Dzisiaj każdy powinien robić przynajmniej jedną kopię zapasową kluczowych dla siebie danych. Przynajmniej jedną to słowo klucz, bo coraz częściej okazuje się, że ukochane zdjęcia, które zostały odłożone na zewnętrznym dysku w kąt szafy, nie są do odzyskania po pewnym czasie z różnych przyczyn. Jednak najczęściej uświadamiamy sobie, żeby w ogóle robić kopie zapasowe w momencie, gdy stracimy istotne dla siebie dane. Sytuacja ta tyczy się też smartfonów — niechcący usunięte zdjęcie, wiadomość, kontakt, a może nawet uszkodzenie karty pamięci? W takich przypadkach do pomocy przychodzi EaseUS MobiSaver, który właśnie jest dostępny w niższej cenie.

EaseUS MobiSaver odzyska dane bez udawania, że coś robi

W Sieci można spotkać wiele propozycji aplikacji, które są w stanie odzyskać dane z Twojego urządzenia. Każdy, kto był przynajmniej raz w takiej sytuacji, to z pewnością długo się wkurzał, nim znalazł program, który nie był zalany reklamami i w ogóle łączył się z danym urządzeniem. EaseUS MobiSaver zdecydowanie nie idzie tą drogą. To stosunkowo prosty, acz skuteczny program do odzyskiwania danych, który chwali się wsparciem dla ponad 6000 urządzeń. Przyznaje się bez bicia, że tego nie miałem możliwości sprawdzenia. Niemniej z wieloma smartfonami, które obecnie mnie otaczają, nie było najmniejszych problemów — w tym jeden, który dopiero zmierza do sklepów.

Jak korzystać z EaseUS MobiSaver?

Mimo że program nie jest dostępny w języku polskim, to odzyskiwanie danych z pomocą EaseUS MobiSaver nie jest w żaden sposób trudne. W gruncie rzeczy wystarczy uruchomić program, podłączyć urządzenie z naładowanym ponad 20% akumulatorem i… chwilę poczekać. Warto mieć na względzie, że cały proces może trwać od kilku do kilkunastu minut, co jest uzależnione od wielu czynników — technologii USB, wielkości przestrzeni czy też samego urządzenia. Warto pamiętać, aby ustawić tryb debugowania USB — zrobicie to poprzez:

  • wejdźcie do ustawień -> informacje o oprogramowaniu
  • kilkukrotnie, szybko klikając Numer kompilacji odblokujecie Opcje programistyczne, stanowiące część sekcji ustawień systemu
  • w odblokowanej sekcji znajdziecie przełącznik Debugowanie USB — wystarczy go aktywować i to wszystko

Podczas połączenia zostaniecie kilkukrotnie poproszeni o udzielenie dostępu w ramach właśnie debugowania. Mimo wszystko z przyczyn czysto technicznych, aby móc w pełni odzyskać usunięte dane, należy mieć dostęp do uprawnień roota. Po przeskanowaniu pamięci dostaniecie listę plików, które można odzyskać. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby zeskanować również kartę MicroSD. Kolejna kluczowa kwestia — jeśli zorientujesz się, że straciłeś plik, to w tym momencie najlepiej wyłączyć urządzenie. Każda operacja na danych stanowi potencjalnie zagrożenie w nadpisaniu informacji, które chcemy odzyskać.

EaseUS MobiSaver tańszy o połowę

EaseUS MobiSaver instrukcja odzyskiwanie danych 5

Większość darmowych programów do odzyskiwania danych to w głównej mierze wylęgarnia reklam, które udają, że skanują pamięć Twojego urządzenia, a w rzeczywistości prezentują Ci kolejne promocyjne materiały. To wersja optymistyczna, bo nietrudno też pobrać złośliwe oprogramowanie. Niemniej to nie tyczy się EaseUS MobiSaver, który w darmowej wersji pozwala podejrzeć pamięć Twojego urządzenia i sprawdzić, czy faktycznie interesujący Cię plik można odzyskać. Dopiero wtedy możesz zdecydować się na zakup pełnej wersji, która aktualnie kosztuje o połowę mniej i możecie ją pobrać za niecałe 106 złotych.

Co stoi za firmą EaseUS? Przede wszystkim 15 lat doświadczenia, darmowe wsparcie techniczne, ponad 10 milionów klientów i gwarancja zwrotu pieniędzy po 30 dniach od zakupu. Podzielcie się w komentarzach, jakie jest Wasze doświadczenie z odzyskiwaniem danych? Czy kiedykolwiek musieliście korzystać z programów jak EaseUS MobiSaver? Czy też trafiliście na przytoczone wcześniej przeze mnie przykłady?

Wpis powstał we współpracy z EaseUS

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.