuchawek w chłodnym otoczeniu jestem w stanie używać spokojnie przez kilka godzin bez uczucia dyskomfortu. Miękkie pady znacznie w tym pomagają. Dla niektórych osób jednak pałąk może być delikatnie problematyczny. Jest on w znacznej części wypełniony miękką pianką, ale znajomy delikatnie narzekał na szarpanie włosów. Sam jestem niemalże łysy, więc w moim przypadku ten problem nie występował. 

Gesty na muszli mogłyby być dokładniejsze

W czystej teorii przesuwanie palcem w linii poziomej Sony WH1000XM5 powinny odbierać jako chęć przesuwania utworu. W praktyce dość często uznawały to za przesunięcie w linii pionowej, które z kolei odpowiada za regulację głośności. Podobnie sytuacja ma się z pauzą, która raz działa przy pojedynczym stuknięciu, a czasem przy podwójnym. Prawdopodobnie zostanie to poprawione aktualizacjami, ale na ten moment przeszkadza. 

Brakuje mi też płynnego gestu regulacji głośności. Obecnie słuchawki pozwalają nam zmieniać głośność o stałą wartość, a znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby płynne regulowanie poziomu dźwięku. 

Słuchawki z głowy, muzyka stop

Etui słuchawek Sony WH1000XM5

Muszę przyznać, że jest to moja ulubiona funkcja, zwłaszcza do podcastów. Nie muszę ręcznie pauzować tego, co leci mi w tle, bo słuchawki zrobią to za mnie. Nie ryzykuję też, że inni ludzie usłyszą to, czego słucham. Sony WH1000XM5 wykrywają obecność na uszach bardzo dokładnie. Muzyka jest zapauzowana nawet wtedy, gdy jedna słuchawka jest na uchu, a druga z niego zsunięta bliżej skroni. 

Automatyczne wykrywanie działań użytkownika

Powiedzmy, że rozumiem pomysł na ten tryb, ale jego realizacja jest ostatecznie średnia. Słuchawki powinny wyłączać ANC i włączać tryb ambient, gdy się poruszamy o własnych nogach. Tryb odgłosów otoczenia dopasowuje się też mocą do wykonywanej czynności, ale czasem słuchawki źle wykrywają to, co robimy. Na to nie ma raczej żadnej rady, poza kamerą analizującą nasze otoczenie, ale raczej mało kto przystanie na takie rozwiązanie. Słuchawki dość często uznawały, że zaczynam chodzić, zwłaszcza w komunikacji miejskiej. Przepuszczam kogoś, jest jakaś dziura, hopka, a słuchawki uznają, że chodzę. Irytujące, ale szybkie do wyłączenia w aplikacji.

Aplikacja działa dobrze, a potrzebne funkcje są na wierzchu

Aplikacja, z pomocą której możemy sterować Sony WH1000XM5 nazywa się Headphones Connect i jest stosunkowo prosta pod kątem designu i użytkowania. Od razu rzuca się w oczy spora ilość opcji, w tym pięciozakresowy equalizer, wybór mocy trybu świadomości otoczenia, zmienianie lub korygowanie informacji o naszej aktywności i wiele więcej. Ważnym elementem jest tryb pracy kodeka LDAC. Jak możecie wiedzieć z naszego poradnika o kodekach Bluetooth, urządzenia często przełączają się z trybu z najwyższą jakością, by utrzymać stabilność połączenia. LDAC lubi jednak z tym przesadzać, więc warto ustawić High Quality Mode i przełączać się na stabilniejszą wersję, dopiero gdy usłyszymy przerywanie muzyki, co może się zdarzyć, gdy jesteśmy w ruchu. 

Jakość połączenia w Sony WH1000XM5

Słuchawki Sony WH1000XM5 leżące na smartfonie Sony Xperia 1 IV

Skoro już powiedziałem nieco o działaniu LDACa, czas powiedzieć jak sprawdza się on w przypadku słuchawek Sony WH1000XM5. Używałem niemalże tylko trybu wysokiej jakości, bo połączenie z różnymi telefonami było bardzo stabilne. LDAC zaczął rwać, dopiero gdy zacząłem chodzić w słuchawkach po mieszkaniu, a telefon leżał na kanapie. Po włączeniu trybu stabilności już mogłem bezproblemowo podróżować pieszo po mieszkaniu i cieszyć się muzyką bez najmniejszych problemów. Na plus należy też zaliczyć wręcz znikomą latencję. Z pomocą słuchawek Sony WH1000XM5 bez problemu możemy grać w gry, czy oglądać seriale. 

Brak LDAC i jest gorzej

Nieco gorzej jest z urządzeniami, które nie obsługują kodeku LDAC. O ile nie dotyczy to żadnego świeżego telefonu z Androidem, tak ma to znacznie głównie przy laptopach, które często mogą obsługiwać AptX, którego nie obsługują Sony WH1000XM5 lub samo SBC. W przypadku połączenia z pomocą tego ostatniego kodeku znacznie wzrasta opóźnienie. Nie jest ono jeszcze bardzo irytujące, ale widać rozjazd pomiędzy tym, co się dzieje na ekranie, a tym co słyszymy. Sama stabilność pozostaje na bardzo dobrym poziomie i połączenie nawet nie myśli o tym, żeby się zerwać.

Czy ANC w Sony WH1000XM5 jest dobre?

Zdjęcie przycisków w Sony WH1000XM5

ANC to zdecydowanie najlepszy element Sony WH1000XM5. Jest ono delikatnie ulepszone względem poprzednich generacji i bardzo dobrze radzi sobie w praktycznie każdym środowisku. Świetnie wygłusza nie tylko szum stały, jak komunikacja miejska, czy wentylator, ale też niesamowicie dobrze radzi sobie z głosami, jak i wszelkimi stuknięciami, jak w np. klawiaturę. ANC nie jest jednak idealne. Zauważyłem, że jest jedna rzecz, która sprawia problemy. Szczekanie psów małych i średnich rozmiarów. Nie wiem, czemu tak się dzieje, ale to jedyne dźwięki, które przedostają się do moich uszu w stanie niemal nienaruszonym. Pięknie za to wygłuszają wszystkie krzyki dzieci, które powinny być na podobnych częstotliwościach. 

Jak brzmią Sony WH1000XM5?

Znając w miarę poprzednie modele, mogę stwierdzić, że Sony WH1000XM5 zrobiły krok do przodu. Może nie aż taki, jak wynikałoby to z ceny, ale są one całkiem porządnie brzmiącymi słuchawkami. Basu oczywiście dalej jest dość dużo, ale nie zasłania on już średnicy aż tak, jak miało to miejsce wcześniej. W basie chowa się delikatnie jego najwyższa część, która powinna zapewniać lepszy wykop. Czuć to w brzmieniu, które wydaje się być delikatnie przymulone i spowolnione. Midbas i subbas wysuwają się na front prezentacji dołu, co wielu osobom może się spodobać. Mnie to rozwiązanie bardzo podoba się przy pracy, ale na mieście lubię nieco bardziej rozrywkowe granie. 

Aby lepiej zrozumieć opis brzmienia zapraszam do poradnika i rankingu słuchawek na 2022 rok, w którym większość z tych elementów została wytłumaczona.

Średnica jest nieco gorsza z ANC niż bez

Włączenie ANC trochę chowa wokale i gitary, zwłaszcza delikatnie wyższe męskie głosy i niższe damskie. Gdy długo posiedziałem z włączonym ANC, to po jego wyłączeniu te elementy brzmienia wydawały się w pewnym stopniu krzykliwe, ale szybko się przyzwyczaiłem i znowu bardziej bolały mnie ukryte wokale po włączeniu aktywnej redukcji szumów. W kwestii detali jest przyzwoicie, ale bez szału. Niekiedy potrafi się pojawić w dźwięku przyjemna tekstura, ale jest to raczej bardzo delikatny i drobny element. Najwyższe tony są delikatne i służą bardziej za trzeci niż pierwszy plan. Osoby wrażliwe na sybilanty mogą odetchnąć z ulgą, bo żadnych tutaj nie doświadczą. Sony WH1000XM5 z racji na stosunkowo ciemne brzmienie są wolne od tego problemu. 

Jak długo Sony WH1000XM5 trzymają na baterii?

Producent deklaruje nam około 30 godzin z włączonym ANC oraz 40 godzin bez ANC. Są to wyniki jak najbardziej realne przy głośności około 60%. Ładowanie baterii jest szybkie i pozwoli nam uratować się od słuchania odgłosów miasta. Producent twierdzi, że pierwsze trzy minuty powinny wystarczyć na trzy godziny pracy słuchawek. Pełne ładowanie to z kolei około dwóch godzin, co jest standardową wartością. 

Recenzja Sony WH1000XM5 — podsumowanie

Recenzja Sony WH1000XM5, zdjęcie główne, przedstawia słuchawki z bliska

Osobiście nie odbieram Sony WH1000XM5 jako słuchawki stricte do muzyki. To słuchawki głównie lifestyle’owe i biznesowe, których głównym zadaniem jest być wygodnymi, mają nas odciąć od otoczenia, mieć dobre mikrofony, dobrze brzmieć i mają nadawać się do wielu zadań. W tych zadaniach radzą sobie wręcz doskonale, no może poza małym problemem na Windowsie, gdzie nie mam pewności, która strona zawiniła oraz tym, że ekomateriały nie do końca spisują się w wysokich temperaturach. 

Osobiście wybrałbym co innego, prawdopodobnie tańszego, ale skupiłbym się na jakości dźwięku bardziej niż na pozostałych elementach. No i nie wytrzymałbym, mając ciągle brudne słuchawki. 

Sprawdź najnowsze recenzje