Huawei P10 – za co można ten telefon pokochać?

Łukasz Pająk Sponsorowany 2017-06-21

Huawei na początku bieżącego roku zaprezentowało nową generację swoich flagowych modeli na targach Mobile World Congress w Barcelonie. P10 oraz P10 Plus zostały wtedy ciepło przyjęte przez odbiorców, ale jak prezentują się te smartfony dzisiaj? Wziąłem na warsztat mniejszą odmianę i postanowiłem przedstawić Wam kilka faktów na jego temat.

 

Rozmiar

Smartfony cały czas rosną, co niewątpliwie nie podoba się wielu osobom. Mimo że ja jestem fanem urządzeń z co najmniej 6-calowymi ekranami to jednak doceniam firmy, które tworzą również mniejsze propozycje. Właśnie tak postąpiło Huawei tworząc P10. Na papierze być może ten smartfon nie jest drastycznie mniejszy od bezpośredniej konkurencji, ale czuć różnicę trzymając poszczególne modele w dłoni. Duże znaczenie ma sam wyświetlacz z odpowiednio dopasowanymi ramkami. Pozwala on bez problemu oraz przede wszystkim pewnie korzystać z P10 w pozycji zarówno horyzontalnej jak i wertykalnej. Nie musimy się obawiać, że telefon wypadnie nam z ręki lub niechcący dotkniemy wyświetlacz.

 

Design

Wygląd oczywiście jest jedynie kwestią gustu, ale trzeba oddać Huawei, że P10 ewidentnie jest modelem, który daje potencjalnemu konsumentowi wybór. Zastanawiając się nad zakupem tego urządzenia, możemy zdecydować się na jeden z wielu kolorów. Tradycjonaliści zapewne postawią na czerń lub srebro, ewentualnie biel. Osoby lubiące się wyróżniać skuszą się na złoto, błękit lub zieleń. Szczególnie ta ostatnia barwa sprawia, że jest to coś świeżego, a nie urządzenie jak miliony innych.

 

Oprogramowanie

Nigdy jakoś szczególnej uwagi nie przykładałem do rozwoju EMUI (Emotion UI), czyli nakładki proponowanej przez Huawei. Jednak po kilku dniach korzystania z P10 i powrocie do mojego prywatnego smartfonu odczułem, że mój telefon jest bardzo toporny pod względem ergonomii. Najnowsze wydanie EMUI oznaczone numerem 5.1 i bazujące na Androidzie Nougat pozwala na naprawdę wiele – od wyboru animacji przełączania pulpitów, przez dedykowane funkcje schowane na pasku powiadomień kończąc na szybkiej wyszukiwarce schowanej pod gestem przesunięcia w dół. To oczywiście tylko szczegóły, gdyż możliwości jest naprawdę wiele, ale i tak fakt jak całość współgra ze sobą – zarówno stylistycznie jak i technicznie – mnie najbardziej zaskoczył.

 

Aparat

Dokładniej dwa aparaty sygnowane szanowaną marką Leica (oczywiście przedni także!). Jeden kolorowy, drugi monochromatyczny. Jednak nie chcę zagłębiać się w aspekty techniczne, a możliwości oferowane przez Huawei P10 podczas robienia zdjęć i nagrywania filmów. Przeróżnych funkcji, przełączników i trybów jest od groma. Z tego powodu ucieszą się fani dostosowywania poszczególnych parametrów, ale również użytkownicy szukający konkretnych ustawień do aktualnego ujęcia.

 

Brak wyraźnych wad

Nie ma idealnych urządzeń mobilnych – to musi każdy wiedzieć. Jednak większość smartfonów pod pewnymi względami wypada naprawdę słabo. W przypadku Huawei P10 nie mogłem znaleźć takiego elementu. Szczególnie zważywszy na cenę tego smartfonu. Jest to bardzo szybkie urządzenie z dobrymi parametrami, robiące dobre zdjęcia, z odpowiednim akumulatorem i oprogramowaniem. Wymieniać można długo, ale ciężko dopatrzeć się konkretnej wady, która mogłaby przekreślić topową wersję P10 z potencjalnego wyboru nowego smartfonu dla kogokolwiek.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x